Gracz Kings: Mogę być jak Porzingis

Gracz Kings: Mogę być jak Porzingis
Listopad 14 15:28 2017 Print This Article

Oczekiwano po nim więcej, ale w Sacramento są relatywnie zadowoleni z tego, jak sobie radzi wychowanek Kentucky. Wille Cauley-Stein zdaje się być ważną częścią przyszłości Kings. Sam gracz twierdzi, że najlepsze dopiero przed nim. W zasadzie może grać na podobnym poziomie co Kristaps Porzingis.

Sacramento Kings są w głębokiej fazie przebudowy. Zespół nie włączy się do walki o play-offy zachodniej konferencji, co takim graczom jak Willie Cauley-Stein daje szansę na potwierdzenie swojej wartości. Dla wychowanka Kentucky to już trzeci sezon w najlepszej lidze świata. Miał dobrą końcówkę rozgrywek 2017/2018, gdy Sac-Town opuścił DeMarcus Cousins. Willie przejął sporą część minut gracza. W całym sezonie notował średnio 8 punktów i 5 zbiórek trafiając 53 FG%.

Odnoszę wrażenie, że czasami muszę być większym egoistą – twierdzi Stein. – Muszę dojść do punktu, w którym podczas posiadania w ataku będę atakował rywali w ten sam sposób co on – dodaje nawiązując do porównania z Kristapsem Porzingisem, który od początku swojej przygody z NBA gra na zupełnie innym poziomie niż Stein. Między zawodnikami jest wiele różnic, m.in. w poruszaniu, skuteczności, atletyczności. Mimo to Cauley-Stein traktuje Kristapsa jako swój wyznacznik.

Z jego gry wiele można wyciągnąć. Mam takie samo ciało i takie same umiejętności. Teraz muszę tylko przełożyć to na grę – twierdzi. – Trafiając do Sacramento znalazłem się w sytuacji, w której grałem za jednym z najlepszych centrów w lidze. Mogłem trafić do drużyny, w której nie mieliby takiego gracza i byłbym bardziej wykorzystywany. W tej lidze wszystko zależy od sytuacji – twierdzi skrzydłowy.

Dziennikarze słysząc te słowa musieli spojrzeć na siebie porozumiewawczo z dozą konsternacji. Porzingis jest jednym z najlepiej rzucających za trzy wysokich w lidze. Cauley-Stein w 154 meczach oddał siedem prób z dystansu i ani jednej nie trafił. Poza tym jest gorszy na linii rzutów wolnych. Jest niezłym podającym, potrafi zagrać bliżej kosza i wyegzekwować akcję pick-and-roll. Jednak trudno uwierzyć, że dostarczyłby takie same liczby co Porzingis, gdyby znalazł się w podobnej sytuacji.

Magic: Nie chcemy zmieniać rzutu Lonzo


Michał Kajzerek
Michał Kajzerek

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Gracz Kings: Mogę być jak Porzingis"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Jerzu
Gość

Chciałbym się pomylić, ale zawodnicy o podobnym wizerunku rzadko odnoszą sukces. Widać, że chłopak jest diablo sprawny, ale tacy wariaci wcześnie przestają sie rozwijać. Jeśli na tym etapie nie widzi przepaści między sobą a Porzingisem, to raczej potwierdza moje przypuszczenia.

mack
Gość
Z tym porównaniem siebie do Porzingisa to chyba Williego delikatnie mówiąc coś przy- mroczyło . Zresztą patrząc na jego fajerwerki na głowie kolorki,koraliki , tatuażyki rozsiane po ciele to raczej jakiegoś wysokiego AjKju bym się po nim nie spodziewał. Ale nie można oczywiście tego zawodnika w żaden sposób lekceważyć. Potencjał na dobre granie ma takie na 15 punktów i 10 zbiórek w meczu myślę max. Jako seven-footer posiada sprawność i gibkość niskiego skrzydłowego na brak zainteresowania ze strony klubów NBA na pewno nie będzie narzekał.Rocznik 93 także nadchodzi jego primetime czas pokazać coś więcej z De’Aaronem Foxem mogą stworzyć zgrabny… Czytaj więcej »
wpDiscuz