Anthony Mason – Twardziel z Big Apple

Anthony Mason – Twardziel z Big Apple
Grudzień 19 18:50 2017 Print This Article

28 lutego koszykarski świat z pewnością będzie wspominał jednego z najbardziej charakterystycznych zawodników występujących na pakietach NBA w latach 90-tych. Twardy, waleczny, oddany i niezwykle wszechstronny – taki właśnie był Anthony Mason, legendarny gracz New York Knicks.

Anthony Mason urodził się 14 grudnia 1966 roku w Miami. Po przeprowadzce do Nowego Jorku na dobre rozpoczął przygodę z koszykówką. Swoje nieprzeciętne umiejętności doskonalił występując w lokalnej szkole średniej Springfield Gardens i na streetballowych boiskach dzielnicy Queens. To tam kształtował się jego niezwykle twardy charakter, z którego był znany na zawodowych parkietach. W 1984 roku wstąpił w szeregi ekipy uniwersytetu Tennessee State, gdzie w ciągu czterech lat zdobywał średnio 18.7 punktu, 8.1 zbiórki i 2.4 asysty. Jego dobre występy w drużynie Tigers nie zrobiły jednak wrażenia na wysłannikach klubów z NBA. W 1988 roku Mason został wybrany przez Portland Trail Blazers dopiero w trzeciej rundzie draftu z odległym, 53 numerem.

Anthony nie rozegrał nawet minuty w koszulce zespołu z Oregonu i został zwolniony przed rozpoczęciem sezonu 1988-1989. Wychowanek TSU nie załamał się i podpisał kontrakt z drużyną Efes Pilsen Stambuł. Po roku występów w Turcji Mason otrzymał szansę powrotu do najlepszej koszykarskiej ligi świata i został zatrudniony przez New Jersey Nets. W sezonie 1989-1990 w 21 spotkaniach notował statystyki na poziomie 1.8 punktu i 1.6 zbiórki grając średnio jedynie 5 minut w każdym meczu. Zawodnik pochodzący z Florydy rozpoczął sezon 1990-1991 jako członek ekipy Tulsa Fast Breakers występującej w lidze CBA. W 26 spotkaniach zdobywał średnio 29.9 punktu oraz 14.8 zbiórki. W tym samym roku ”Mase” zaliczył również trzy mecze w NBA w roli gracza Denver Nuggets (3.3 punktu, 1.7 zbiórki) kończąc sezon w ekipie Marinos de Oriente z Wenezueli.

W 1991 roku Pat Riley został szkoleniowcem drużyny z Nowego Jorku i rozpoczął kompletowanie zespołu, który miał okazać się jednym z najlepszych w historii Knicks. ”Brylantynowy Pat” dostrzegł ogromny potencjał wychowanka TSU i włączył go do składu swojej ekipy na sezon 1991-1992. Mason wystąpił w 82 spotkaniach notując średnio 7.0 punktów, 7.0 zbiórek i 1.3 asysty. W kolejnym sezonie ”Mase” umocnił swoja pozycję w drużynie Knicks i stał się niezwykle istotnym elementem układanki Rileya. Eksperci zachwycali się wszechstronnością Masona, który dzięki swoim nieprzeciętnym umiejętnościom i znakomitym warunkom fizycznym, mógł występować praktycznie na każdej pozycji zarówno w ataku jak i w obronie. W sezonie 1993-1994 drużyna Knicks odniosła największy sukces od 1973 roku awansując do finałów ligi zawodowej. Niestety, grający niezwykle twardą i efektowną koszykówkę skład, złożony z takich zawodników jak Patrick Ewing, John Starks czy Charles Oakley, nie sprostał drużynie Houston Rockets. Ekipa z Teksasu, prowadzona przez legendarnego centra Hakeema Olajuwona, pokonała Knicks w stosunku 4-3 i okazała się najlepsza w całej NBA. W sezonie 1994-1995 Anthony zdobywał średnio 9.9 punktu, 8.4 zbiórki, 3.1 asysty i został wybrany najlepszym rezerwowym ligi. W swoim kolejnym sezonie w barwach drużyny z Nowego Jorku wychowanek TSU awansował na gracza pierwszej piątki i potwierdził swoją wartość zostając numerem jeden w całej NBA jeśli chodzi o czas spędzany na parkiecie (42.2 minuty). Jego statystyki w tamtym okresie to 14.6 punktu, 9.3 zbiórki oraz 4.4 asysty.

Przed sezonem 1996-1997 Mason został wytransferowany do Charlotte Hornets w zamian za Larrego Johnsona i Brada Lohausa. Jeśli chodzi jednak o indywidualne osiągniecia statystyczne był to dla gracza pochodzącego z Florydy najlepszy okres w karierze. Mason notował 16.2 punktu, 11.4 zbiórki, 5.7 asysty grając średnio 43.1 minuty w każdym spotkaniu po raz drugi przewodząc pod tym względem całej NBA. Anthony został również wybrany do All-NBA Third Team oraz All-Defensive Second Team. Kolejny sezon potwierdził niezwykłą wszechstronność wychowanka TSU. Jego statystyki (12.8 punktu, 10.2 zbiórki, 4.2 asysty) utwierdziły zarząd Hornets w przekonaniu, że podjęli oni słuszną decyzję pozyskując twardziela z Queens. Niestety, z powodu kontuzji ręki, Mason opuścił cały sezon 1998-1999. Po wyleczeniu urazu powrócił do składu ekipy z Północnej Karoliny, jednak jego średnie spadły do 11.6 punktu, 8.5 zbiórki i 4.5 asysty.

