Alvin Gentry przyznał, że New Orleans Pelicans nie oddadzą Anthony’ego Davisa nawet, gdy ktoś w zamian za zawodnika zaproponuje im… Beyonce. To jasne, Davis jest największą gwiazdą Pels i zespół zrobi wszystko co w jego mocy, by go zatrzymać. Tymczasem w Bostonie knują niecny plan. 


Kyrie Irving kilka tygodni temu przyznał, że ma zamiar podpisać z Boston Celtics przedłużenie kontraktu latem 2019. Taka deklaracja wystarczy, by kibice oszaleli ze szczęścia. To może jednak Danny’emu Ainge’owi nie wystarczyć, zwłaszcza gdy tak wiele mówi się o chęci przechwycenia przez Celtics Anthony’ego Davisa. Jego kontrakt wygasa dopiero w 2021, ale lider Pels może nie wytrzymać, jeśli zespół nie dostarczy mu drużyny gotowej do walki z ligową czołówką. O taką ekipę na zachodzie bardzo trudno.

Tymczasem Irving ma pomóc Celtics w przekonaniu Davisa do tego, by ten zaczął na Pels wywierać nacisk. Do tej pory jednak skrzydłowy z Luizjany gwarantował swojej ekipie wsparcie bez względu na okoliczności. Musiałby całkowicie odwrócić narracje i zachować się podobnie do Kawhiego Leonarda, który dość niespodziewanie stracił ochotę na reprezentowanie San Antonio Spurs. Według źródeł The Athletic, Irving rozmawiał już z Davisem na temat wspólnej gry.

Nie wiadomo jednak, który z tej dwójki zainicjował rozmowę. Jeżeli Davis, byłby to bardzo wyraźny sygnał w kontekście tego, czego wysoki może się wkrótce zacząć domagać. Powoli wkracza w swój najlepszy okres w karierze, więc siłą rzeczy chciałby walczyć z ligową czołówką. Davis jest jednym z głównych kandydatów do nagrody MVP za rozgrywki 2018/2019. Niewykluczone, że wielokrotnie będzie zmuszony do prowadzenia Pelicans za rączkę.

Problem dla C’s polega na tym, że skoro w grę wchodziłby transfer, musieliby naruszyć to, co budowali do tej pory. Niemniej dla takiej marki jaką jest Anthony Davis czasami warto. Prawdopodobnie nie będzie żadnych rozmów w jego temacie podczas nadchodzących rozgrywek. Zobaczymy, co zawodnik postanowi za rok, gdy będzie miał możliwość podpisania super-maksymalnego przedłużenia kontraktu w Nowym Orleanie. Jego decyzja wiele powie na temat tego, co planuje.

Kosz w TV (16-22.10): Rusza NBA! Transmisje Anwilu i Arki z rozgrywek europejskich


3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
kierkolukaszKobra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kobra
Gość
Kobra

To już robi sie chore, może niech gwiazdeczki stworza sibie 3-4 super drużyny kosztem pozostalych zespołów albo niech najlepiej powołaja sobie NBA Sper Duper Stars w ktorej te 4 najlepsze beda same grać, no bo przeciez najważniejsze jest grac z innymi “gwiazdami” i walczyć o mistrzostwo. A lojalnośc, a kto pamietam teraz o czym takim, widać R. Miller, Duncan, Stockton, Kobe czy L.Bird byli frajerami że grali całe życie w jednej drużynie !! 🤒😨💀

lukasz
Gość
lukasz

Lojalność to ostatnia rzecz jaką powinien kierować się zawodnik. To jest biznes i liczą się tylko pieniądze. Nie ma tu miejsca na sentymenty i gadanie o lojalności. Poza tym koszykówka to nie jest tylko sport i hobby dla zawodników ale też praca. Jeśli komuś zależy na pieniądzach to zrobi wiele żeby dostać jeszcze więcej. Jak się spyka w jednej drużynie kilka gwiazd to prestiż wzrasta, pieniądze też. Nba to jeden wielki biznes gdzie kwoty sięgają chorych pułapów i to się już nie zmieni.

kierko
Gość
kierko

Ja bym tam wolał Beyonce 😉