Green: Cousins to najlepszy wysoki w lidze

Green: Cousins to najlepszy wysoki w lidze
Styczeń 09 19:14 2017 Print This Article

DeMarcus Cousins to chyba najbardziej nieprzenikniony gracz NBA. Czasami jego lekkomyślność daje się we znaki wszystkim dookoła, lecz jednocześnie drzemie w nim wiele koszykarskiego talentu. Wie o tym także Draymond Green, który bardzo otwarcie wygłosił swoje uwielbienie dla Cousinsa.

Podczas ostatniego meczu z Golden State Warriors, DMC zaprezentował wszystko, z czego składa się jego osoba. Do kolejnego double-double dołożył m. in. faul techniczny za wyładowywanie swojej frustracji. Nie przeszkodziło to jednak Draymondowi Greenowi w śmiałych opiniach na temat centra Sacramento Kings.

– Myślę, że DeMarcus jest obecnie najlepszym centrem w lidze. Sądzę, że wielokrotnie ludzie nie oddają  należnego mu szacunku. Spowodowane jest to po części tym, że próbują umniejszać jego grze ze względu na reputację, łapanie fauli technicznych i tego typu rzeczy. Tymczasem on jest najlepszym wysokim w lidze, bez dwóch zdań.

Green miewa kilka okazji do grania przeciw Cousinsowi, jednak na ubiegłorocznych Igrzyskach Olimpijskich mógł wystąpić z nim także po jednej stronie parkietu. Być może to wtedy zauważył wiele z rzeczy, o których mówi w dalszej części: – DeMarcus jest zawsze interesujący do oglądania, do grania przeciw niemu, do grania z nim w drużynie, ponieważ jest niebywale utalentowany. Jest wszechstronny. Potrafi teraz rzucać za 3, dodał to do swojego arsenału na przestrzeni ostatnich paru lat. Od zawsze posiada solidny rzut z półdystansu, potrafi dryblować, nawet przez całe boisko, atakuje obręcz, trafia rzuty and-1, gra tyłem do kosza.

Draymond nie może się nachwalić swojego kolegi z reprezentacji, stawia go na piedestale NBA: – To dominator. Jest niesamowity, w dodatku staje się lepszy z każdym rokiem, niezależnie od tego, co ludzie próbują odebrać jego grze albo czego nie chcą przyznać.

Konkludując, Green powtórzył obwieszczenie z początku: – On jest najlepszym centrem. Najlepszym wysokim graczem, definitywnie.

Trudno się z nim nie zgodzić, że czasami na Cousinsa patrzy się nie z perspektywy sportowej, a przez pryzmat jego mentalności i zachowania. Czy jednak podzielacie taki entuzjazm wobec środkowego Kings?

 

Foto: Deutsche Presse-Agentur

Tu podaj tekst alternatywny

Piotr Zach
Piotr Zach

Po skończeniu studiów I stopnia na kierunku marketing, kolejny etap zacząłem na... filologii polskiej. NBA pasjonuję się od kilkulatka, za sprawą kuzyna, u którego bawiłem się plikiem kart z wizerunkami koszykarzy i grałem w NBA Live 2000. Jego zainteresowanie wygasło, moje wręcz przeciwnie. Na PROBASKET często znajdziecie moje autorskie przemyślenia o miejscu, "where amazing happens".

Dodaj komentarz

20 komentarzy do "Green: Cousins to najlepszy wysoki w lidze"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tkk
Gość

Bad Boys bad boys what you gonna do 😉

murdi
Gość
W kwestii ataku byłbym skłonny zgodzić się z opinią, że Cousins jest najlepszym środkowym w lidze. Jednak koszykówka to nie tylko gra w ataku. Cousins w obronie jest przeciętny. Nie angażuje się po bronionej stronie parkietu, co w mojej opinii czyni go graczem niekompletnym. Ponadto jego charakter również nie pomaga drużynie w której gra, co również odbija się na jego wartości. Bo na zawodniku ,który nie panuje nad swoimi emocjami wpada we frustracje, dostaje faule techniczne często w kluczowym momencie gry, drużyna nie może polegać. Nie budzi on również mojej sympatii. Widzę u niego często grymas. On ciągle chodzi skwaszony… Czytaj więcej »
Rad33
Gość

W czasach świetności Ewinga,Olajuwona, Robinsona, O’Neala a nawet Parisha z początku lat 80-tych, Cousins w pojedynkach z nimi by sobie nie pograł. Zdominowaliby go bez dwóch zdań. Nazywanie go najlepszym środkowym to chyba miał być żart ze strony Greena.

murdi
Gość

Agree. Wyobraźmy sobie pojedynek z Malonem albo Barkleyem. Przy takich obrońcach to by sobie nie pograł a i w obronie dostał by lekcję męskiej gry. A Shaq to by z niego dżem zrobił 🙂 Shaq na postawione mu pytanie, przeciwko komu było mu najtrudniej grać. Odpowiedział: Malone, Barkley, Oakley. Inne czasy, inna liga.

