Od zera do bohatera, czyli nagroda za największy postęp przyznawana jest zawodnikom, którzy wyszli z cienia. Otrzymali szansę i ją wykorzystali. Ale niekoniecznie! A co jeśli nagrodę ten otrzyma Steph Curry?!


Michał Kajzerek: C.J. McCollum (Blazers). Grę wychowanka Lehigh tłumaczy się faktem, że w tym sezonie po prostu dostał więcej minut i to nie do końca oznacza jego rozwój tylko więcej szans. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to jak wiele obowiązków C.J. przejął wraz z nową rolą. Jest nie tylko scorerem, ale także play-makerem w pick-and-rollu. Ma duże braki w obronie, ale jego zaangażowanie mówiło o dużej determinacji. Liga zyskała w tym sezonie kolejną świetnej klasy dwójkę, która w kolejnych latach będzie walczyła o miano gry w meczu All-Star. To wiele mówi o drodze, jaką musiał przejść McCollum. Miał to cały czas w sobie, ale imponująca jest jego skuteczność w wykorzystaniu swojego potencjału.

Piotr SzarwarkC.J. McCollum (Blazers). Letnie wietrzenie składu w Portland sprawiło, że Blazers stracili graczy, którzy do tej pory w dużej mierze stanowili o sile zespołu. To oczywiście otworzyło szansę dla C.J. McColluma, a przecież już w poprzednich play-offach pokazywał on zalążki swojego talentu. W rozgrywkach 2015/16 wskoczył do pierwszej piątki, przyjął większą rolę i szybko stał się jednym z najważniejszych zawodników obok Damiana Lillarda. Statystyki mówią same za siebie.

Wojciech Bielewicz: Stephen Curry (Warriors). Jest kilku zawodników, którzy z poziomu dobrego przeszli na bardzo dobry i różnicę widać gołym okiem. C.J. McCollum mógłby być tutaj odpowiednim typem, jednak postawię na gracza, który wniósł koszykówkę w galaktyczną sferę. Całkowicie nowa definicja tego sportu została stworzona przez rzeczy, które Stephen Curry jest w stanie robić na parkiecie. Game-winner w dogrywce z 11 czy 12 metra z Oklahomą City Thunder nadal miksuje mi mózg. Pobicie własnego rekordu trójek w sezonie o ponad 100 celnych rzutów robi w mojej głowie to samo. Ten szaleniec nie ma wyznaczonej żadnej granicy, boję się myśleć, co osiągnie za rok.

Największy postęp w porównaniu do poprzedniego sezonu zrobił...

View Results

Loading ... Loading ...

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
fortoWolves86Darek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Darek
Gość
Darek

McCollum jednak..z mało znaczącego utalentowanego gracza, stał się gwiazdą Portland. Jest jeszcze na ławkach zespołów kilku zawodników którzy czekają na szansę – minuty i zaufanie…jemu się udało ,…napiszcie kogo takiego widzicie na przyszłość w innych ekipach?

Wolves86
Gość
Wolves86

Podobna sytuacja była z Bartonem. W Portland nie dostawał minut, a w Nuggets gra bardzo dobrze.Z przyszłych graczy to na pewno Josh Richardson, który według mnie mógłby w niejednej ekipie być starterem. No i mój typ nr jeden Shabazz Muhammad. Jakby dostał odpowiednie minuty gracz na 20 oczek na mecz.

forto
Gość
forto

Z tym Currym to chyba żart. Facet w zeszłym sezonie dostał MVP. Czy zrobił taki postęp, aby go tutaj klasyfikować. Dostanie MVP i dodawanie go nagrody MIP jest trochę naciągane.
Już bardziej Green, którego nie cierpię zasługuje na to miano. Bo w zeszłym roku to nie on był motorem tej drużyny, a w tym sezonie jego statystyki i gra zrobiły piorunujące wrażenie.
Jak dla mnie nagroda MIP powinna trafić do Greena (moja osobista nagroda dla niego dla najbardziej nielubianego gracza NBA).
Jako rezerwowego wybieram MCColluma. Trzecie miejsce dla Whitesidea, chociaż on chyba w zeszłym roku bardziej się nadawał do tej nagrody.