NBA: Gasol pomoże Popovichowi, Mavs uzupełniają skład

NBA: Gasol pomoże Popovichowi, Mavs uzupełniają skład
Lipiec 05 10:49 2016 Print This Article

Pau Gasol nie wierzy w sukces z Chicago, więc postawił na rozwiązanie, które daje mu więcej pewności. Weteran na kolejne dwa sezony dołączy do zespołu Gregga Popovicha w San Antonio. Z kolei Dallas Mavericks uzupełniają skład nazwiskami odpadającymi z rotacji wicemistrzów po decyzji Kevina Duranta.

Szanse na powrót Pau Gasola do Chicago były iluzoryczne. Hiszpan był jednym z tych, którzy nie widzieli przyszłości w wizji Freda Hoiberga. By powalczyć o kolejne mistrzostwo, zdecydował się na kontrakt z San Antonio Spurs. W przekroju kolejnych dwóch sezonów zarobi 30 milionów dolarów i jest nową opcją na pozycję nr 5 w pierwszym składzie Ostróg. To stawia Tima Duncana w mało komfortowym położeniu. Weteran jeszcze nie podjął decyzji w sprawie przyszłości. Jeżeli wróci by dograć swoją umowę, w kolejnym sezonie będzie pomagał drużynie jako rezerwowy.

W poprzednich rozgrywkach Gasol notował dla Bulls 16,5 punktu i 8,9 zbiórki. Nadal jest graczem, który regularnie dostarcza drużynie wysokie liczby. Poza tym może zarówno rozciągać grę na dystansie, jak i walczyć pod koszem. W kwietniu tego roku ściągnięcie Pau zasugerował ekipie z Teksasu jego brat – Marc Gasol. Bracia grają teraz w jednej konferencji, więc czeka ich więcej bezpośrednich rywalizacji. By dołączyć do Spurs, Gasol miał zrezygnować z 20-milionowej oferty Portland Trail Blazers.

Natomiast Dallas Mavericks w wymianie z Golden State Warriors ściągnęli środkowego Andrew Boguta. W zamian otrzymali wybór w drugiej rundzie draftu. Przez nową umowę dla Kevina Duranta, GSW nie jest w stanie przyjąć żadnego kontraktu, który obciążałby salary-cap. Bogut za kolejne rozgrywki zarobi niecałe 13 milionów dolarów, po czym trafi na rynek wolnych agentów. Jeżeli pozostanie zdrowy, na pewno pomoże rotacji Ricka Carlisle’a.

Z kolei Harrison Barnes zasili szeregi Mavs jako niezastrzeżony wolny agent. Warriors zrezygnowali z praw do zawodnika, tym samym zrzekli się swojej możliwości wyrównania oferty za niskiego skrzydłowego. W Dallas gracz podpisze 4-letnią maksymalną umowę gwarantującą mu 94 miliony dolarów. Zadaniem trenera drużyny będzie odblokowanie potencjału, który przez talent Curry’ego, Thompsona i Greena pozostawał mocno niewykorzystywany.

Jeszcze w trakcie sezonu pojawiły się sugestie, że zmiana drużyny wyjdzie Barnesowi na dobre, bo dostanie szansę na przedstawienie się w zupełnie innych okolicznościach, docelowo – bardziej mu sprzyjających. To świetny defensor, ale dysponuje także rzutem za trzy oraz niezłym kozłem. Swój ostatni sezon z Warriors zakończył notując 11,7 punktu, 4,9 zbiórki i 1,8 asysty na skuteczności 46,6 FG% oraz 38,3 3PT%.

To jednak nie koniec ruchów Mavericks. Do rotacji zespołu dołączy na dwa lata Seth Curry. Brat Stephena ma za sobą dobry sezon w Sacramento, gdzie pełnił rolę ofensywnego gracza z ławki. Spędzał na parkiecie około 15 minut notując średnio 6,8 punktu na 45% skuteczności za trzy. Jeżeli nabierze regularności, może być znakomitym przechwytem dla Mavericks.

Natomiast New York Knicks postanowili zaryzykować i ściągnęli kolejnego gracza, którego zdrowie budzi wątpliwości. Brandon Jennings podpisał z zespołem na rok za 5 milionów dolarów i będzie wsparciem na pozycję nr 1 dla Derricka Rose’a. Jennings w poprzednim sezonie wrócił po zerwaniu ścięgna Achillesa. Przed doznaniem kontuzji rozgrywał jedne z najlepszych tygodni w karierze. Gdy wrócił, brakowało mu dynamiki i szybkości.

To kolejny eksperyment Phila Jacksona. Jeśli Brandon okaże się niezdolny do wykonywania swoich zadań jako zmiennik na pozycję nr 1, albo zostanie przehandlowany jeszcze w trakcie rozgrywek, albo strony po sezonie gry się pożegnają. Brandon to przede wszystkim punktujący. Jego zadania w dużej mierze będą skupione na tym, by wyjść i kreować szybką grę. W 25 meczach po transferze do Orlando notował 7 punktów, 4 asysty trafiając 34,6 3PT%.

