NBA: Harden musi odpocząć

NBA: Harden musi odpocząć
Styczeń 02 09:37 2018 Print This Article

Przez kolejne dwa tygodnie Houston Rockets muszą sobie radzić bez Jamesa Hardena. Lider drużyny w starciu z Los Angeles Lakers doznał urazu nogi i sztab medyczny nie chce ryzykować jego zdrowiem. Na tym etapie sezonu nie ma takiej potrzeby. Niemniej Rockets staną przed ciekawym wyzwaniem.

Kontuzji James Harden nabawił się pod koniec czwartej kwarty zaciętej rywalizacji z Los Angeles Lakers. W dogrywce Houston Rockets do zwycięstwa poprowadził Chris Paul. I to właśnie CP3 będzie zmuszony przejąć dużą część obowiązków Hardena pod jego nieobecność. Przerwa Jamesa potrwa co najmniej dwa tygodnie. Sztab medyczny zdiagnozował naciągnięcie ścięgna podkolanowego.

Naciągnięcie drugiego stopnia nie brzmi najlepiej, ale to dla Rockets pewnego rodzaju sygnał ostrzegawczy. W połowie stycznia Harden zostanie poddany kolejnym badaniom, by sprawdzić postęp leczenia. Zatem istnieje szansa na to, że przerwa zawodnika się przedłuży. W Teksasie muszą się upewnić, że James będzie zdrowy przede wszystkim na fazę play-offów, bo to ona pozostaje dla zawodników i trenera Mike’a D’Antoniego priorytetem.

Te konkretne ścięgno jest bardzo niewdzięczne i bardzo łatwo odnowić uraz, dlatego sztab medyczny Rox będzie dmuchał na zimne. Harden grał w tym sezonie na poziomie MVP. W 35 meczach swojej ekipy notował średnio 32,2 punktu, 5 zbiórek, 9,1 asysty i 1,8 przechwytu trafiając 45,1 FG% i 39% za trzy. Chris Paul sam dopiero wrócił po kontuzji nogi. Zobaczymy, jak zareaguje na dodatkowe obciążenie.

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: Powrót Thomasa już w tym tygodniu!


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "NBA: Harden musi odpocząć"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pilupilek
Gość

Wyeksploatowane Houston się sypie.

Dame D.O.L.L.A
Gość

Dlaczego przy każdym kometarzu o tym jaki wpływ na zdrowie zawodników ma taktyka d’antoniego jest tyle minusów? Szkoda że Harden nie grał po 48 minut, może nie przegraliby 4 meczy z rzędu

SURTU
Gość

Ja tam mam ogólnie wrażenie, że obecnie Ci koszykarze są jacyś bardziej delikatni. 20 lat temu to pamiętam pojedyncze przypadki Barkley plecy, ale tego było sporo mniej. Teraz niby bardziej oudowani, większa świadomość, lepsze zaplecze a co chwilę jakieś katastrofy i to mega poważne. A pomyśleć, że w latach 70 wagon fajek przed meczem szedł w Leakersach.

Grzegorz Es
Gość

A w 60 tych można było mieć +48 MPG w sezonie 🙂

Dame D.O.L.L.A
Gość

Zgadza się. Ale zauważ że kiedyś do Nba przychodzili zawodnicy po kilku latach gry na uniwerku(wiadomo są wyjątki) i ci ze słabszym zdrowiem wykruszali się poprostu jeszcze nba. Może było więcej takich talentów jak Embid ale świat o nich nie usłyszał. Teraz przecież z gry wypadł Porter jr chyba, jeden z największych talentów klasy 2018, oby wrócił do zdrowia jak najszybciej i niech pracuje na swoją legende

wpDiscuz