Tkk
Gość

Również się zgadzam, fajnie byłoby zobaczyć jak shaq swoją masą i siła wbija boogiego w parkiet wsadem z faulem. Barkley i Malone to 2 MVP. DMC raczej nie ma na to szans. Gracza jak Oakley od dawna nie ma, jego nie dało się lekceważyć, każdy sikał po rajtuzach, że się zemsci. Good old days

Rad33
Gość

Masz rację. Stare dobre czasy…

karol
Gość
ojjj. nie zgodze sie masa mieśnowa i tluszcz, to wszystko co mieli centrzy z lat 80 i 90!!?? a wspolczesni co mają? tylko wzrost i miesnie. Z piłką nie radzi sobie prawie nikt( jordan,mozgov,, drummond,whiteside, i wielu wielu innych) powiedziałbym wręcz ze pilka im przeszkadza. Nie potrafiafią kozłowc, rzucac z poldystansu,nie maja zadnych manewrow w grze tylem do kosza…jedye czego sie od nich oczekuje, to zbiorka i i jakis wsad po dorym podaniu. Większosć wspolczesnych środkowych, to nie są Koszykarze, tylko ludzie ktorzy mają predyspozycje do tego, by byc koszykarzem… Shaq, Robinson, Olajuwon, jabbar, parish, ewing, a nawet gracze z… Czytaj więcej »
tkk
Gość

A w jaki sposób wywnioskowałeś, że nie lubimy wszystkiego w lidze?? bzdura straszna. Co do DMC to jest bardziej wszechstronny center, lepszy, bardziej perspektywiczny i lepiej wyszkolony. Nazywa się A.Davis. Ogląda się go wyśmienicie.Odnośnie dawnych lat to mnie dziwi jedno, jak możemy mówić o centrach, przecież nawet liga mówi o skrzydłowych czy podkoszowych. Napisz, który center był leniwy poza Shaqiem? Chętnie wejdę w rzeczową polemikę.

JaiTy
Gość

Cousins rzuciłby trójkę czego nie robili tamci gracze. Wyciagnalby ich spod kosza i inny gracz mógłby punktowac. Aż tak nie chwalmy starszych. Dawniej też dyskutowali i byli nie zadowoleni. Teraz zawodnikom zabrania się okazywania wielu emocji i przez to frustracja sie kumuluje. Dawniej tak nie było.

NYKfan
Gość
Oj widzę ludzie to mają jednak problemy z czytaniem ze zrozumieniem, może jednak reforma edukacji potrzebna ? Przecież Green mówi o obecnie najlepszym centrze, a ludzie wyskakują z Ewingiem czy Hakeemem… Jai Ty. Coś w tym jest z tymi trójkami. Nie widzę Ewinga biegającego za Boogiem czy Lopezem po całym parkiecie, z drugiej jednak strony pamiętać trzeba, że choćby taki Hakeem pewnie lekko by się nauczył rzucać za 3 jak by trzeba było. Porównania w jedną czy drogą stronę ciężkie bo wiadomo, inne czasy, inna koszykówka. PS. Do tych co mają problemy z czytaniem. Cousins gdyby była potrzeba pewnie mógłby… Czytaj więcej »
tkk
Gość

A no po to żeby dominować. Tylko DMC już w swoim mniemaniu to robi. Oceniamy gościa, który nic nie ugrał i mówimy, że jest najlepszy. Dlaczego? Cała liga opiera się na porównywaniu starego z nowym więc nie wiem skąd Ci to tak przeszkadza. Każdy talent jest porównywany do poprzedników dopóty dopóki nie wyrobi własnego stylu.

tkk
Gość

Jai, zgodzę się, że blokowanie emocji przez ligę powoduje frustracje. Ale co do wyciągania z pod kosza to nie zostało to wymyślone teraz. Taki Hakeem całkiem nieźle rzucał trójki, tylko po co, jak każdego wymanewrował pod koszem i z łatwością zdobywał pkt z pod kosza.

Filip
Gość

Jak nie znoszę Greena tak muszę się z nim zgodzić. Piszecie w komentarzach że tak nie kest ale nie napisaliście kto według Was jest najlepszy. Devis? To jest PF w swojej drużynie. Jordan? Same zbiórki i alley opy. Cousins jest najlepszym środkowy jak narazie. Embiid będzie lepszy.

Stoker
Gość

sam jestem dziadkiem,ale bez przesady…..jest kapitalnym środkowym ,a tamci wcale nie byli tacy doskonali by bić go na głowę, może Hakeem był lepszy,ale który rzucał za trzy. Oakley był lepszy ktoś tam jest chory psychcznie…nie piszecie o Chamberlainie?czy Russelu? oni byli najlepsi psychole.

Kibic Cavs
Gość

Green wypowiada się o obecnych czasach tylko. Ale jak już zacząłem porównanie to
-“Może Hakeem był lepszy ?” hahahha. Olajuwon czy Jabbar byli znacznie lepsi. Przy nich póki co Cousins jest nikim.

lakersfan
Gość

Taaaaa…Tak jak i on jest najlepszym skrzydłowym w lidze

tłoknr1
Gość

ja tu bardziej dostrzegam że swój swojego popiera , gdyby Cusins był jak robinson w kwestii charakteru , pobozności, etyki i kultury, Green słowem by się na jego temat nie wypowiedział, ale oszołom ciągnie do oszołoma i tyle

maciek
Gość

Można by rzec “w królestwie ślepych cyklop jest królem”. Po prostu słabo trochę stoi NBA z centrami w tej chwili. Osobiście bardziej cenię Jordana niż DMA, ale to jest dość close. Po prostu ciężko nazwać kogoś najlepszym jeżeli nie potrafi wcale nie najgorszej drużyny wprowadzić do PO, a jego charakter jest po prostu odpychający.

obiektyw
Gość

NO KOLEŚ POTRAFI WSZYSTKO, MAM NADZIEJE, ŻE TRAFI DO WŁAŚCIWEGO KLUBU I BĘDZIE WALCZYŁ O PIERŚCIEŃ BO PAPIERY NA TO MA… I NIE MAM TU NA MYŚLI ŻÓŁTYCH, CHOCIAŻ CZASAMI MU ODBIJA ALE TO DOBRZE, JEST TAKIM BARKLEYEM NASZYCH CZASÓW

wpDiscuz