W ramach ostatniej kolejki Tauron Basket Ligi, Polfarmex Kutno przegrał z aktualnym Mistrzem Polski, Stelmetem Zielona Góra różnicą 30 punktów. O tej dotkliwej porażce rozmawiamy z rozgrywającym zespołu z Kutna, Grzegorzem Grochowskim.


Piotr Jankowski: Chyba nie tak wyobrażaliście sobie mecz ze Stelmetem. Co stało się w pierwszej kwarcie? Wyglądaliście na naładowanych energią, a przez pierwsze 10 minut rzuciliście ledwie 5 punktów…

Grzegorz Grochowski: Z pewnością porażka różnicą 30 punktów bardzo boli ale jednak Stelmet to bardzo solidny zespół. Nie ma co ukrywać, że zagrali z nami na bardzo wysokim poziomie, a do tego jeszcze trafiali na wysokiej skuteczności. Źle weszliśmy w ten mecz i bardzo dużo straciliśmy już na samym początku, a wiadomo że ze Stelmetem odrobić taką przewagę jest bardzo ciężko.

Tak jak cała drużyna słabo wszedłeś w mecz, jednak chyba ze swojej gry byłeś zadowolony. 5 punktów, 6 asyst i 6 zbiórek przeciwko Łukaszowi Koszarkowi i Dee Bostowi to chyba dobry wynik.

Nie jestem zadowolony ze swojej gry. Nie mogę być usatysfakcjonowany, jeżeli mój zespół przegrywa mecz różnicą 30 pkt.

Do zespołu dołączył już Krystopher Faber, jednak chyba ciężko będzie mu zastąpić takiego gracza jak Kevin Johnson…

Krys to zawodnik z dużymi umiejętnościami. Jest bardzo dynamiczny, szybko się uczy naszych zasad i wdraża w naszą taktykę. Myślę, że będziemy mieli z niego spory pożytek.

Jak w ogóle przyjęliście to, że Johnson już z wami nie zagra?

Wiadomo, że to był dla nas spory cios. Straciliśmy gościa, który dawał nam bardzo wiele. Musimy się z tym pogodzić niestety, taki jest sport. Za Kevina zostało nam tylko trzymać kciuki o szybki powrót do zdrowia.

Przed wami kluczowe mecze, z Treflem Sopot i Siarką Tarnobrzeg. Dwa zwycięstwa będą mogły zagwarantować wam grę w Play Offach. Macie chyba coś do udowodnienia po tej porażce z Mistrzami Polski.

Tak, przed nami dwa bardzo ważne spotkania, pierwsze z Treflem u siebie. Ja osobiście mam cały czas w pamięci naszą tragiczną grę w Sopocie i to jak tam przegraliśmy mecz, więc musimy przede wszystkim za tamten mecz się zrehabilitować, a co do Siarki to będziemy o nich myśleć po weekendowym meczu.

Twoim zdaniem Stelmet da radę z Herbalife Gran Canaria? Awansują do półfinału EuroCupu?

Bardzo bym tego chciał. Jestem wielkim fanem polskich drużyn w europejskich pucharach, więc będę dopingował Stelmet żeby awansowali do czwórki EuroCup. Myślę, że Gran Canaria jest w ich zasięgu, a Stelmet jest w bardzo dobrej formie.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o