Bryant Reeves – Kolos na glinianych nogach

Bryant Reeves – Kolos na glinianych nogach
Czerwiec 27 14:34 2017 Print This Article

Memphis Grizzlies to bez wątpienia drużyna Marca Gasola. Niewielu jednak pamięta, że wiele lat temu to nie Hiszpan, lecz pewien poczciwy olbrzym z Oklahomy stanowił o sile tej ekipy. Środkowy, o którym sam Shaquille O’Neal mówił, że był on jednym z jego najbardziej wymagających rywali. Poznajcie fascynującą historię niespełnionego talentu – Bryanta ”Big Country” Reeves’a.

Bryant Reeves urodził się 8 czerwca 1973 roku w Fort Smith, ale dorastał w Gans w stanie Oklahoma, typowej, zapomnianej przez świat mieścinie liczącej około 200 mieszkańców. Reeves tak opisywał miejsce, w którym się wychował: Są tam trzy budynki – szkoła, poczta i sklep. Aha, prawie zapomniałem, jest też ochotnicza straż pożarna i jeden znak stop. Wiecie dlaczego zamontowano ten znak? Żeby ludzie przejeżdżający przez Gans choć na chwilę się tam zatrzymali. Bryant uczył się w lokalnej szkole średniej i ochoczo pomagał ojcu w pracy na ranczo. Razem polowali, łowili ryby oraz zajmowali się bydłem. W wolnym czasie Bryant trenował rzuty do kosza zamontowanego na podjeździe przed domem. Powoli stawał się też znaczącą postacią lokalnych rozgrywek szkół średnich i zaczął zyskiwać uznanie w oczach ekspertów. W wieku 18 lat mierzył 213 centymetrów i pomimo tego, że występował na prowincji i nie powalał na kolana swoimi umiejętnościami, jego gabaryty oraz ogromna siła zostały dostrzeżone przez legendarnych trenerów akademickich Eddiego Suttona (Oklahoma State) i Boba Knighta (Indiana). Lokalny patriotyzm Reeves’a sprawił, że uległ on namowom Suttona i zdecydował się na wstąpienie w szeregi ekipy OSU.

Bryant zakończył pierwszy rok na uczelni Oklahoma State ze średnimi na poziomie 8.1 punktu, 5.1 zbiórki oraz 0.7 bloku. Ten czas pozwolił skromnemu chłopakowi z Gans na aklimatyzację w nowym otoczeniu i zyskanie niezbędnej pewności siebie. Podczas swojego pierwszego lotu samolotem, Reeves był tak podekscytowany, że kolega z drużyny nadał mu jakże pasujący przydomek ”Big Country”. Drugi rok studiów to nagła eksplozja talentu Bryanta i znaczny wzrost osiąganych przez niego statystyk (19.5 punktu, 10 zbiórek, 1.3 bloku). Eksperci byli zgodni, Reeves to naturalny talent z dużymi perspektywami na grę w NBA. Zachwycano się jego znakomitymi warunkami fizycznymi, dobrze ułożonym rzutem oraz zwracano uwagę jak bardzo rozwinął się od czasów gry w szkole średniej. W sezonie 1993-1994 ”Big Counry” umocnił swoją pozycję w drużynie Cowboys notując średnio 21 punktów, 9.7 zbiórki oraz 2.1 bloku w 34 rozegranych spotkaniach. W swoim ostatni roku na uczelni OSU (21.5 punktu, 9.5 zbiórki, 1.6 bloku) Bryant poprowadził zespół Oklahoma State do turnieju Final Four, gdzie ekipa Cowboys uległa, uznawanej za faworytów, drużynie UCLA. Reeves zadbał o solidną reklamę przed draftem do NBA, kiedy podczas rozgrzewki poprzedzającej mecz z Bruins rozbił tablicę wykonując potężny ”reverse slam”.

W 1995 roku, po znakomitych czterech latach na uniwersytecie OSU, Reeves trafił na zawodowe parkiety. ”Big Country” został wybrany przez debiutujący w NBA zespół Vancouver Grizzlies, który decyzją władz ligi otrzymał 6. wybór w drafcie. Ekipa z Kanady potrzebowała znanego nazwiska, aby przyciągnąć do hali jak największą liczbę sympatyków. Po wspaniałej grze na uczelni Oklahoma State i zyskaniu uznania kibiców w całym kraju, Bryant wydawał się być idealnym kandydatem, aby sprostać temu zadaniu. Ponadto, w tamtym okresie duży, silny center stanowił podstawę do tego, aby osiągać sukcesy w lidze NBA. Reeves’a czekały niezwykle ciężkie pojedynki z takimi gigantami koszykówki jak Hakeem Olajuwon, Alonzo Mourning, Patrick Ewing, Shaquille O’Neal, David Robinson czy Dikembe Mutombo, ale zawodnik z Oklahomy był pewny siebie i nie przerażała go ogromna presja związana z występami w koszulce Grizzlies.

