Harden: Chcę mistrzostwo już teraz

Harden: Chcę mistrzostwo już teraz
Grudzień 07 17:08 2017 Print This Article

Houston Rockets wyglądają jak drużyna gotowa stawić czoła mistrzom. Od samego początku taki jest cel i James Harden nie chce pozostawiać w tej sprawie cienia wątpliwości. Zespół z Teksasu legitymuje się najlepszym bilansem zachodniej konferencji i sprawia wrażenie dobrze przygotowanego do morderczej walki z Golden State Warriors.

W tym wszystkim najbardziej imponujące jest to, jak dobrze Houston Rockets radzą sobie w meczach wyjazdowych. Zespół Mike’a D’Antoniego wygrał dziesięć z pierwszych jedenastu spotkań na wyjeździe. Według szkoleniowca – sukcesy zespołu poza własną halą to zasługa wypracowania odpowiedniej energii i gry z konkretnie określonym celem. Z tym drugim Rox nigdy nie mieli problemu, bowiem zawsze wszystko sprowadza się do oddania jak największej liczby rzutów za trzy. Nie zmienił tego nawet powrót Chrisa Paula, który preferuje bardziej konserwatywną taktykę.

James Harden po meczu z Los Angeles Lakers wyraził się w bardzo jasny sposób. – Chcę zdobyć mistrzostwo w tym sezonie. Wszystko prowadzi nas do tego celu. Przed nami sporo walki i sporo pracy dzień po dniu. Na pewno przyjdą lepsze i gorsze momenty, na to musimy być po prostu gotowi. Ostatecznie jednak skupiamy się na naszym głównym celu – mówi. Harden w międzyczasie ma ochotę ponownie włączyć się do walki o miano MVP sezonu regularnego. W 22 meczach rozgrywek, notował na swoje konto średnio 31,7 punktu, 5,1 zbiórki, 9,7 asysty, 1,7 przechwytu trafiając 45,8 FG% i 40,5 3PT%.

Jest najlepszym strzelcem ligi i drugim najlepiej podającym. – Mamy po prostu zbyt dużo ofensywnej siły. Nie jest łatwo nas zatrzymać i odciąć od zdobywania punktów. Albo wymyśli coś James, albo Chris – mówi D’Antoni. Dlatego w Houston wszyscy trzymają kciuki, by po drodze nie pojawiły się żadne problemy. Pozycja w tabeli drużyny wygląda bezpiecznie, zatem niewykluczone, że D’Antoni oraz sztab zespołu zaczną myśleć o tym, by odpowiednio zakonserwować zdrowie swoich weteranów. Zarówno Chris Paul, Trevor Ariza czy Eric Gordon skorzystaliby z odpoczynku.

Podobnie w poprzednim sezonie postępowali Warriors, dzięki czemu w play-offach mieli zdrową rotację, powoli miażdżąc kolejnych przeciwników. Jeżeli Rockets naprawdę chcą dostać realną szansę na pokonanie potwora z Oakland, w pierwszej kolejności muszą dysponować tymi wszystkimi opcjami, jakimi dysponowali do tej pory. Nawet gdy James Harden wrzuci wyższy bieg – to może się okazać, że to za mało. Generalny menadżer drużyny – Daryl Morey przed zamknięciem okienka może poszukać wzmocnień. Na transferowej liście cały czas znajduje się Ryan Anderson.

fot. Keith Allison, Creative Commons

Kerr: Kontuzja Stepha ma także swoje pozytywy


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Harden: Chcę mistrzostwo już teraz"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
GSW is the best team
Gość

Szczerze… Mogliby zagrozić GSW ale póki D’Antoni nie zmieni taktyki to są bez szans.Skład mają super ale grają zbyt wąska rotacją .

Pawel
Gość

Przede wszystkim Hardem zawsze w playoff grał słabiej niż w regular season. Do pokonania w serii GSW nie wystarczy, że będzie grał na identycznym poziomie jak w sezonie, ale nawet musiałby grać na wyższym poziomie w takiej serii. Do tego jakimś cudem 2 z 4 gwiazd GSW (Curry, Durant, Thompson, Green) musieliby zagrać słabszą serię. Inaczej nie widzę szans na awans, jesli obie ekipy będą w pełnych składach zdrowe.

