NBA: Godne podziwu osiągnięcie rezerwowego Sixers

NBA: Godne podziwu osiągnięcie rezerwowego Sixers
Luty 13 19:49 2018 Print This Article

T.J. McConnell jest jedną z najlepszych broni ławki rezerwowych Bretta Browna. Zawodnik dostarcza mnóstwo energii po obu stronach parkietu i jest niezwykle bystrym graczem, który pomaga drużynie organizować całą grę. Poprzedniej nocy zapisał się w historii Philadelphii 76ers kończąc mecz z triple-double.

Philadelphia 76ers pokonała w ostatnim meczu New York Knicks bez większych oporów rywala z Big Apple. Gospodarze kontrolowali grę i byli w stanie odnieść wysokie zwycięstwo. Szczególnie dobrze prezentował się rezerwowy rozgrywający Szóstek – T.J. McConnell. Spodziewano się, że jego produktywność spadnie z uwagi na wybór w drafcie Markelle’a Fultza. Zawodnik ma jednak problemy z odzyskaniem swojego rzutu, więc na razie pozostaje poza grą. McConnell w międzyczasie bardzo mocno podbił swoją wartość.

W 48 meczach bieżącego sezonu, McConnell zatrzymał swoje liczby na 7,5 punktu, 4,6 asysty i 3,4 zbiórki trafiając znakomite 51,8 FG% i 51,1 3PT%. W meczu z Knicks został pierwszym graczem w historii Sixers, który zanotował triple-double wychodząc z ławki rezewowych. To także jego pierwsze triple-double w karierze. Podczas 37 minut zdobył 10 punktów, 10 zbiórek, 11 asyst i 6 przechwytów. To znakomita historia. Gość nie został wybrany w drafcie i walczył o miejsce w składzie którejkolwiek z ekip. Sixers dali mu szansę i pozwolili się roziwnąć.

Niezwykle pracowita postać, bardzo lubiana przez całe otoczenie w Filadelfii, ulubieniec fanów. Robi wiele rzeczy, których nie widać w statystykach – walczy, pomaga, ma niesamowitą świadomość tego, co się dzieje na parkiecie i jak się zachować w danym momencie. Jest przykładem profesjonalisty. Każdy trener chciałby mieć takiego zawodnika w swojej rotacji. Brett Brown bardzo ceni sobie McConnella i ten nie powinien być poszkodowany, gdy w końcu w NBA swoich sił spróbuje Markelle Fultz. Nie wygra nagrody dla najlepszego rezerwowego (Lou Williams), ale zasłużył na to, by wyróżnić jego nazwisko.

NBA: Nowy kolega w drużynie Gortata?


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "NBA: Godne podziwu osiągnięcie rezerwowego Sixers"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jehowy
Gość

Super atmosfera, widać że szczere.

Shoowar
Gość

Aż się chce być w takiej drużynie 🙂

Jerzu
Gość

Temu panu, w tak szczególny dzień, mógłbym wyznawać uwielbienie. W rotacji Szóstek funkcjonuje jako rezerwowy głównie po to, by nie nakładać się na Simmonsa, któremu powierza się kreowanie gry. Niewątpliwie z wielką stratą dla zespołu i koszykówki w ogóle. Imponuje mi intelektem, dojrzałością i pracowitością. Nie wiem, czy nie trzymają na ławce współczesnego Johna Stocktona. A pewnie jeszcze chcieliby wprowadzić Fultza na jego miejsce. Duży błąd.

wpDiscuz