Hayward vs Leonard czyli Niedzielny wieczór z NBA! Początek już o godz. 19.00!

Hayward vs Leonard czyli Niedzielny wieczór z NBA! Początek już o godz. 19.00!
Kwiecień 02 07:47 2017 Print This Article

Jak co tydzień najlepsza koszykarska liga świata oferuje nam podczas niedzielnego wieczoru możliwość obejrzenia wspaniałych widowisk koszykarskich. Pierwszym z nich będzie starcie Celtów z Knicks o godz. 19.00. Godzinę później Thudner podejmie u siebie Hornets. O 21.30 czekają na nas 3 kolejne spotkania- Grizzlies kontra Lakers, Mavericks- Bucks oraz absolutny mecz wieczoru czyli Jazz- Spurs. 

Boston Celtics- New York Knicks, początek godz. 19.00

Dzięki słabej dyspozycji zeszłorocznych mistrzów Celtics awansowali niedawno na pozycję lidera Konferencji Wschodniej. Ostatnie 10 spotkań, aż 8 razy kończyli zwycięstwem, a ich wyższość musieli uznać m.in. Pacers, Heat oraz Wizards. Po raz kolejny swoje umiejętności przywódcze wyeksponował Isaiah Thomas, który podczas marcowych spotkań rzucał średnio 28 punktów co noc (47 % z gry) tylko raz mając na koncie mniej niż 20 oczek ( przeciwko Lakers). Ostatnio ze snu zimowego obudził się także Jae Crowder. Skrzydłowy miewał do tej pory problemy ze złapaniem równej formy rzutowej. Nie pomagały mu również spekulacje dotyczące jego przenosin z Bostonu. Zawodnik potrafił jednak zacisnąć zęby i teraz jest świetnym uzupełnieniem całego systemu Brada Stevensa, co jest znakomitym prognostykiem przed zbliżającą się fazą play-offs.

Nieco inaczej marcowe zmagania zakończyli koszykarze z Nowego Jorku. Podopieczni Jeffa Hornacka przegrali 11 z 16 gier czym podwyższają swoje notowania w loterii draftu. Formę złapał ostatnio Kristaps Porzingis, lecz jego osiągi nie przełożyły się na wyniki zespołu. Szkoda, że kibice Knicks po raz kolejny nie będą mogli zobaczyć swoich idoli w fazie play-offs. Na osłodę życia cieszy coraz lepsza gra pierwszoroczniaka Willy’ego Hernangomeza. Młody hiszpan ma ponadprzeciętny talent do zbiórek, a jego świetne zawody przeciwko Pau Gasolowi( 24 pkt, 13 zb.) są promykiem nadziei także dla kadry narodowej.

Ciekawym pojedynkiem może być starcie Derricka Rose’a i Isaiaha Thomasa. Rozgrywający Knicks ma wrócić po jednodniowej przerwie spowodowanej podkręceniem lewej kostki. Końcówka sezonu jest dla niego także ostatnią szansą na pokazanie się włodarzom  klubu, ponieważ latem będzie walczył o podpisanie nowego kontraktu.

Charlotte Hornets- Oklahoma City Thunder, początek godz. 21.00

Szerszenie wciąż jeszcze mają szansę na awans do play- offów. Zespół Steve’a Clifforda doskonale o tym wie, co widać po ich ostatnim zaangażowaniu. Ostatnio przerwali sześciomeczową serię Raptors oraz oddalili od ścisłej ósemki drużynę Bryłek. Na uwagę zasługuje nieco zapominany Kemba Walker, który dostarcza średnio 23 punkty co noc. Filigranowy rozgrywający poprawił swój rzut za trzy ( 3 trójki na mecz, 40 % ) czym stwarza dużo więcej opcji dla swojego zespołu niż dotychczas. Ciekawe jak spisze się przeciwko Russellowi Westbrookowi, który rozgrywa w tym roku historyczny sezon. Russowi do wyrównani rekordu Oscara Robertsona brakuje  tylko trzech występów z potrójną zdobyczą. Szansę na to osiągnięcie będzie miał jeszcze przez następne 7 spotkań. Chęci jak widać są, bo Westbrook przez ostatnie 11 meczów tylko dwa razy nie zanotował triple-double. Aktualnie jego seria wynosi 5 takich występów z rzędu. Czy przedłuży ją tego wieczoru?

