NBA: Hornets bez pierwszego trenera

NBA: Hornets bez pierwszego trenera
Grudzień 06 21:13 2017 Print This Article

Szerszenie będą musiały w najbliższym czasie poradzić sobie bez Steve’a Clifforda. Powodem absencji szkoleniowca są problemy zdrowotne.

56- letni Clifford nie pojawił się na ławce trenerskiej podczas poniedziałkowego zwycięstwa nad Orlando Magic. Jak donosi dziennikarz Charlotte Observer Rick Bonnell, szkoleniowiec nie uczestniczył również we wtorkowym treningu drużyny.

Dzisiaj Charlotte Hornets oświadczyło, że szkoleniowiec ,,w najbliższej przyszłości” nie będzie mógł sprawować obowiązków pierwszego szkoleniowca. Powodem nieobecności jest pogorszony stan zdrowia mężczyzny, jednak władze klubu nie podały żadnych szczegółowych informacji. W przeszłości Clifford zmagał się z problemami serca, ale jak udało się ustalić The Associated Press nie był to powód obecnej absencji trenera Szerszeni.

– Obecnie nie jest znany termin jego powrotu- czytamy w oficjalnym oświadczeniu klubu– Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejmie Stephen Silas. Z szacunku dla prywatności trenera Clifforda Hornets nie będą podawać większej ilości informacji.

Silas był przez wiele lat asystentem trenerów w Nowym Orleanie (2000-2003), Cleveland (2003-2005), Oakland ( 2006-2010) czy od 2010 roku właśnie w Charlotte. Nie jest to pierwsza sytuacja, w której mężczyzna przejmie obowiązki pierwszego szkoleniowca w NBA. Podczas sezonu 2011/12 kiedy zamiast Hornets mieszkańcy Charlotte dopingowali Bobcats rolę głównego trenera sprawował ojciec Stephena, Paul. Mężczyzna pozwolił synowi prowadzić zespół przez kilka gier. Mimo, że Paul Silas znajdował się na ławce trenerskiej to Stephen podejmował ostateczne decyzje. Obecna sytuacja to świetna okazja do ponownego sprawdzenia się w roli pierwszego szkoleniowca i zapunktowania u władz klubu. Na razie 44- latek ma na swoim koncie jedno spotkanie, które tak jak wspomniano zakończyło się zwycięstwem Szerszeni nad Orlando Magic.

– Trener Clifford jest zawsze gotowy na każdą ewentualność, każdą grę, więc dzisiaj było sporo nauki- powiedział przed spotkaniem Silas – Zazwyczaj oglądam mecz rywala i ignoruję pewne rzeczy, jeśli nie znajdują się w moim planie. Dzisiaj spędziłem sporo czasu na zagłębieniu się w statystyki, badaniu naszej drużyny i przygotowaniu się na różne sytuacje meczowe. To był bardzo długi dzień.

Hornets notują obecnie bilans 9 zwycięstw i 13 porażek okupując 11. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Przed Szerszeniami seria wymagających spotkań, która rozpocznie się od dzisiejszego starcia z Golden State Warriors. Następnymi przeciwnikami będą m.in. Oklahoma City Thunder, Houston Rockets, Miami Heat czy Portland Trail Blazers. Jak poradzą sobie w tym czasie Szerszenie prowadzone przez Stephena Silasa?

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "NBA: Hornets bez pierwszego trenera"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mack
Gość

Jacyś tacyś niemrawi są dzisiejsi gracze z Charlotte. Kiedyś to była moja ulubiona drużyna za czasów Larrego Johnsona, Zoo Mourninga czy niesamowitego Muggsy Bouges’a. Teraz to taka ekipa “środka” ani dobra ani zła ale realnie bez szans w walce o wyższe cele w playoff. Hornets przeszło koło nosa mnóstwo dobrych zawodników a wysokie numery draftów poszły na graczy, którzy na 99% nie zrobią wielkiej kariery w NBA. Ostatnim dobrym wyborem był Kemba Walker w 2011. Później było coraz gorzej Kidd-Gilchrist, Zeller, Kaminsky wszystko kulą w płot.

wpDiscuz