NBA: Bulls mają szansę na sweep

NBA: Bulls mają szansę na sweep
Kwiecień 21 13:49 2017 Print This Article

Słyszałem jak Rondo mówił – Poddali się, już się poddali. Jako zespół, nie możemy pokazywać takich rzeczy – mówił po przegranym meczu numer dwa z Chicago Bulls rzucający obrońca Boston Celtics – Avery Bradley. Seria kolejnej nocy wraca na parkiecie United Center.

Tylko pięć razy w historii NBA zdarzyło się, by drużyna rozpoczynająca play-offy z ósmego miejsca w tabeli zdołała awansować do drugiej rundy play-offów. Boston Celtics mają poważne problemy i rozpoczęli walkę w najgorszy możliwy sposób – przegrywając dwa pierwsze mecze w Ogródku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z tym, jak resztę serii zaplanował sobie Fred Hoiberg i jego drużyna, Chicago Bulls nie będą musieli już wracać do TD Garden. Ukończenie sweepu na C’s byłoby jednak sporą sensacją.

Jednym z kluczy do tej serii jest walka na tablicach. Bulls dysponują wyższą rotacją, dzięki czemu pokonują Celtics w pomalowanym. Brad Stevens w drugim meczu serii nie był w stanie w żaden sposób rozwiązać tego problemu. De facto, to Bulls wyciągnęli więcej wniosków z pierwszego starcia, m.in. dobrze reagując w obronię na grę Isaiah Thomasa, który rzucił tylko 20 punktów. Rajon Rondo zaraz po meczu chwalił trenera twierdząc, że ten bardzo dobrze przygotował zespół do tej rywalizacji.

Rozgrywający Bulls był szczególnie problematyczny dla defensywy Celtics. Za szybki, za sprytny i za dobrze czytający wszystko, co Boston chciał osiągnąć w obronie. – Nie byłbym w takim miejscu, gdyby nie moi koledzy, którzy wykonują świetną pracę. […] Trener Hoiberg dobrze nas na te zwycięstwa przygotował – mówił Rajon. Szczególnie problematyczny dla wysokich C’s był Robin Lopez, który wykorzystywał podwojenia Dwyane’a Wade’a i Jimmy’ego Butlera, kończąc posiadania rzutami z półdystansu.

Celtics natomiast szczególnie brakowało Ala Horforda. Center jak dotąd nie znalazł w tej serii formy, z którą czułby się komfortowo. Ma na to bardzo mało czasu. W trakcie sezonu regularnego wiele razy udowadniał, że może być naprawdę pomocny. Jednak ten match-up z Bulls jest dla ekipy z Bean-City bardzo niewygodny. Celtic wyraźnie brakuje zdecydowanej obrony pod koszem. Są pierwszym zespołem w historii, który rozpoczynając play-offy z pierwszego miejsca, przegrał dwa starcia otwierające. Pojedynek wraca kolejnej nocy.

NBA: Jak Warriors utrzymają swój trzon?


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "NBA: Bulls mają szansę na sweep"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jehowy
Gość

Jest to możliwe, dużo będzie w rękach Rondo jak zagra tak jak ostatnio to 4-0 bardzo realne.

Blasiacco
Gość

Rondo wyoutowany przez kontuzje. Teraz jest szansa dla Bostonu – jak poczują krew w tym meczu jeszcze mogą awansowac.

Martin
Gość

Po dłuższej przerwie wracam do dyskusji:).
Niespodziewanie to wszystko się ułożyło.
Jestem w lekkim szoku.
Klucze tego stanu mamy conajmniej 4:
1. Hoiberg: o dziwo. Najgorszy trener nagle przejrzał po 2 sezonach na oczy! Nie robi głupiej rotacji stawia na odpowiednich ludzi i dobrze zaczyna reagować – niewiarygodne ale prawdziwe.
2. Rondo: to co gra teraz to powrót do jego najlepszych czasów z Celtics.
3. Butler i Wade: nareszcie zachowują sięjak prawdziwi liderzy a Wade dodaje do tego ogromne doświadczenie.
4. Lopez i Portis: patrzę i nie wierzę. To Oni naprawdę umieją grać na wysokim poziomie.
Ogólnie jak się nie zachłystną to mogą daleko dojść.
Brawo CHI. Go Bulls!!!

maciek
Gość

Zapomniałeś dodać, że Boston nie jest sobą po rodzinnej tragedii ich lidera. Nie da rady tak z biegu przejść do kolejnego meczu bez negatywnych emocji, i nie mówię tylko o Thomasie ale o całym zespole – na pewno wszyscy to odczuli w jakiś sposób. Bardzo trudna sytuacja.

David
Gość

Dokładnie, sytuacja trochę podobna to tej z Borussią Dortmund, ciężko się skupić tylko na grze.
Nic nie umniejszając Chicago, u których wszystko zaczęło ładnie smigać.
Co do Horforda, to widziałem sporo meczów BOS w tym sezonie, z czego z 10 ost. w RS i schemat przeważnie podobny – do Q3 wszystko świetnie, a w najważniejszych momentach kicha, zero efektywnego wsparcia dla Isaiah (a jest uznawany za nr 2 w zespole). Nie dziwi mnie, że Atlanta nie zawojowała Playoffów w zeszłych latach.

wpDiscuz