Boston Celtics wygrali szesnaście meczów z rzędu, a Kyrie Irving wygląda jak nowonarodzony. Rozgrywający Celtów nie może się nachwalić swojej współpracy z trenerem Bradem Stevensem, który co krok zaskakuje go błyskotliwością swojego umysłu. Panowie stworzyli naprawdę zgrany duet.

Poprzedniej nocy Boston Celtics wygrali na wyjeździe z Dallas Mavericks. Kyrie Irving zdobył 10 punktów w dogrywce i 47 w całym meczu. C’s mają najlepszy bilans w NBA i wyglądają jak drużyna, która w tym momencie czerpie z grania najwięcej przyjemności. Irving w rozmowie z Boston Globe opowiedział o tym, jak współpracuje z Bradem Stevensem nad sytuacjami, w których to on ma decydować o Celtics dla zwycięstwach. – Trener rozumie mój talent do kończenia meczów w ostatnich minutach – stwierdził były mistrz NBA.

Ja z kolei rozumiem jego geniusz. Bardzo łatwo nam się współpracuje, gdy zaczynamy testować różne rozwiązania i przygotowywać się do meczów. Dzięki niemu wiem, co się wydarzy. Potem konstruujemy akcje i tak działamy. Cały czas budujemy między sobą zaufanie – dodał rozgrywający z Bostonu. Stevens jest postrzegany jako jeden z najlepszych trenerów młodego pokolenia. Dołączył do Celtics z uczelni Butler, z którą w 2010 był bliski sięgnięcia po mistrzostwo NCAA. Drużyna Stevensa i Gordona Haywarda przegrała w finale z Duke Mike’a Krzyżewskiego.

Irving jest najlepszym graczem ligi w końcówkach meczów. C’s mają bilans 9-2 w meczach, w których jest crunch time (różnica 5 oczek podczas ostatnich 5 minut meczu). Według Irvinga – Stevens stoi za wszystkimi dobrymi rzeczami, jakie wydarzyły się w Bostonie w przekroju ostatnich kilku tygodni. Po stracie Haywarda, był w stanie poskładać wszystko na nowo, wyciskając wiele z Jaylena Browna, który jest obok Irvinga główną postacią rotacji i wziął na siebie ofensywne obowiązki, które w pierwotnej wersji miały należeć do Haywarda.

Po prostu staram się łapać od niego tyle wiedzy, ile tylko mogę – kontynuuje Irving. – To jak jazda z instruktorem. Cały czas to on Cię prowadzi, a czasami pozwala Ci przejąć stery i dostrzec to, co on widzi. To niesamowite, że możemy wymieniać się pomysłami i cały czas rozwijać – kończy lider składu. Irving w siedemnastu meczach sezonu notował na swoje konto średnio 22,5 punktu, 5,3 asysty, 3,2 zbiórki i 1,6 przechwytu trafiając 46,8 FG% oraz 37,5 3PT%. Dokładnie o to Irvingowi chodziło, gdy poprosił o transfer. Czy będzie w stanie zamienić to na coś więcej?

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons

NBA: LaVine coraz bliżej powrotu


4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
guestPawelmackThomas Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Thomas
Gość
Thomas

Tym bardziej to pokazuje jaka patologia panuje w Cavs. Lue z uwielbieniem spija z ust LBJ jego madrosci

Pawel
Gość
Pawel

Wiesz Irving takie statsy lub nawet lepsze notował przy Jamesie więc z zachwytami nad nim bym jeszcze poczekał. Harden dla mnie na ten moment to nr 1 w lidze.

mack
Gość
mack

Lue to taki zawodowy Consierge LBJ-a taka makieta trenera bez większego wpływu na zespół. No cóż taka jego rola czy to dobry układ zweryfikują wyniki. Faktem jest że w ciągu 2 lat ten trener występujący w roli słupa telegraficznego osiągnął dwa finały NBA i jeden z nich wygrał . Patologia, patologią ale CV jak na coacha absolutnego debiutanta to już ma wypasione. Kto wie czy te doświadczenia nie będą dla niego przepustką do dalszej kariery a Lbidżejka nie będzie grał wiecznie nawet ten człowiek cyborg kiedyś się w końcu zużyje.

guest
Gość
guest

Irving to gracz bez ambicji, nie potrafił umiejętnościami wywalczyć sobie pozycji lidera przy LBJ, to musiał uciekać. Gdzie bądź. Miał szczęście, że przez przypadek trafił do dobrze zarządzanego Bostonu ze świetnym trenerem.