W 2000 roku Mason został sprowadzony do Miami Heat przez swojego byłego trenera Pata Rileya. ”Brylantynowy Pat” przewidywał dla niego rolę rezerwowego, jednak z powodu problemów Alonzo Mourninga z nerkami, Anthony został zawodnikiem pierwszej piątki. Znakomite występy oraz statystki na poziomie 16.1 punktu, 9.6 zbiórki i 3.1 asysty zagwarantowały Masonowi jedyny w karierze występ w All-Star Game w 2001 roku. Przetrzebiona kontuzjami ekipa Heat pod przywództwem Masona wygrała 50 spotkań w sezonie regularnym i zapewniła sobie pewne miejsce w playoffs. Po trzech bezbarwnych spotkaniach drużyna z Florydy została jednak wyeliminowana w pierwszej rundzie przez Charlotte Hornets. Po zakończeniu sezonu 2000-2001 Mason został obwiniony za słabą postawę zespołu w playoffs i zwolniony przez zarząd Miami Heat. ”Mase” podpisał kontrakt z Milwaukee Bucks, jednak nie był już zawodnikiem, którego pamiętano ze znakomitych występów na boiskach NBA. Sezon 2001-2002 zakończył notując 9.6 punktu, 7.9 zbiórki i 4.2 asysty. Kolejny rok był ostatni w karierze zawodnika z Queens. Po sezonie 2002-2003 (7.2 punktu, 6.4 zbiórki, 3.2 asysty) jego umowa została rozwiązana.

28 lutego 2015 koszykarski świat obiegła tragiczna informacja, że Anthony zmarł na rozległy zawał serca. Miał 48 lat i całe życie przed sobą. Patrick Ewing tak wspominał swojego byłego kolegę z drużyny Knicks: Czuję ciężar i smutek po stracie Masona. Byliśmy razem przez pięć wspaniałych sezonów. Zawsze był gotowy do walki, gdy razem wchodziliśmy na parkiet. Zapamiętam jego ogromną siłę, determinację i wytrwałość.

W 2016 roku Fat Joe w wystąpieniu telewizyjnym potwierdził plotkę, że to właśnie Anthony Mason jest bohaterem utworu ”I got a story to tell” nagranego przez legendarnego Notoriousa B.I.G. Raper został ostro skrytykowany przez byłych kolegów zawodnika z Queens za publiczne ujawnienie tej informacji i bezczeszczenie pamięci jednego z najbardziej wszechstronnych zawodników lat 90-tych.

Wojciech Zwaduch
Wojciech Zwaduch

Historia NBA

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

10 komentarzy do "Anthony Mason – Twardziel z Big Apple"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Timur
Gość

Jeden z moich ulubieńców!!kurka szkoda że tak się to potoczyło. Uwielbiałem jego akcje tyłem do kosza koziołek prawą i po obrocie rzut swoją…bardzo dobry przegląd, dziś był by większą gwiazdą niż wtedy.

King James
Gość

uwielbiałem jego gre no i że grał w NY,pasował do nich znakomicie.Jego budowa ciała robiła wrażenie,barki miał,jak kulturysta.Jego fryzury i kase jakie płacił za nie,też były legendarne.Zawsze chciałem zobaczyć jego gre w streetballa…musiało,to niesamowicie wyglądać.Gladiator z budowy i świetną lewą ręką.

Rip.

był jeszcze podobny gracz w NY wyciągniety z ulic…Anthony Bonner.podobno ktoś go wypatrzał na betonowych boiskach.

tłoknr1
Gość

łza w oku , tamci kniks, heat, wcześniej pistons, krew pot i łzy , ale żeby nie było , nie żyje tamtymi czasami , przyjmuję każda epokę nba , choć to co teraz się wyrabia to trochę nie dal mnie , ale spoko , wszystko wraca

tłoknr1
Gość

bonner, chyba to było w 5 albo 6 meczu finałów popisał się super paka , oglądałem na żywca,

tłoknr1
Gość

aaaaa i jeszcze jedno , wiecie że gościu w pewnej chwili swojej kariery rzucał wolne jedna ręka ?? takie info 🙂

Cikos
Gość

Generalnie wszyscy rzucaja jedna reka 😉

Piotr
Gość

Knicksi zawsze Mika poobijali. Kiedyś Szaranowicz mówił podczas meczu że uwzieli się na Pippena. Coś jednak w tym prawdy było, bo Scottie wielokrotnie leżał na deskach. Zresztą Mike mówił, że jak odprawią Nowy Jork to potem już droga bez wyboi 🙂
A tak z innej beczki. New York, Miami, Indiana to jednak były drużyny z charakterem. Orlando z Shaqiem i Pennym to chyba jednak nie ten kaliber 🙂 Na zachodzie Utah (których chyba mało kto lubił) grało tą swoją koszykówkę – zwalnianie pod Malone, kontry do Benoita, Russella, Morrisa. Ale szacun za zawsze stały, wysoki poziom.

gregor
Gość

Dzięki za art. Mason/Larry = mega walczaki co walczyli do upadłego o każdą piłkę. Przypomniał mi się teraz O Thorpe. Bardzo dobrze wspominam takich “zadaniowców” z tamtej epoki. Oakley to kolejny twardziel.

calmoo
Gość

Czekamy na arty o Otisie Thorpie, Oakleyu, Jasonie Caffey’u i Kevinie Willisie. Przeczytałbym też o Ronnym Seikalym, Terrym Millsie, Billu Laimbeer, Xavierze McDanielsie.

Cikos
Gość

Jego technika rzutow wolnych-nie do podrobienia.Sywetka kulturysty.Killer na parkiecie.Knicksi z tamtych czasow to byla ekipa kompletna.Swieta wojna z Heat….ehh,to byly czasy.Dzieki takim druzynom,min.takim zawodnikom zakochalem sie w baskecie.Szkoda chlopa,ze tak wczesnie umarl….

wpDiscuz