Zaległe spotkanie wyjazdowe Legii Warszawa z gdyńskim Asseco, znów nie przyniosło zwycięstwa. Pomimo dużej poprawy gry legionistów, nie udało im się pokonać, mocnego w tym sezonie “polskiego” Asseco. Legia Warszawa przegrała na wyjeździe  78-90.

Legia jak zwykle bardzo mocno i dynamicznie rozpoczęła spotkanie, szybko wychodząc na prowadzenie, niestety wraz z upływającymi minutami, warszawscy koszykarze wrócili do znanego wszystkim stylu gry, który nie zwiastował zwycięstwa. Nawet notujący kolejne rekordowe spotkanie Anthony Beane nie zdołał zapewnić wygranej swojej drużynie.

Pierwsza kwarta zdecydowanie przemawiała za tym, że Legia powalczy o 2 zwycięstwo w sezonie. Beane w niespełna 90 sekund, trafił aż trzy rzuty za 3 punkty. Jednak dobra passa nie trwała zbyt długo. Asseco za sprawą Dariusza Wyki i Jakuba Garbacza i ich “trójek” rozbudziło się i rozpoczęło odrabiać straty.

Na przerwę to gdynianie schodzili z zapasem trzech punktów. Co dało im dużą motywację i trzecią kwartę rozpoczęli od szybkiego ataku. Dzięki Marcelowi Ponitce i Krzysztofowi Szubardze odbudowali wynik i wyszli na 10 punktowe prowadzenie.  To utrzymali do końca kontrolując i tylko powiększając przewagę.

Jakub Garbacz z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. W dzisiejszym spotkaniu zanotował 22 punkty. W drużynie Legii na wyróżnienie zasługuje nie kto inny jak właśnie Beane – zdobywca 34 punktów.

Asseco Gdynia – Legia Warszawa 90:78 (16:20, 26:19, 22:16, 26:23)

Asseco Gdynia: Jakub Garbacz 22, Dariusz Wyka 15, Krzysztof Szubarga 11, Piotr Szczotka 10, Marcel Ponitka 10, Przemysław Żołnierewicz 7, Mikołaj Witliński 5, Filip Put 4, Maciej Leszczyński 4, Karol Kamiński 2

Legia Warszawa: Anthony Beane 34, Grzegorz Kukiełka 12, Łukasz Wilczek 9, Michał Kołodziej 8, Hunter Mickelson 7, Piotr Robak 3, Tomasz Andrzejewski 3, Jobi Wall 2

 

 

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Energa Basket Liga: Asseco znowu górą – Legia wraca na tarczy"

avatar
   
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kobra
Gość

Legia zawsze wraca na tarczy, bo to taki klub że jak Legła to legła 😉 Ale jak już Legła to cała Polska miała ubaw, bo Ległej zasadniczo nikt w Polsce nie lubi, nawer Pruszków czy Legionowo 😉