20 czerwca 2019 r. odbędzie się NBA Draft. Wydarzenie to co roku cieszy się ogromną popularnością i powoduje ekscytację obserwatorów najlepszej koszykarskiej ligi świata. Nie inaczej jest i w tym roku, szczególnie ze względu na to, że wśród wchodzących do NBA zawodników znajdzie się m.in. rewelacyjny Zion Williamson. Przyjrzyjmy się skutkom braku zawarcia kontraktu między klubem NBA, a „wydraftowanym” zawodnikiem.


Autor: Jacek Bargieł piszący dla portalu prawosportowe.pl. Portal wspierany jest przez Kancelarię Radcy Prawnego Tomasz Dauerman, zajmującą się prawem sportowym i gospodarczym.

Zobacz także: Prawo Sportowe na Facebooku oraz Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Dauerman na Facebooku.

Artykuł ukazał się w specjalnej, nowej kategorii na PROBASKET: Public Relations, Marketing oraz Prawo i Praca w Sporcie

W największym możliwym skrócie draft polega na tym, że „draftując” (czyli wybierając gracza w drafcie) klub NBA uzyskuje na najbliższy rok pierwszeństwo do negocjowania i podpisania z nim kontraktu. W tym artykule nie chcę jednak charakteryzować samego draftu, ale opisać możliwości w sytuacji, w której klub i zawodnik nie mogą dojść do porozumienia co do warunków kontraktu i wobec tego nie zawierają go.

Jeżeli chodzi o zawodnika, to ma on konkretne opcje, w zależności od tego, co dzieje się z jego przynależnością klubową bezpośrednio po braku zawarcia umowy z klubem NBA, który go wybrał. Po pierwsze, jeżeli „wydraftowany” zawodnik zawarł lub zawiera ważną umowę z innym klubem (niegrającym w NBA), to klub NBA zachowuje swoje uprawnienia związane z draftem wobec tego zawodnika przez rok od momentu, w którym kończy się zobowiązanie między zawodnikiem a klubem niegrającym w NBA. Co istotne, pensja zawodnika podczas obowiązywania umowy z innym, niegrającym w NBA klubem, nie jest wliczana do salary cap drużyny NBA, która go „wydraftowała”.

W drugim przypadku, jeśli zawodnik, po wybraniu go przez klub NBA, wskutek braku umowy wraca do gry na poziomie college’u, to drużyna  zachowuje swoje uprawnienia związane z draftem wobec tego zawodnika przez rok od draftu, w którym zawodnik by uczestniczył, gdyby nie przerwanie gry na college’u w celu uczestnictwa w drafcie, w którym faktycznie uczestniczył. Dla przykładu – jeśli drużyna NBA podczas draftu w 2018 roku wybiera zawodnika mającego do zdania jeszcze jedną klasę w college’u, to drużyna ta utrzymuje prawa związane z draftem wobec tego zawodnika do draftu w 2020 roku. Należy przy tym zauważyć, że w obecnym stanie prawnym ten przepis jest niemożliwy do zastosowania, gdyż zgodnie z regulacjami NCAA (Narodowe Stowarzyszenie Sportów Akademickich), zawodnik traci swoje uprawnienie do grania w NCAA, jeśli zostaje „wydraftowany”, zatem zawodnik nie może wrócić do grania w lidze akademickiej. Przepis ten istnieje jednak w CBA, na wypadek gdyby zmieniły się przepisy NCAA.

Trzecią sytuacją jest taka, w której gracz uczestniczący w rozgrywkach NCAA zostaje „wydraftowany” i nie wraca do koszykówki akademickiej. W takim wypadku, zespół NBA, który wybrał tego gracza utrzymuje prawa związane z draftem wobec tego zawodnika do czasu draftu, w którym zawodnik by uczestniczył, gdyby nie przerwanie gry na college’u w celu uczestnictwa w drafcie, w którym faktycznie uczestniczył, a zatem prawa te utrzymują się o rok krócej niż w sytuacji opisanej w poprzednim akapicie.

