Kadra: Niewiele zabrakło! Przegrywamy z Litwą, 14 oczek Kuliga

Kadra: Niewiele zabrakło! Przegrywamy z Litwą, 14 oczek Kuliga
Sierpień 04 20:58 2017 Print This Article

Polacy podnieśli się po problemach z pierwszej połowy i w drugiej poważnie zagrozili gospodarzowi turnieju – Litwinom. Ostatecznie w samej końcówce zabrakło nam skuteczności, choć to rywal w całym meczu trafił tylko 28% swoich rzutów.

LITWA – POLSKA 59:58 (18:10, 16:16, 11:15, 14:17)

STATYSTYKI

Po kilku dniach odpoczynku, reprezentacja wróciła do treningów w Warszawie. Stamtąd udali się na samolot do Kłajpedy, gdzie w pierwszy dzień turnieju czekał ich pojedynek z kadrą Litwy, w której jednak brakuje nazwisk z przeszłości. W pierwszym składzie trener Mike Taylor skorzystał z Łukasza Koszarka, Mateusza Ponitki, Adama Waczyńskiego, Damiana Kuliga i Aarona Cela. Już w pierwszej akcji Litwini uruchomili Jonasa Valanciunasa w post-up na Kuligu. Ten zaraz odpowiedział rzutem za trzy po dobrze skonstruowanej akcji pozycyjnej Polaków. Zaczęliśmy bardzo solidnie w obronie, aktywnie zamykając wszystkie pozycje i przecinając linie podań rywala. Litwini w 3 minuty zdobyli 2 punkty. Pobudziła ich dopiero trójka Mindaugasa Kuzminskasa.

Run 8:0 pozwolił gospodarzom wyjść na prowadzenie 10:7. W międzyczasie na parkiecie pojawił się Przemysław Zamojski, chwilę później dołączyli do niego A.J. Slaughter i Tomasz Gielo. Trener Taylor zauważył problem z egzekucją w ataku, dlatego wpuścił graczy rezerwowych, którzy dokończyli pierwszą kwartę. Wcześniej ofensywną niemoc Polaków przerwała kontra zakończona punktami z faulem Slaughtera. Mimo to do drugiej odsłony przystępowaliśmy ze stratą 8 punktów (10:18) i skutecznością 3/15 z gry.

Zawodnicy trenera Adomaitisa byli dobrze zdyscyplinowani taktycznie, dzięki temu znaleźli kilka dziur w obronie Polaków. Natomiast w ataku można było odnieść wrażenie, że rywal zachęcał nas do rzutów za trzy, przechodząc pod zasłonami i zostawiając sporo otwartego miejsca. Tymczasem po trójce Martynasa Gecevičiusa, różnica sięgnęła już 12 oczek. Gracze z ławki Taylora przeżywali naprawdę trudne chwile. Przy stanie 29:15 i dominacji pod koszem Valanciunasa, szkoleniowiec Polaków poprosił o kolejną przerwę. Pierwszą połowę zamknęli gracze pierwszej piątki. Gra reprezentacji nabrało dynamiczności i Litwini złapali kilka fauli.

Trzecią 10-tkę drużyny otworzyły z wynikiem 34:26 dla gospodarzy. Biało-czerwoni wrócili do gry wyjściowym składem. Świetną akcją dwójkową popisał się duet Koszarek-Kulig. Ich pick-and-rolle to jedno z najczęstszych rozwiązań w systemie amerykańskiego trenera. Za moment Kulig dołożył kolejne dwa punkty i Adomaitis poprosił o przerwę. Strata zmalała do 4 oczek. Obserwowaliśmy znaczącą różnicę w jakości gry pomiędzy naszymi starterami i ustawieniami rezerwowymi. Oba zespoły trafiały na poziomie 30% z gry, zatem widowisko pozostawiało sporo do życzenia. To samo dotyczyło A.J-a Slaughtera, który miał sporo kłopotów z prowadzeniem gry jako pierwsza jedynka. Kwartę zamknęła trójka Tomka Gielo.

Skrzydłowy z Badalony wykorzystał otwartą przestrzeń, dzięki czemu przed finałową odsłoną Polska nadal przegrywała tylko 4 punktami (41:45). Po niespełna minucie do remisu doprowadziły punkty spod kosza Karola Gruszeckiego. Ławka rehabilitowała się za słabą pierwszą połowę, także po bronionej stronie. Znakomitą zmianę dał natomiast Ponitka. Już w pierwszej akcji po powrocie trafił za trzy przywracając swoją drużynę na prowadzenie.

Na dwie minuty przed końcem meczu Polacy przegrywali 52:53. Na parkiecie z pierwszej piątki byli Ponitka, Cel i Waczyński. Skład uzupełniali Hrycaniuk i Slaughter. Litwini nieudaną akcję gości zmienili na punkty Jonasa Valanciunasa. Mike Taylor poprosił o przerwę, by przekazać podopiecznym informację na temat tego, jak powinni rozegrać ostatnie sekundy. Wiadomość dotarła do Slaughtera, który wyszedł zza zasłony i celnie przymierzył z dystansu. Na tablicy wyników znów był remis (55:55). Kolejne 4 punkty zdobyli jednak Litwini, ale Ponitka wykazał się zimną krwią i odpowiedział trójką na 3 sekundy przed końcem! Przy stanie 59:58 dla gospodarzy turnieju, Polakom zabrakło już czasu, by sprawić niespodziankę. Pokazali się jednak z dobrej strony wracając do gry i rzucając Litwinom wyzwanie. Rywal trafił tylko 28% z gry, ale za to 18/29 z linii wolnych w porównaniu do 7/11 Polaków.

POLSKA: Czyż 0, Cel 2, Slaughter 10, Kulig 14, Zamojski 0, Ponitka 12, Waczyński 4, Koszarek 2, Gielo 4, Gruszecki 2, Hrycaniuk 8, Sokołowski 0

LITWA: Kuzminskas 6, Milaknis 5, Lekavicius 4, Ulanovas 2, Valanciunas 14, Gailius 5, Juskevicius 0, Gecevicius 3, Giridzinas 0, Bendzius 9, Giedraitis 0, Gudaitis 11


Tu podaj tekst alternatywny

Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Kadra: Niewiele zabrakło! Przegrywamy z Litwą, 14 oczek Kuliga"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gregor
Gość

O kurde, a był gdzieś ten mecz w TV? Szkoda.

wpDiscuz