Sezon 2018-19 może być dla Kevina Duranta ostatnim w barwach Golden State Warriors. Jednak dopóki wciąż obowiązuje go kontrakt, to zarząd Wojowników jest najbliższy podpisania dwukrotnego mistrza NBA.


Nie muszą mnie przekonywać, nie muszę być doceniany – stwierdził Durant po wygranym starciu z Oklahomą City Thunder. – Nie potrzebuję od nich niczego ekstra – chcę jedynie grać w koszykówkę i wygrywać mecze. Wiem jaki ten klub jest wyjątkowy – dodał.

Mimo wszystko, wygląda na to, że Warriors zaczęli kampanię mającą na celu zatrzymanie Duranta jeszcze przed startem pierwszego spotkania. Durant, który może odstąpić od opcji zawodnika za rozgrywki 2019-20 i zostać wolnym agentem, podczas wręczania pierścieni mistrzowskich, został wyczytany jako ostatni.

Zwykle ostatnie miejsce zarezerwowane jest dla Stephena Curry’ego, jako centralnej postaci składu. jednak dla Duranta nie ma to większego znaczenia. KD może być w przyszłe lato najlepszym kąskiem wśród wszystkich dostępnych zawodników, dlatego można spodziewać się, że spekulacje na temat jego przyszłości będę toczyć się przez cały sezon. Jednak sam zawodnik już teraz przyznał, że męczą go pytania odnośnie następnych rozgrywek.

Chcę, aby ludzie skupiali się na koszykówce, na tym co dzieje się na parkiecie. Wiem, że jest początek sezonu i ludzie wolą tematy nie związane stricte z grą, ale czas na analizę ewentualnych ruchów będzie po zakończeniu sezonu. Zajmijcie się wydarzeniami z boisk, nie musicie pytać mnie o plany za każdym razem jak mnie widzicie – powiedział Durant.

W podobnej sytuacji był kilka miesięcy temu Paul George, który ostatecznie został w Thunder: – Wydaje mi się, że dla Kevina sprawa jest dość prosta. Powie o swojej decyzji dopiero kiedy zechce. W tej chwili skupia się na wygraniu kolejnego tytułu. Myślę, że media powinny skupić się właśnie na tym. Niezależnie od tego czy odjedzie czy zostanie, Durant dał Warriors trzy świetne lata i powinni być mu za to wdzięczni – stwierdził George.

Do wyścigu o Duranta powinny włączyć się New York Knicks oraz dwa kluby z Los Angeles. Jednak włodarze Warriors zrobią wszystko, aby zatrzymać u siebie dwukrotnego MVP Finałów NBA. Wojownicy są mocni i bez Duranta, ale z nim są praktycznie nie do zatrzymania. Odpowiedzi na temat przyszłości skrzydłowego pewnie jeszcze długo nie poznamy, co oznacza, że przez jeszcze jakiś czas będziemy zarzucani różnego rodzaju plotkami.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o