W innych przypadkach, klub NBA utrzymuje prawa związane z draftem wobec wybranego przez ten klub zawodnika do czasu następnego draftu.

We wszystkich tych sytuacjach, jeśli strony nie zawrą umowy we wskazanym w odpowiednim przypadku czasie, to zawodnik może brać udział w następnym drafcie. Jeśli drużyna, która wybrała go w tym następnym drafcie także nie zawrze z nim kontraktu, to taki zawodnik staje się wolnym agentem (ang. rookie free agent) od momentu tego draftu.

Autor: Jacek Bargieł piszący dla portalu prawosportowe.pl. Portal wspierany jest przez Kancelarię Radcy Prawnego Tomasz Dauerman, zajmującą się prawem sportowym i gospodarczym.

Zobacz także: Prawo Sportowe na Facebooku oraz Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Dauerman na Facebooku.

Artykuł ukazał się w specjalnej, nowej kategorii na PROBASKET: Public Relations, Marketing oraz Prawo i Praca w Sporcie

NBA: Co się stało z kontraktem Marcina Gortata? Skutki zwolnienia gracza z drużyny w NBA

Ile zarabiają zawodnicy NBA? Wszystko o minimalnych i maksymalnych wynagrodzeniach

Co to jest Salary Cap i od czego zależy jego wysokość?

Jak działa system emerytalny i ubezpieczeniowy dla byłych zawodników w NBA?

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
KobracormacChristopherKubaicenumerocinq Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PeterPan
Gość
PeterPan

Treść artykułu nie odpowiada na pytanie z tytułu… Clickbait
Aczkolwiek sam art ciekawy.

icenumerocinq
Użytkownik
icenumerocinq

Czyli jeśli Zion zacznie kręcić nosem, to wraca do Collegu i w przyszłym roku ponownie Pelicans mają do niego pierwszeństwo? I później jeśli znowu się nie dogadają to zostaje wolnym agentem i podpisuje z np. Knicksami? I jeszcze jedno pytanie, czy jeśli w tym roku nie podpisze z Pelicans i w przyszłym roku nie podpisze to tracą oni nr 1 draftu. Czy wykorzystują go w przyszłym roku? Czy w tym roku przejmują dwójkę, a w przyszłym znowu mają prawa do Ziona? Kurde trochę to zagmatwane.

Kuba
Gość
Kuba

W ogóle nie rozumiem skąd te wszystkie peregrynacje względem zawodnika,który jeszcze nie dotknął piłki na poziomie NBA.Fajnie że opisaliście ewentualności,natomiast nie widzę żadnych przesłanek żeby akurat takie zjawisko miało mieć miejsce teraz.

Christopher
Gość
Christopher

A nie chce z nimi podpisac?Czy piszecie, żeby napisac bo jak tak to artykuł co by zrobił Curry jak by spotkał Predatora też będzie spoko

cormac
Gość
cormac

niby dlaczego miałby nie podpisać??? myślicie że każdy gracz z collegu jest szczęśliwy że wybrał go ten a nie tamten klub? nie sądzę np. żeby wszyscy rookies byli happy że będą grali w Utah czy w Minnesocie ale to nie oznacza że mają strajkować 😉

Kobra
Gość
Kobra

Ja tam bylbym mega zadowolony jakby mnie w drafcie wybrali Jazz i mógłbym grać w Salt Lake City !

Kobra
Gość
Kobra

Jak nie bedzie chcial to wysłac go na rok na plantacje bawełny albo innych szparagów, rok potyra to doceni że moze wogole grać w NBA i nie bedzie stroił fochów! A najlepiej na rok wysłac na Kamczatkę, do Kambodzy albo Etiopii to zrozumie że jest szczęsciarzem ze urodzil sie w USAbi ma szanse o ktorych tylko moga pomarzyc ludzie z trzeciego swiata!!