“GETBETTER to coś więcej niż tylko trening. To pasja, poświęcenie, efektywność, miłość życia. To wstawanie każdego dnia, by inspirować innych do działania. Tu doświadczenie i wiedza łączą się z profesjonalizmem i chęcią stawania się każdego dnia lepszym, stawania się zwycięzcą”


To dewiza przyświecająca twórcom projektu dla których sezon nie kończy się wraz z ostatnim meczem rozgrywek ligowych. Uświadamiają, motywują, dają wskazówki, uczą, jak powinien wyglądać wzorowy trening. U progu offseason, który dla wielu zawodników już się rozpoczął, rozmawiamy z Arturem Packiem (trenerem przygotowania motorycznego, obecnie Rosa Radom) i Konradem Kaźmierczykiem (trenerem techniki indywidualnej, ostatnio Enea Astoria Bydgoszcz):

Czego może się spodziewać osoba, która przyjeżdża do was pierwszy raz?

Konrad Kaźmierczyk (KK): Naszą ideą od samego początku było stworzenie miejsca w którym zawodnicy będą mieli jak najwięcej możliwości do rozwoju. Nie skupiamy się tylko na jednej rzeczy. Zawodnicy pracują nad techniką indywidualną, trenują na siłowni, mają zajęcia korekcyjne i dostęp do fizjoterapeutów jak i całego naszego sztabu 24/7. Od zeszłego roku wprowadziliśmy także zajęcia jogi.
Artur Pacek (AP): Po ciężkich treningach zawodnicy mają także dostęp do odnowy biologicznej, która jest nieodłącznym elementem procesu treningowego.

Dla wielu zawodników w Polsce sezon dobiegł końca. Dla niektórych to nawet cztery miesiące wolnego. Jak taka osoba powinna rozplanować swój wolny czas?

AP: Ten okres jest najlepszy dla każdego zawodnika, aby popracować nad swoimi słabościami. 7 – 14 dni przerwy po zakończeniu sezonu to wystarczający czas na odpoczynek. Po upływie tego czasu należy wrócić do treningów. W trakcie warto uwzględnić kilka wolnych dni, mam na myśli jeśli ćwiczysz przez 3-4 tygodnie z rzędu, więcej niż 5-6 razy w tygodniu. W zależności od indywidualnych potrzeb i braków w taki sposób powinniśmy planować nasze offseason. Jeśli jesteś kontuzjowany lub masz problemy ze zdrowiem, zajmij się tym, aby w 100% wyleczyć swoje ciało. Jeśli jesteś zdrowy, znajdź swoje słabości i pracuj nad nimi jednocześnie udoskonalając swoje mocne strony. Pamiętaj, że zawsze jest ,,coś” nad czym możesz pracować. Jeśli na 100 rzutów trafiasz 99, to masz choć jeden powód do tego, aby przyjść kolejny raz na trening.

Co jest najważniejsze w rozwoju zawodników?

KK: Budowanie świadomości. Zawodnik przyjeżdża do nas na tydzień, dwa lub dłużej. W tak krótkim czasie nie zmienimy wszystkich nawyków. To co na pewno zrobimy to pokażemy drogę i nauczymy nią podążać. Zawodnicy nauczą się i poznają nowe rzeczy i będą wiedzieć co robić i jak, aby stawać się lepszym. Świadomość jest bardzo ważna, bo to nie tylko trening, ale bycie ,,sportowcem”: jak mądrze trenować, jak dbać o swoje ciało, jak przygotować się mentalnie, aby radzić sobie ze stresem… to wszystko ma znaczenie.

O tym, co poprawić w swojej grze, rozwoju, koszykarze wiedzą najlepiej, są świadomi swoich niedoskonałości? Czy zdarza się, że zawodnik przyjeżdża do Was z myślą poprawy techniki rzutu, a Wy sugerujecie mu np. pracę nad motoryką, bo to w tej kwestii waszym zdaniem powinien szczególnie popracować?

KK: Zawsze mamy swój pomysł i plan treningowy dla danego zawodnika. Na początku rozmawiamy z zawodnikiem i ustalamy wszelkie kwestie. Są zawodnicy, którzy są świadomi i wiedzą co chcą poprawić. Wiedzą z czym borykali się w sezonie, gdzie nie mieli jak poprawić danego elementu. Są tacy, którzy w pełni nam zaufali i zdają się na nas. W całym planowaniu treningów najważniejsza jest rozmowa i wspólne ustalenie priorytetów. Cieszy nas fakt, że z roku na rok świadomość zawodników jest coraz większa. Tyczy się to nie tylko kwestii treningu, ale odżywiania, regeneracji, dbania o swoje ciało.