Knicks podjęli także decyzję w sprawie Langstona Gallowaya i Lance’a Thomasa. Ten pierwszy trafi na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżony gracz, ponieważ Knicks nie zaproponowali mu oferty kwalifikacyjnej. Drugi natomiast uzgodnił warunki skromnego 3-letniego kontraktu, za który zarobi 6 milionów dolarów. Thomas wychodzi z sezonu, w którym notował 8,2 punktu na 44,2% z gry i 40,4% za trzy.

NBA: Durant w Warriors. „Jeśli nie możesz ich pokonać, dołącz do nich”




Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Dodaj komentarz

11 komentarzy do "NBA: Gasol pomoże Popovichowi, Mavs uzupełniają skład"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomasz81
Gość

Jakby jeszcze SA znaleźli jakąś 1 i 2 byłaby super paka 🙂

Martin
Gość

Szczerze to jako kibic Chicago cieszę się że Gasol odszedł – nie oszukujmy się lat nie oszuka a 30 mln za 2 lata to sporo!
Tak czy inaczej SAS mają totalną mieszankę – po jednej stronie Duncan, Parker, Ginobili, Gasol, a po drugiej: Aldridge i Leonard – bardzo ciekawy zestaw ale tak jak w przypadku GSW za rok możę dojść do rozsypki tej ekipy.
Barnes 23,5 mln rocznie!!!! To kolejne absurdy mimo tego że jestem fanem jego talentu ale te kwoty są po prostu z kosmosu!!!

Tomasz81
Gość

Akurat Gasol to jedyny zawodnik w Bykach, który grał systematycznie na wysokim poziomie i to mimo swoich tylko 35 lat

Rafał
Gość

powiem tak, jestem przeciwnikiem przyjścia duranta do gs, choć jestem kibicem warriors. Ale jak patrzę ile musieli wyrównać za przeciętnego barnesa !? – najbardziej przepłacony gracz ligi, to decyzja o podpisaniu duranta genialna. Tylko trochę na krótko, coś mu się nie spodoba i za rok odejdzie. Mam nadzieje, że myers coś jeszcze wymyśli do rotacji, a zwłaszcza że ma jakiś plan B po sezonie 2016/17 bo może wszystko runąć. Swoją drogą Spurs wyglądają porażająco, jak tylko Parker odzyska dawno formę to gs może mieć ogromne problemy.

Airjersey
Gość

ściągnięcie Duranta do GSW rozpieprzy zespół od środka.

Marek
Gość

Dzieje się w gabinetach NBA i dobrze. Co do Gasola w moim odczuciu center nie musi być młodzikiem, bo to nie on kontruje. Nie róbmy z 35 letniego faceta dziadka, emeryta. Robert Parish grał do 43 roku życia. Wszystko zależy jak to trener SA poukłada, ale znając Popa postara się by było to solidne.

Nie wiem jaką wizję ma S.Kerr dla nowego składu GS i na ile L.Walton był częścią ich sukcesów. Mam nadzieję, że LA zacznie powrót na szczyt z Waltonem u steru.

Airjersey
Gość

wcale sie nie zdziwię, jak Pops wykrzesa z Gasola nowe pokłady siły i będzie grać jakby był dekadę młodszy

Bartek
Gość

Curry i reszta nie blokowali Barnesa. On jest zbyt delikatny, nie wart pieniędzy, jakie mu zaproponowano.

Hss
Gość

Jako kibic NBA od 23lat nie mogę doczekać się meczu GSW kontra SAS, I zgadzam się z przedmowcami że Durant nie wziął dużych pieniędzy w porównaniu z innymi graczami, i jako fan D.Wade chciałbym żeby wreszcie został doceniony i powinien odejść z Heat, najlepiej jako weteran do Minesoty 😀 też byłby fajny skład

Grzegorz Es
Gość

Nie bardzo rozumiem ruchy San Antonio i wzmacnianie się weteranami / gwiazdami na poz 4/5 (West / Aldridge / Gasol) tymczasem na jedynce robi się dziura jak parker wysiądzie, Mills tego zespołu nie uciągnie, Miller jest jeszcze bardziej wiekowy od Parkera, przydał by im się Lillard 🙂

oqyvili
Użytkownik

Wbudowana lampa błyskowa to zło konieczne? No niekoniecznie 🙂 Jeśli nauczysz się z niej umiejętnie korzystać fotobudka warszawa wynajem to skorzystają tylko na tym Twoje zdjęcia i nie będzie mowy o zalewie sztucznego światła z lampy błyskowej.

wpDiscuz