Memphis Grizzlies- Los Angeles Lakers, początek godz. 21.30

Mimo zupełnie odmiennej sytuacji w tabeli konferencji zachodniej o Grizzlies mówi się dużo mniej niż o drugiej najgorszej drużynie ligi. Miśki nie należą do zespołów złożonych z gwiazd, lecz nie przeszkadza im to, żeby już szósty rok z rzędu znajdować miejsce w premiowanej ósemce. Ich notowania mogłyby być dużo lepsze, gdyby nie zawodząca dyspozycja Chandlera Parsonsa. Świetnym natomiast posunięciem wydaje się przesunięcie Zacha Randolpha na ławkę rezerwowych. Z-Bo odnalazł tam drugą młodość i w ciągu zaledwie 24 minut gry notuje średnio 14 punktów oraz 8 zbiórek na mecz. Brawo Panie Fizdale! Najlepszym starciem meczu wydaje się być spotkanie Mike’a Conleya oraz D’Angelo Russella. Ciekawe też jak młodzież z LA poradzi sobie z zasiekami Miśków w obronie.

Dallas Mavericks- Milwaukee Bucks, początek godz. 21.30

Kibice Dallas do końca mieli nadzieję na awans do fazy play- offs. Pomóc miał im w tym transfer Nerlensa Noela, a także świetna dyspozycja nieśmiertelnego Dirka Nowitzkiego. Niestety Mavericks polegli na polu bitwy i teraz mogą jedynie skupić się na tym kogo wybrać podczas ceremonii najbliższego draftu. Z kolei w Milwaukee widać coraz lepsze nastroje. Dowodzona przez Giannisa Antetokounmpo drużyna z Wisconsin w marcu wygrała, aż 11 z 16 spotkań, co przy dosyć niejasnej sytuacji środka tabeli pozwoliło im awansować na 5. lokatę. Lukę po Parkerze świetnie załatał powracający Khris Middleton. Obrońca prezentuje się coraz lepiej potwierdzając słuszność podpisania z nim tak wysokiego kontraktu.

Najciekawszymi pojedynkami będą starcia obrońców- Middletona z Matthewsem oraz Giannisa przeciwko Harrisonowi Barnesowi.

Utah Jazz- San Antonio Spurs, początek godz. 21.30  na Canale+ Sport 2

Dwie najmądrzej grające obecnie drużyny w lidze. Czy wiecie, że to już dziewiętnasty awans Spurs do play-offs z rzędu? Koszykarze Gregga Popovicha często są nazywani ligowymi Zombie. Na ich nieśmiertelność wpływa nie tylko niezwykle skuteczna i pokładana gra po obu stronach parkietu. Spurs chyba najlepiej w lidze wprowadzają do gry młodzież, czego dowodem jest aspirujący o nagrodę MVP, Kawhi Leonard. Kiedy debiutował na boiskach najlepszej koszykarskiej ligi świata większość ekspertów widziała w nim tylko świetnego defensora. Tymczasem skrzydłowy znakomicie rozwinął swoje umiejętności ofensywne i podczas obecnych rozgrywek rzuca średnio niemal 26 punktów na mecz przy skuteczności 48 % z gry. To właśnie dzięki niemu Spurs mogą cieszyć się drugą lokatą na Zachodzie.

Jazzmani wyszli niedawno z dołku wygrywając spotkania z Wizards, Kings oraz Pelicans. Za wyjątkiem Czarodziejów drużyny te nie należą co prawda do ligowej elity, jednak właśnie takie starcia potrafią znacząco podbudować każdy dołujący zespół. Liderami NutekRudy Gobert, który według ekspertów jest jednym z głównych faworytów do zdobycia nagrody DPOY oraz Gordon Hayward stale wspinający się na wyżyny własnych możliwości. Mówi się, że od tego jak poradzą sobie podczas obecnego sezonu Jazz będzie zależeć to czy skrzydłowy zostanie w Salt Lake City. Prawdziwą gratką będzie jego dzisiejsze starcie przeciwko Leonardowi.

Obydwie ekipy należą do czołówki jeśli chodzi o dokonania po bronionej stronie parkietu ( 1. i 2. defensive ranking). Jeśli każda z nich podejdzie do tego meczu bez kompleksów możemy być świadkami niesamowitego widowiska koszykówki.

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Hayward vs Leonard czyli Niedzielny wieczór z NBA! Początek już o godz. 19.00!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Taha
Gość

Fizdale jest trenerem Miśków

wpDiscuz