Od czego zaczyna się trening techniki indywidualnej? Przychodzi do was nowy zawodnik i od czego zaczynacie?

KK: Trening koszykarski zaczynamy zawsze od fundamentów. Postawa, zatrzymania, technika rzutu, wykończenia rzutu spod kosza, podania itd. Jednak ćwicząc podstawy skupiamy się na szczegółach. Każdy ma coś do poprawienia w fundamentach. Zawsze można zrobić coś lepiej. Dalej skupiamy się na grze 1 na 1 w różnych sytuacjach. W tym momencie dochodzi gra na kontakcie przy użyciu „bumperów”, poduch do bezpiecznego uderzania zawodnika. Odzwierciedla to sytuacje meczowe, bo grając na coraz wyższym poziomie, zawodnik spotyka się z coraz większą fizycznością. Kolejnym etapem są sytuacje meczowe, które zawodnika spotykają w zależności na jakiej pozycji gra. Akcje pick and roll, wyjście po zasłonie, czytanie reakcji obrony etc. Podczas każdego treningu zawodnik otrzymuje wskazówki co, jak i dlaczego ma robić to co ćwiczymy. Ostatnim etapem jest rozmowa, omawianie pewnych sytuacji, pokazywanie ich na video, przykłady innych zawodników i co najważniejsze odpowiednie nastawienie.

A jak to wygląda na siłowni?

AP: Zauważyliśmy, że wielu zawodników ma problem z siłą. Siła mięśniowa jest skorelowana z większością aspektów fizycznych: szybkością, skocznością, wytrzymałością, koordynacją ruchową, czy zwinnością. W wielu przypadkach zwiększenie siły mięśniowej poprawia resztę tych zdolności. Wielu zawodników i trenerów myli przygotowanie motoryczne z treningiem kulturystycznym, wyobrażając sobie, kolokwialnie mówiąc pompowanie ,,bicka i klaty”. Nie ma to nic wspólnego z mądrym trenowaniem. Dobrze poprowadzony trening na siłowni nie ,,zamuli Cię”, ani nie zabije Twojego rzutu, wręcz przeciwnie. Gdyby tak było to Krzysztof Szubarga, Łukasz Wiśniewski, Paweł Kikowski, Jakub Dłoniak, czy Jakub Karolak nie trafialiby do kosza. Trening siłowy będzie chronić Cię przed kontuzjami i pomoże Ci na boisku. Każdy ma jakieś braki. Na tej podstawie budowany i ,,akcentowany” jest trening. Dla jednego kluczowe będzie zwiększenie masy mięśniowej (szczególnie wśród młodszych zawodników) wtedy układamy plan na hipertrofię funkcjonalną. Niektórzy często kręcą kostki w trakcie sezonu lub mają problem z ,,kolanem, skoczka”, wtedy programujemy w taki sposób trening, aby nigdy ten problem nie wracał. A jeszcze inna osoba potrzebuje zgubić trochę tłuszczu, również i na takie coś mamy swoje sposoby.

Ile trwa rozwój zawodników i czy tylko młodzi zawodnicy mogą być lepsi?

KK: Rozwój to niekończący się proces. Nie ma znaczenia wiek, nigdy nie jest za późno. Na pewno każdy zna opowieści o Michaelu Jordanie, czy Kobe Bryancie, którzy grubo po 30. roku życia ciągle się rozwijali. Wierzymy, że każdy może stać się lepszy bez względu na wiek czy płeć. Każdy zwraca uwagę na spektakularne rzeczy, które nie dzieją się z dnia na dzień. Ważne jest, aby krok po kroku iść do przodu. Rozwijać się każdego dnia i z sezonu na sezon być lepszym zawodnikiem. Nie zawsze to widać w statystykach, ale przynosi to cenne doświadczenie.
AP: Koszykówka jest tak pięknym sportem, że daje nam morze możliwości do rozwoju na wielu płaszczyznach. W sportach indywidualnych ciężej jest maskować swoje braki. Koszykówka to gra 5 na 5. W każdej mistrzowskiej drużynie potrzebni są wirtuozi ataku, ale również typowi rzemieślnicy. To pozwala nam patrzeć szerzej i znajdować więcej możliwości do rozwoju. Chcę przez to powiedzieć, że czasami zawodnicy przejmują się, że nie rzucają jak Ray Allen, czy Stephen Curry, doprowadza to ich do takiego poziomu, że zadręczają się i koszykówka przestaje ich cieszyć. A nie powinno tak być. Znamy wielu trenerów, którzy wezmą Cię do drużyny za to, że nie umiesz rzucać. Tak! Za to, że nie trafisz ani jednej trójki w sezonie. Ale wezmą Cię za to, że będziesz walczył za trzech, że włożysz rękę tam gdzie inni tego nie zrobią, że rzucisz się po każdą piłkę, że pobiegniesz sprintem do ataku i będziesz bronił najlepszych graczy drużyn przeciwnych.