Grizzfan
Gość

Super taktyka….rzucać jak najwięcej za 3 :D:D:D Sorki ale tak to się mistrzostwa raczej nie wygra

Tripltrouble
Gość
Ja tak czytam te wszystkie komentarze i artykuly i wszyscy naprawde zapomnieli o SAS , i o tym co dzialo sie w PO w tamtym sezonie i w jakim gazie byl Leonard i jak grali pod jego wodza. Parker weteran nie zmieni oblicza meczu ale napewno doswiadczeniem wspomoze. Wkoncu widze Aldrige odnalazl swoje miejsce a Rudy Gay taki dobry gracz DOPIERO TERAZ ma realne szanse na Po i walke o najwyzsze cele jest glodny. Nie zapomnijmy ze Leonard byl GLOWNYM faworytem do zgarniecia MVP mysle ze w tym seoznie wejdzie w Swoj PRIME. Pamietajmy ze mecze wygrywa sieatakiem ale mistrzostwa… Czytaj więcej »
pgo
Gość

Ja tez kibicuje SAS, ale obawiam się, ze jak wroci Leonard to LMA zwiesi się i będzie gral jak w ostatnim sezonie – nierówno przede wszystkim. Mam nadzieje, ze tak nie będzie… Dla mnie jak będzie grał LMA to glowna niewiadoma i mogaca przesadzic o ew. pokonaniu gsw is the cos tam 🙂

Drexler22
Gość

LMA robi wszystko to jest fachowiec!.,😎😎

Reggie 31
Gość

Szanse mają a czemu by nie.Już w NBA nie raz były niespodzianki.Gsw is the…jak jesteś takim fachowcem to zadzwoń do zarządu Houston i powiedz im,że ty lepiej poprowadzisz zespól niż D Antoni.Po pierwsze będziesz miał zajęcie i nie będziesz musiał pisać ciągle swoich głupot a po drugie trochę hajsu ci wpadnie.

GSW is the best team
Gość

A co napisałem złego ? Przecież to prawda , zobacz jak Mike ich zajeżdża , to samo robi Tom w Wolves .

Lisu
Gość

No tak racja GWS niemal nie rzuca za trzy. Przecież Durant , Curry , Klay, to wybitni trójkowicze ale taktyka Kerra to wbijanie pod kosz i w ogóle mega kombinacja. W sumie to jak by nie spojrzeć to dzisiaj liga stoi rzutami za trzy.
Uwielbiam takie ciemne pisanie i he he heszki z własnego komentu. Radzę oglądać więcej meczy mniej opierać się na komentarzach gimbusów na Probasket.

Robert Kogut
Gość
Zacznijmy od tego, że po przyjściu Chrisa Paula Houston Rockets jeszcze nie przegrało – mają bilans 9-0 i ogrywają wszystkich średnio 20 punktami. To nie jest przypadek. Zabawne jak mała jest świadomość ludzi na temat tej postaci – jednego z najlepszych rozgrywających w historii koszykówki i jak mało się mówi o jego geniuszu, nawet w Stanach. Wszystko dlatego, że nie wygrał mistrzostwa NBA przez 11 lat kariery. Tylko pytanie z kim miał wygrać. Nigdy nie grał w zespole z żadnym graczem na poziome Hall of Fame, nigdy nie miał nikogo do pomocy. Michael Jordan w latach 83,84,85,86,87,88,89,90 miał dokładnie zero… Czytaj więcej »
GSW is the best team
Gość

Racja.Tylko z tym że HOU są faworytem do mistrza to nie przesadzaj .Harden niestety znów pewnie będzie słabszy w PO i nic z tego nie wyjdzie.A chciałbym finał GSW – Houston ale raczej będzie GSW-Spurs , San Antonio jest zbyt ułożone żeby mógł je ograć taki szalony zespół jak Rockets.

Robert Kogut
Gość

Masz trochę racji, że SAS mogą sporo namieszać zwłaszcza, że sędziowie pomagają im jak nikomu poza GSW i Cleveland, ale Harden pod Chrisem nie będzie miał takiego obciążenia psychicznego a drużynom przeciwnym nie będzie wystarczyło odciąć Hardena, żeby wygrać mecz. Teraz są tam dwa silniki, które pracują na pełnych obrotach, a nie jeden.

wpDiscuz