NBA: Aldridge i Popovich wyjaśnili nieścisłości

NBA: Aldridge i Popovich wyjaśnili nieścisłości
Październik 07 13:32 2017 Print This Article

Zaraz po zakończeniu sezonu 2016/2017, LaMarcus Aldridge wyraził swoje niezadowolenie z roli w systemie San Antonio Spurs. Skrzydłowy miał nawet domagać się transferu. Ostatecznie pozostał częścią składu Gregga Popovicha i wszystko wskazuje na to, że rozgrywki 2017/2018 rozpoczyna z czystą kartką.

W San Antonio opcją numer jeden jest Kawhi Leonard. To obecnie najwszechstronniejszy gracz w lidze. Siłą rzeczy LaMarcus Aldridge miał funkcjonować jako jego wsparcie, ale także podstawowa opcja, gdy Leonard odpoczywał. Przez ostatnie dwa sezony skrzydłowy nie potrafił jednak znaleźć dla siebie miejsca. Notował średnio 5/6 punktów mniej niż w Portland. Czuł się w systemie niekomfortowo i zaczął o tym głośno mówić. Na pewnym etapie sytuacja go przerosła, więc poprosił Gregga Popovicha o spotkanie.

Postanowiłem mu się wygadać na temat wszystkiego, co czuję – przyznał Aldridge. – Chyba go odrobinę zaskoczyłem tym, że faktycznie byłem niezadowolony. Kiedy już to powiedziałem, otworzył się dla mnie na rozmowę. Czułem, że nie pasuję do tego systemu tak, jakbym naprawdę mógł. Nie pomagałem kolegom – dodał. Popovich ceni sobie szczerość swoich graczy – lubi, gdy Ci opowiadają o swoich odczuciach. Rozmowa z LaMarcusem pomogła mu zrozumieć problem, z jakim zawodnik się mierzył.

Przyzwyczajenie się do nowego programu wymaga czasu. Jednak, gdy grasz w tej lidze dziewięć lat i nagle potrzebujes się zaadaptować, to powstają wątpliwości – mówi Pop. – Rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić, żeby poczuł się bardziej komfortowo, głównie w ataku. W obronie robił dla nas dużo dobrego. Dotąd nie byłem dla niego pomocny w kontekście znalezienia odpowiedniej przestrzeni do gry – dodał. W play-offach, po utracie Tony’ego Parkera i Leonarda, Aldridge zawiódł nie będąc w stanie wziąć drużyny na własne barki.

W 43 minuty po kontuzji Leonarda, Aldridge popełnił więcej strat niż trafił rzutów. Pop wówczas publicznie wyraził swoje niezadowolenie z postawy zawodnika. Teraz żeby to wszystko odwrócić i postawić na odpowiednie tory – zarówno Pop, jak i Aldridge potrzebują skutecznej komunikacji. LMA chce więcej rzucać i więcej biegać, by otwierać pozycje. – Nadal jestem w stanie grać na poziomie All-Star; nadal mogę dominować. Odrobiłem zadanie – latem ciężko pracowałem. Mam nadzieję, że to coś przyniesie.


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "NBA: Aldridge i Popovich wyjaśnili nieścisłości"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
stary kibic nba
Gość

wracaj do portland LMA,jest tam dwoch niedocenianych graczy z ktorymi mozesz grac. w spurs nic nie osiagniesz,szanuje popa ale system ktory preferuje jest juz do bani. teraz czas bedzie nalezal do GSW,OKC,CAVS. trzeba grac szybko i miec dominujacych rozgrywajacych. parker najleprze ma za soba,mils jest slaby.. nie ma tam poza Leonardem gracza ktory moze napedzac druzyne. Bertasem prawie nie graja a to jest tez szybki gracz…szkoda LMA ze odszedl z portlandu …

Grzegorz Es
Gość

Jedno się zgadza, na pozycjach obrońców jest trochę słabo, ale przyjście kogoś inteligentnego np. CP3 zmieniło by tą drużynę w realne zagrożenie dla GSW na zachodzie.

Kamin
Gość

A ja wciąż kibicuje LmA i Spurs, wszyscy się zdziwia jak znów przed PO będą rozstawieni z 2 miejsca na zachodzie 😉 pozdro dla znafcow

qwertz
Gość

Leonard nie jest najwszechstronniejszym graczem ligi, tylko LBJ

Bat
Gość

Hehe 😒, czy aby na pewno…

wpDiscuz