NBA nagrodę najlepszego zawodnika grudnia wschodniej konferencji postanowiła oddać w ręce… Johna Walla. To interesująca decyzja. Na zachodzie wyróżnienie powędrowało do Jamesa Hardena i Russell Westbrook na pewno nie jest z tego faktu zadowolony.

GRACZE MIESIĄCA


Ten sam duet dostał wyróżnienie graczy tygodnia za ostatni weekend. Wybór Johna Walla z Washington Wizards jest ciekawy. Jednym z jego kontrkandydatów był Isaiah Thomas, który w wielu starciach ostatniego miesiąca 2016 prowadził Boston Celtics do zwycięstw. Jednak lider Wizards podczas grudniowych meczów przewodził lidze w liczbie asyst i przechwytów. 6 grudnia w meczu przeciwko Orlando Magic zanotował 52 punkty, ale jego zespół to spotkanie przegrał.

Na zachodzie wybór adekwatny do oczekiwań. James Harden prowadził swoich Houston Rockets od wygranej do wygranej, umacniając zespół w walce z czołówką zachodniej konferencji. Kilka dni temu rozegrał jeden z najlepszych indywidualnych występów w historii koszykówki notując 53 punkty, 17 asyst i 16 zbiórek w wygranej drużyny z Houston przeciwko New York Knicks. Jeżeli tak ma wyglądać pojedynek o MVP Hardena z Westbrookiem to – czekamy na więcej!

[ot-video][/ot-video]

DEBIUTANCI MIESIĄCA

Na wschodzie bez niespodzianki. Nikt obecnie nie jest w stanie zagrozić Joelowi Embiidowi w jego walce o nagrodę dla najlepszego pierwszoroczniaka bieżącego sezonu. W grudniu Embiid grał już po 28 minut. Prowadzi pierwszoroczniaków w punktach, zbiórkach i blokach. Po 23 meczach rozgrywek 2016/2017, notuje 19,2 punktu, 7,3 zbiórki, 1,9 asysty i 2,4 bloku trafiając 46 FG% i 38,6 3PT%. Trudno uwierzyć, że stawia dopiero swoje pierwsze kroki. Jeśli nic złego nie stanie się po drodze, przed nim kariera przyszłego Hall-of-Famera.

Natomiast po drugiej stronie mapy najlepiej w trakcie grudnia zaprezentował się pierwszoroczniak New Orleans Pelicans – Buddy Hield. Jego przykład prezentuje jak średnio na tym etapie swoich karier radzi sobie klasa 2016. Hield był w grudniu drugim najlepiej punktującym pierwszoroczniakiem ze średnią 10,6 oczek na mecz. Trafiał za to bardzo dobre 47,8 3PT%. Pels przy okazji wrócili do walki o play-offy zachodu, a Hield złapał dobry rytm, który może mu bardzo pomóc w kolejnej fazie.

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons


4
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JJ15gtłoknr1CikosTimur Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Timur
Gość
Timur

….nie jestem zaskoczony, debiutanci to dno, na dzień dzisiejszy fatalny ten draft był, nikt się nie zapowiada na gwiazdkę nie mówiąc o gwieżdzie…Brogdon ma szanse pod okiem Kidda być konkretnym rozgrywającym.,,Simmons wracaj pokaż że to nie jeden z najgorszych draftów w historii.

Cikos
Gość
Cikos

Wall na wschodzie to jednak dla mnie zaskoczenie.Thomas chyba bardziej na to zasluzyl.

tłoknr1
Gość
tłoknr1

tak na prawdę Embidii przyszedł rok wcześniej ,co pokazuje że jak beznadziejny jest ten draft , chyba najsłabszy jaki pamiętam interesując się tą ligą , może Simons coś uratuje

JJ15g
Gość
JJ15g

Tak naprawdę to Embid przyszedł dwa lata wcześniej. W 2016 ’76’ wybrali Simmonsa, w 2015 Okafora, a w 2014 Embida.