NBA: Kevin Love może niedługo opuścić Cavaliers!

10
7906

Kevin Love co prawda podpisał nowy lukratywny kontrakt w Ohio, ale jego przyszłość z zespołem wcale nie musi być taka pewna. Cleveland Cavaliers są w bardzo trudnej i przejściowej sytuacji. Według źródeł – kilka ekip jest poważnie zainteresowana przechwyceniem silnego skrzydłowego.


To koszmarny początek rozgrywek dla Cleveland Cavaliers. Zespół legitymuje się najgorszym bilansem w lidze i nie ma żadnych perspektyw na nawiązanie walki. Wszystko zatem wskazuje, że obecne rozgrywki będą bliźniaczo podobne do pierwszych bez LeBrona Jamesa, gdy ten przeniósł się do Miami. Dla Kevina Love’a nie oznacza to nic dobrego. Zawodnik na razie walczy z urazem i jest poza grą, ale czy będzie w stanie cokolwiek dla Cavs zmienić?

Love przeszedł parę tygodni temu operację stopy i będzie poza grą jeszcze przez około miesiąc. Latem 30-letni skrzydłowy podpisał 4-letni kontrakt za 120 milionów dolarów. To jednak nie oznacza, że musi dokończyć tą umowę w Ohio. Według informacji Briana Windhorsta, Cavs mogą rozważyć przehandlowanie swojego skrzydłowego, gdy ten wróci do pełni zdrowia. – Oczywiście, że mogą. Jest spore zainteresowanie Kevinem w tej lidze – czytamy.

W mistrzowskim sezonie Cavs, Love był bardzo konkretną pomocą dla LBJ-a. Jednak już w poprzednich rozgrywkach mocno obniżył loty. W 59 meczach sezonu 2017/2018 notował na swoje konto średnio 17,6 punktu, 9,3 zbiórki trafiając 45,8 FG% i 41,5 3PT%. Skuteczność za trzy była tym, co stawiało go w komfortowej pozycji, bo mógł funkcjonować jako zadaniowiec rozciągający grę na dystans. Nie był to jednak ten sam Kev co w Minnesocie. Jego instynkt przygasł, oglądaliśmy jedynie przebłyski.

W międzyczasie zawodnik walczył ze swoją głową. Ostatnio się otworzył i zaczął opowiadać o problemach z depresją. Dla niektórych generalnych menadżerów to również wskazówka w kontekście ewentualnych starań. W tym momencie wartość Love’a jest niewystarczająco wysoka, by Cavs myśleli o proponowaniu go w rozmowach. Kev potrzebuje wrócić i potwierdzić, że jest w stanie grać na poziomie 20-10 bez LeBrona Jamesa w składzie. Okoliczności mocno ku temu sprzyjają.

NBA: Celtics brakuje doświadczenia?


10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
pawelCarter 5weqfdwTimurTomasz81 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pawel
Użytkownik
pawel

Jasne że Kevin jest w stanie grać na poziomie 20-10 ,każdy wie że to LBJ swoją”zespołową”postawą wpływa na innych tak dobrze,że notują regres statystyczny ,poza nim samym oczywiście,ale przecież to taki zespołowy zawodnik…i później się dziwią bronseksualni czemu PG13,Kawhi,Boogie nie chcą z nim grać.

undrafted
Gość
undrafted

Hehe dobre.

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Dołącz do dyskusji…A dasz jakis przyklad?? Love czy Bosh byli w swoich druzynach liderami I grail praktycznie sami. Prznoszac sie do inngo zespolu w ktorym juz sami nie byli ne musieli zdobywac po 30 pkt I zbierac po 15 zbiorek. Punkty I zbiorki jak I reszta rozkladala sie na kilku zawodnikow a nie jednego samotnego jezdzca. Co do PG13, Kawhi czy Boogiego to tez bezsensu. Boogie wybral najlatwiejsza droge aby zdobyc mistrzostwo a pozniej skupis sie tylko I wylacznie zielonych. PG13 woli grac w OKH bo tam jest mniejsza presja, a Kawhi nie mogl przyjsc bo LAL nie mieli co… Czytaj więcej »

pawel
Użytkownik
pawel

Już ci tomuś odpowiadam,jeśli chcesz przykładów .James sprowadzał (chyba jedynie poza Wade i Irvingiem ) wszystkich do roli pachołków i to ty mi udowodnij że było inaczej.Jak gość który jest Potworem w drużynie z Kirilenko z Rubio z Nikolą Pekovicem(tak tak pewnie o nim zapomniałeś) i kilkoma naprawdę solidnymi zawodnikami ,staje się przy LeLooserze popychadłem? ja sam tego nie rozumiem.Bosh się też dawał upychać ale wystarczyło że James miał “wolne” od danego meczu a Bosh sadził 30pkt w danym meczu i rzucał buzzer beater’a .Teraz PG13,NIE PIEPRZ MI TU O BRAKU PRESJI ,to jest jedna z tych ekip,która ma na… Czytaj więcej »

weqfdw
Gość
weqfdw

Słyszałem tutaj że jak LBJ odejdzie to Love rozwinie skrzydła i będzie gwiazdą, gdy już go LBJ nie będzie blokował. A jak na razie to LBJ z drewnianym składem daje radę więcej ugrać niż Cavs.

Carter 5
Gość
Carter 5

Nie chcą grać z lebronką bo on musi być liderem co nie zawsze mu wychodziło(patrz 6 finałow w plecy-oczywiście to wina złego składu broń Boże calineczki).Sporo jest graczy na siłe promowanych np.D.Rose czy Simmons.Ale już niestety w każdym sporcie chodzi tylko o hajs.Patrz Nowitzki.Zrezygnował by z takiej kasy żeby sprowadzić…wiadomo kogo.Nie realne.Prawda jest taka że z tych pieniędzy nie zrezygnował,prawda jest taka,że reszta na ten temat nie jest dla i formacjii publicznej.

lukasz
Gość
lukasz

Do Houston za melo. Cleveland to i tak jest żart, a JR smith będzie miał kolegę.

Baala123
Gość
Baala123

Problem jest w kontrakcie. Trzeba trochę oddać by kontrakty po obu stronach się zrównały.

cormac
Gość
cormac

Love kiedyś w MIN miał kozackie staty, wiadomo że przy LBJ musiał grać inaczej ale teraz ma wszystko żeby wrócić do tego co pokazywał w MIN, jeśli nie da rady to chyba rzeczywiście coś mu siedzi na psychice

Timur
Gość
Timur

Szkoda mi go..dobry gracz deprecjonowany przez wielu niby fachowców..szkoda tej kontuzji bo teraz to nikt go nie będzie chciał z takim kontraktem, nie sądzę by ktoś tak zaryzykował chyba że też się będzie czegoś chciał pozbyć.