Pierwszy sezon w NBA był dla drużyny z Kanady bardzo słaby. Grizzlies zanotowali najgorszy bilans w całej lidze (15-67), jednak Reeves w 77 rozgranych spotkaniach osiągał solidne średnie na poziomie 13.3 punktu, 7.4 zbiórki i 0.7 bloku. Jego postawa i zaangażowanie w grę po obu stronach parkietu utwierdziły władze Grizzlies w przekonaniu, że dokonali oni słusznego wyboru stawiając w drafcie na olbrzyma z Oklahomy. W drugim sezonie, Reeves poprawił swoje statystyki (16.2 punktu, 8.1 zbiórki, 0.9 bloku) grając w 75 spotkaniach jako podstawowy center ekipy z Kanady. Indywidualne osiągnięcia chłopaka z Gans nie przełożyły się na liczbę zwycięstw Grizzlies (14-68). Uwczesny manager ekipy Grizzlies, Stu Jackson, był jednak bardzo zadowolony z postępów Bryanta i zaproponował mu nowy, 6-letni kontrakt opiewający na ogromną, jak na tamte czasy, sumę 61.8 miliona dolarów. Szczęśliwy i niezwykle zmotywowany wychowanek OSU odwdzięczył się swojemu przełożonemu w najlepszy możliwy sposób. Sezon 1997-1998 był dla Reeves’a najlepszy na zawodowych parkietach. W 74 meczach osiągał 16.3 punktu, 7.9 zbiórki, 1.1 bloku oraz 2.1 asysty a jego drużyna nie była już najgorsza w całej lidze (25 miejsce, 19-63).

Skrócony sezon 1998-1999 to początek poważnych problemów Reeves’a. Po wznowieniu rozgrywek ”Big Country” pojawił się w Vancouver ważąc 150 kilogramów i skarżąc się na uciążliwy ból pleców. Zdołał rozegrać jedynie 25 spotkań, a drużyna, której miał być liderem przez wiele kolejnych lat, osiągnęła żenujący bilans 8-42. Statystyki Bryanta w tamtym okresie spadły do zaledwie 10.8 punktu, 5.5 zbiórki i 0.3 bloku. Eksperci oraz zarząd Grizzlies byli bardzo zaniepokojeni ogromną nadwagą Reeves’a, a negatywne opinie lekarzy na temat stanu jego zdrowia sprawiły, że przyszłość gracza pochodzącego z Guns stanęła pod dużym znakiem zapytania. Niestety, czarny scenariusz spełnił się i podczas dwóch kolejnych sezonów Bryant był już tylko cieniem zawodnika, którego pamiętano ze świetnych występów w lidze akademickiej i znakomitego początku kariery na parkietach NBA. Sezon 2000-2001 był ostatnim w historii Vancouver Grizzlies i pomimo chronicznego bólu pleców, ”Big Country” notował średnio 8.3 punktu, 6 zbiórek i 0.7 bloku. Po przeprowadzce do Memphis Bryant pozostał w składzie ekipy Grizzlies na kolejny rok, ale podczas meczu przedsezonowego ból pleców był tak silny, że Reeves musiał zostać zniesiony z boiska przez ośmiu kolegów z zespołu na dwóch złączonych ze sobą noszach. W 2002 roku, wychowanek OSU oficjalnie zakończył karierę. Bryant w pięknych słowach wyraził wdzięczność za czas spędzony w szeregach Grizzlies: Chciałem podziękować całej organizacji za otrzymaną szansę. Dzięki wam prosty, nieśmiały chłopak z Gans miał możliwość zmierzenia się z najlepszymi zawodnikami w historii koszykówki.

Po zakończeniu kariery Reeves wrócił do swojego ukochanego Gans. To tam właśnie czuje się najlepiej. Bryant jest właścicielem ogromnego 300-akrowego rancza nad brzegiem rzeki Arkansas, gdzie mieszka razem z żoną, dwoma synami i córką. Zajmuje się hodowlą bydła i jak za dawnych lat relaksuje się łowiąc ryby i polując. Po rozstaniu z NBA ”Big Country” na pewien czas całkowicie odciął się od swojego ukochanego sportu, lecz niedawno zaczął pojawiać się w hali uniwersytetu Oklahoma State, aby kibicować drużynie Cowboys. Bryant przyznaje, że koszykówka na zawsze pozostanie istotnym elementem jego życia: Wiedziałem, że kiedyś do niej wrócę. To ważna część tego kim jestem, mam ją we krwi.



Wojciech Zwaduch
Wojciech Zwaduch

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Bryant Reeves – Kolos na glinianych nogach"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gregor
Gość

Dziękuję za art. Więcej, więcej, więcej. Pamiętam tego Pana. Coś tam grał. Pewnie w dzisiejszej NBA grałby na dużo wyższym poziomie bo jak patrzę np na Drummonda z Pistons czy Harforda z Bostonu to ręce mi opadają. Opadają bo porównuję ich do “tamtych” wysokich. W każdym razie art. super.

Cikos
Gość

Tak trzymać 👍👏😊

wpDiscuz