Możecie podać przykłady zawodników, którzy poczynili postęp?

KK: Paweł Kikowski i Krzysztof Sulima jeszcze w sezonie 2012/2013 grali w I lidze, gdzie awansowali z drużyną Śląska Wrocław do ekstraklasy. Dziś obaj zawodnicy grają z powodzeniem w ekstraklasie i stanowią ważny element układanki ich zespołów. Paweł z roku na rok robi postępy statystyczne, jego drużyna awansowała do play – off. Jest obecnie uważany za najlepszego polskiego strzelca. Krzysztof to okaz zdrowia, który zawdzięcza to swojej systematyczności i świadomości. Walczak, którego każda drużyna w Polsce chciałaby mieć. Poczynili bardzo duży postęp w swojej grze. Czujemy się wyróżnieni, że możemy być częścią tego. Dalej – powrót po kontuzji: Krzysztof Szubarga, gdzie był już skreślony przez kontuzje, wraca jeszcze lepszy i silniejszy i także staje się kolejnym Polakiem królem strzelców PLK. Tomasz Prostak po poważnej kontuzji dłoni ręki rzucającej wraca i dalej jest groźnym strzelcem na parkietach pierwszoligowych. Szymon Rduch, który po sezonie w Kutnie przeniósł się do Łańcuta, następnie do Krosna z którym zrobił awans do ekstraklasy i z powodzeniem grał na najwyższym poziomie. Małe rzeczy: Paweł Leończyk w sezonach 2011/2012, 2012/2013 trafił łącznie 8 rzutów za 3 pkt, a w następnym sezonie 2013/2014 już 17 rzutów za 3 pkt. Przykłady, że wszystko jest możliwe i ciężką pracą można osiągnąć wiele: Jakub Dłoniak, który przeszedł każdy szczebel lig w Polsce stając się pierwszym Polakiem, który został królem strzelców ekstraklasy po ponad 20 latach w historii tej klasyfikacji. Łukasz Wiśniewski, również przeszedł każdy szczebel w Polsce. Od momentu w którym go jeszcze nie znałem i był odsyłany do gry w 3. lidze grając w Słupsku, kilka lat temu do momentu w którym z orzełkiem na piersi reprezentował nasz kraj i zdobywał mistrzostwo Polski, dwa wicemistrzostwa. Cieszy nas fakt, że młodsi zawodnicy mają się na kim wzorować. Ich etyka pracy, profesjonale podejście do bycia sportowcem jest godne naśladowania.

Czy pracujecie tylko z zawodowcami?

KK: Nie, nie tylko. Pracujemy z każdym kto jest zmotywowany i chce ciężko trenować. Trenujemy z zawodnikami z każdego poziomu rozgrywek, nawet z amatorami i pasjonatami koszykówki. Cieszy nas, że coraz więcej zawodniczek przyjeżdża szkolić się do nas na GETBETTER. Oczywiście pracujemy również z zawodnikami młodzieżowymi, którzy miło nas zaskakują swoim podejściem.

Jaki cel stawiacie przed projektem GETBETTER? Co sprawi, że stwierdzicie: jesteśmy krok, dwa kroki dalej niż rok wcześniej?

AP: Naszym najważniejszym celem jest niekończący się rozwój graczy z którymi trenujemy. Nasz postęp oceniamy przez to, jak dany zawodnik rozwinął się. Czy jest zdrowy. Czy poradził sobie z ,,problemami” z poprzedniego sezonu i nie wraca do nich. Cieszą nas sukcesy naszych graczy: powołania do kadr, podpisywanie kontraktów za granicą, powroty po ciężkich kontuzjach. Ale przede wszystkich ciągły rozwój. Nam chodzi o efekty. Efekt pracy będzie naszą miarą kroków, które stawiamy w przód bądź też nie.

Więcej informacji na stronie getbetter.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o