7 maja 1995 roku odbył się pierwszy mecz półfinałów konferencji wschodniej pomiędzy Indianą Pacers a New York Knicks. Było to dopiero trzecie spotkanie tych drużyn w fazie play-off. Knicks mieli zwycięstwo na wyciągniecie ręki, jednak na 19 sekund przed końcem spotkania do historii postanowił przejść Reggie Miller. O tym spotkaniu opowiada Wiktor Komorowski prowadzący kanał na YT “Piąta Kwarta”.

Na kanale Piąta Kwarta w serii “Legendarne mecze NBA” zobaczycie wspomnienia najsłynniejszych meczów NBA z lat 90-tych i początku 2000-nych. W planach jest również seria “Legendy NBA”, w której każdy odcinek poświęcony będzie innemu zawodnikowi, bądź trenerowi NBA.

Autorem kanału jest Wiktor Komorowski, z wykształcenia dziennikarz, interesujący się koszykówką od dziecka. Jestem wielkim fanem Wielkich Byków i Michaela Jordana. Dlatego właśnie w pierwszym odcinku omawia siódmy mecz finału Wschodu z 1998 roku pomiędzy Bulls a Pacers.

Link do kanału na YT: https://www.youtube.com/channel/UC7SCM_BTFvKVQm4iEXPVUJQ

Link do profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/piatakwarta/

 

[ot-video][/ot-video]

11
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
NBAKrystianHej hej tu NBARafałBartek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Reggie 31
Gość
Reggie 31

Reggie Miller to był zawodnik.Nie raz wygrywał tzw.przegrane mecze.Szkoda tylko,że nie ma mistrzostwa.

Pawel
Gość
Pawel

R.Miller i R.Allen w swoim prime, gdyby grali razem w zespole pewnie, by kosili trójkami porównywalnie łatwo jak obecnie S.Curry i K.Thompson, którzy przy obecnych przepisach mają bardzo ułatwione zadanie.

MRK
Gość
MRK

Jak sie zmieniły przepisy, że mają łatwiej ? Nie jestem w temacie

Rafał
Gość
Rafał

Nie można bronić. Nie można nawet dotykać. Nie można opierać się na rywalach co bardzo męczyło słabszych fizycznie zawodników.
Curry czy Thompson mieliby dużo trudniej 🙂
R.Miller przy obecnych przepisach z formą swojego prime wiadomo, że kosiłby mocniej za 3 pkt niż za czasów swojej gry przy twardszych przepisach. Obecnie mają za łatwo w ataku, a obrońcy mają ograniczone możliwości. Ciekawie, by wyglądało GSW obecne ze składem Curry, Thomspon, R.Miller, R.Allen. Czterech mega specjalistów za 3pkt w jednej drużynie 🙂

Bartek
Gość
Bartek

Wszystko co napisałeś to prawda. Chociaż to znowu tylko “gdybanie” , ale rowniez jestem ciekaw jak w “obecnej NBA” poradziliby sobie np. wymienieni przez Ciebie Allen czy Miller. I w drugą stronę, jak dzisiejsi “delikatni” gracze odnalezliby się grając przeciwko bardzo twardym defensywom. Oczywiście muszę się wtrącić jeszcze ze swoim zawodnikiem ;-). Stawiam, że Kobe Bryant z lat 2004 – 08 przy obecnych przepisach nie osiągnałby wyniku 81 punktów czy serii “4×60+”. W jego przypadku byłyby to serię w rodzaju “6×65+” ;-). I nie byłoby to niczym nadzwyczajnym ;-).

Rafał
Gość
Rafał

Bryant przecież miał dwa mocne sezony z popisami strzeleckimi dopiero wtedy, gdy zmienili przepisy. 2005/2006 i 2006/2007. W 2005/2006 nagle średnia 35pkt na mecz. 62 w 3 kwarty. 81 punktów przeciw Raptors. Do tego Iverson miał wtedy średnia 33pkt na mecz.
W 2006/2007 Bryant miał serię 5 meczów z rzędu z minimum 50 punktami. W tym dwa mecze 60 punktowe.

Hej hej tu NBA
Gość
Hej hej tu NBA

Ale tak naprawdę to od kilku sezonów nie można ze zbyt groźną miną spojrzeć w kierunku bronionego rywala, bo sędzia gwiżdże przewinienie. Porownanie obrony sprzed kilku sezonów do tego, co obroną określa się dzisiaj jest niepoważne.

Gregor
Gość
Gregor

Dzięki za przypomnienie. Dobra robota.

Killer
Gość
Killer

A lekarze twierdzili, że nawet nie będzie mógł chodzić. upór i miłość do kosza dodały mu mocy.

Krystian
Gość
Krystian

Wczoraj oglądałem mecz nr 3 z finału konferencji 1991: Chicago – Detroit. Warto obejrzeć aby uzmysłowić sobie różnicę w fizyczności oraz w systemie gry. Różnice widać jak na widelcu. (bez oceny wyższości jednego nad drugim)

NBA
Gość
NBA

Gdzie ogladałes?