Dion Waiters od momentu rozpoczęcia swojej przygody z NBA był niesforny. Wielu narzekało na zawodnika za jego podejścia i często nonszalancje wobec całej pracy, jaką wszyscy wkładają w sukces. Jak widać jego charakter w ogóle się nie zmienia i właśnie został przez Miami Heat zawieszony.


Według najświeższych informacji – Miami Heat zawiesili Diona Waitersa na jeden mecz sezonu regularnego za zachowanie szkodliwe dla drużyny. W przypadku reguł, które obowiązują w obozie Heat – nie ma zmiłuj. Każdy ponosi konsekwencje swojego zachowania i nie ma żadnej taryfy ulgowej, zwłaszcza gdy dowie się o tym prezes zespołu – Pat Riley. Waiters musiał więc solidnie przeskrobać, że odebrano mu możliwość gry w meczu sezonu regularnego.

– W trakcie tygodnia doszło do kilku incydentów, które są dla mnie nie do zaakceptowania – mówił Riley w oświadczeniu. – Kulminacją było zachowanie [Waitersa] na ławce rezerwowych poprzedniej nocy. Czuję, że tak musieliśmy postąpić – dodał. Wcześniej w pre-season Waiters podkreślał swoje niezadowolenie z faktu, że musi wychodzić z ławki rezerwowych. Zamiast wziąć się do pracy, postanowił ponarzekać i wysyłać bardzo niedojrzałe sygnały.

Zawieszenie będzie Waitersa kosztować 83 tysiące dolarów. Waiters otrzyma bonus w wysokości 1,2 miliona dolarów, jeżeli zagra w co najmniej 70 meczach rozgrywek zasadniczych. Zawieszenie w małym stopniu ogranicza więc jego szansę, ale to nadal 11 meczów zapasu. 27-latek wraca do gry po uporaniu się z kontuzją i prawdopodobnie będzie w rotacji Erika Spoelstry funkcjonował jako uderzenie z ławki rezerwowych.

NBA: Challenge – kiedy i jak mogą z niego korzystać trenerzy?


4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Pat83InszyKuba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Inszy
Gość
Inszy

Luźne podejście do swojej pracy? W zespole, w którym liderem ma być Jimmy Butler?
Wyrazy współczucia dla Diona 😀

Kuba
Gość
Kuba

Taaaak. Jimmy Butler-definicja profesjonalizmu,ambicji,zespołowości a zwłaszcza tworzenia i współtworzenia dobrej atmosfery. Skąd sobie wymyśliliście tą legendę,o której piszesz? Stąd że wraz ze swoim trenerem protektorem Thibodeau (zresztą żaden z nich dotąd nic w tej lidze nie wygrał)zatrzymali w rozwoju młodą,obiecującą ekipę? Można wnioskować że w PHI z Butlerem też było coś nie tak skoro tam nie został,mając realną szansę na finał konferencji. A trafił do MIA(których zresztą od 25 lat lubię)dla których maxem w tym roku jest udział w play-offs. Widać chłopak albo już w PHI zdążył nawywijać o czym nie wiemy albo zrozumiał że może tam być graczem jedynie… Czytaj więcej »

Inszy
Gość
Inszy

Co ma etos pracy i ambicja do bycia dobrym kolegą z drużyny? Jak najbardziej można sobie wypruwać żyły, a jednocześnie być dupkiem z przerośniętym ego.
I jaką obiecującą ekipę zatrzymał w rozwoju? Bo na pewno nie były nią niewydarzone Wilczki.

Pat83
Gość
Pat83

Panicz fikał i się dofikał. Niczego specjalnego jeszcze w NBA nie pokazał, a wozi się jak Pawlak w Krużewnikach. Pat Riley pożerał i wysrywał lepszych od niego i to już dekady temu. Dostał szansę i z niej nie skorzystał. Werdykt: spokój i ciężka praca w pokorze, albo spinka, kogutkowanie i ławka w coraz to bardziej syfiastych składach, CBA i emerytura w PLK. Szkoda wielka, bo papiery na grę miał całkiem całkiem..