NBA: 25 000 punktów Vince’a Cartera – mógł je zdobyć tylko w jeden sposób i to przeciwko komu!

14
7032

Vince Carter przekroczył magiczną granicę 25 tysięcy punktów w meczach sezonu zasadniczego NBA. Jak przystało na Króla Wsadów, mógł je zdobyć tylko w jeden sposób – efektownym Slam Dunkiem na koniec meczu! Smaku tej historii dodaje fakt, że rywalem Hawks byli Toronto Raptors, zespół w którego barwach Carter wygrał Konkurs Wsadów.


Granicę 25 tysięcy punktów Vince Carter przekroczył w meczu z Toronto Raptors, co dodaje temu wydarzeniu dodatkowego smaku. To było jego spotkanie numer 1423 w NBA.

Hawks grali z Raptors i przegrali wyraźnie 108:124. Ale najważniejszym wydarzeniem tego spotkania było osiągniecie Cartera. Vince spędził na parkiecie 21 minut i trafił 5 z 15 rzutów z gry. W sumie zdobył 14 punktów.

Kiedy do przekroczenia granicy 25 tysięcy punktów brakowało mu jednego oczka były ostatnie sekundy spotkania. Najpierw rzucił z półdystansu, ale spudłował. Piłka trafiła jednak w jego ręce a wtedy 41-latek popisał się wsadem na pół sekundy przed końcem meczu! To były jego punkty numer 25000 i 25001 w karierze!

Carter przechodzi do historii jako 22 zawodnik, który przekroczył barierę 25 tysięcy punktów w meczach sezonu zasadniczego.

O północy koniec największej w tym roku wyprzedaży w oficjalnym sklepie Nike!

14
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Grzegorz Espaweltłoknr1Carter 5Zatarra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Damian
Gość
Damian

Tak trochę z innej beczki, ale kiedy wraca Dirk?

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

Wspanialy zawodnik. Czysty profesjonalista. Zero negatywnych incydentow. Wzor do nasladowania.

PS ciekaw jestem czy znajdzie sie jakis pajac co napisze ze uciekl z TOR albo walnie pytanie typu ile potrzebowal meczy zeby osiagnac tyle punktow. Pozdrowienia dla hejterow 😛

Ruspect
Gość

Uciekł z Toronto i ile musiał zagrać meczy żeby zdobyć tyle punktów. Chciałeś tomek to masz.pozdrawiam

Tomek81
Użytkownik
Tomek81

🙂 Brawo 🙂

xionc
Gość
xionc

bardziej sadzano go na ławie i zrobił się kwas po niespełnionych obietnicach During the 2004 off-season, general manager Glen Grunwald and the entire coaching staff were fired following the team’s failure to reach the playoffs. Carter became frustrated with the Raptors’ upper management. In particular, Carter was unhappy with Maple Leaf Sports & Entertainment (MLSE) and Raptors president Richard Peddie.[23][24][25][26] In a private meeting, Peddie reassured Carter that MLSE was serious in building a contender in Toronto and that he would pursue established players like point guard Steve Nash and center Jamaal Magloire. Carter was also given the impression that… Czytaj więcej »

xionc
Gość
xionc

szkoda, że rodzinnie mu nie wyszło, ale jako zawodnika szanuję gościa i styl gry i jak zaadoptował z czasem rzut i obronę by stać się długowiecznym, mimo że nie utrzymał poziomu mvp (ale to tylko kilku zawodnikom się udało w takim wieku)

Zatarra
Gość
Zatarra

Nic do Vince’a nie mam, ale przypomnij sobie jak w zeszłym sezonie załatwił Patrick’a McCow…

Zielu83
Gość
Zielu83

To jest niesamowity gosc. Jeden z moich ulubionych graczy po erze Jordana. Moze i bylo wielu lepszych i bardziej utytulowanych w tym czasie jak Kobe, Duncan itd ale to co gosc wyprawial w najlepszych latach jesli chodzi o dunki to ON i dlugo dlugo nic. Troche szkoda, ze nie doszedl z Toronto czy NJ do finalow bo przez to za latwo przylgnela do niego latka dobrego dunkera i efektownego grajka. Wielu mlodych kojarzy go tylko z SDC 2000 i moze jakichs highlitow z youtuba, a prawda jest taka, ze Vince byl naprawde calkiem dobrym i wszechstronnym kolesiem. No i szacun,… Czytaj więcej »

Jehowy
Gość
Jehowy

Szanuję mocno i mam nadzieję że nie skończy po sezonie i zdobędzie misia z kimkolwiek 🙂

xionc
Gość
xionc

szkoda, że jednak się rozmyślił i w tym sezonie nie dołączył do GSW, bo akurat by się przydał i może z doświadczeniem załagodził atmosferę a przy nieobecności tylu zawodników nałapał minut
gdyby był w Toronto…realne szanse na finał wschodu i ligii
– może jakiś mid season trade 🙂 🙂 : ) go Vince

Carter 5
Gość
Carter 5

Nie każdy musi być Lebronem i biegać za pierscieniem

tłoknr1
Gość
tłoknr1

ikona/statuetka/wzór/przykład/legenda jak starzec się z wielką klasą jako zawodnik i jako człowiek , przy wszechobecnych cusinsach ukuł bym takie chało reklamowe KOCHAĆ BASKET JAK V.C

pawel
Użytkownik
pawel

Vince Carter ,mój ulubiony gracz w czasie po Jordanowskim (i u jego schyłku )oraz przed czasami Derricka Rose .Świetny zawodnik i jak tu piszecie wzór do naśladowania. HALF MAN-HALF AMAZING!

Grzegorz Es
Gość
Grzegorz Es

Następny milestone to 30k, go Vince 😉