EBL: Niespodzianka w Zielonej Górze – Trotter wrócił w wielkim stylu

EBL: Niespodzianka w Zielonej Górze – Trotter wrócił w wielkim stylu
Styczeń 13 18:59 2018 Print This Article

W jedynym sobotnim spotkaniu Energa Basket Ligi doszło do sporej niespodzianki. Mistrz Polski – Stelmet Enea BC Zielona Góra został pokonany we własnej hali przez ekipę Trefla Sopot. Znakomite zawody rozegrał nowy nabytek sopocian Obie Trotter.

Stelmet Enea BC Zielona Góra – Trefl Sopot 90:94

Początek spotkania był dość dobry w wykonaniu gości, którzy po trafieniu Jermaine’a Love’a prowadzili 9:6. Stelmet Enea mógł jednak liczyć na Vladimira Dragicevicia, a dobrze prezentował się również Jarosław Mokros – dlatego dość szybko udało się tej ekipie zdobyć przewagę. Nie do zatrzymania był Obie Trotter, który zdobył 12 z 19 pierwszych punktów swojej drużyny. Ostatecznie głównie dzięki niemu Trefl wygrywał po 10 minutach rywalizacji 25:22. Na początku drugiej kwarty sopocianie utrzymywali swoje prowadzenie dzięki trójkom Filipa Dylewicza i Łukasza Kolendy. Zielonogórzanie byli blisko, ale nie potrafili doprowadzić chociażby do remisu. Po kolejnych rzutach Trottera i Love’a zespół trenera Marcina Klozińskiego miał dziewięć punktów przewagi. Dzięki zagraniu Marcina Stefańskiego Trefl wygrywał po pierwszej połowie 57:44.

Od początku trzeciej kwarty zespół trenera Andreja Urlepa walczył o zmniejszenie strat, ale to nie do końca się udawało, bo skuteczni byli m.in. Steve Zack oraz Jakub Karolak. Po czterech akcjach z rzędu Dragicevicia mistrzowie wreszcie zbliżyli się na punkt. Ostatecznie po 30 minutach gry mieliśmy remis po 75. Trefl znowu uciekał dzięki trójkom Dylewicza oraz Karolaka, ale po kilku minutach Stelmet Enea ponownie doprowadzał do wyrównania. Na około dwie minuty przed końcem sopocianie mieli jednak cztery punkty przewagi. Gościom udało się to utrzymać, bo ekipa z Zielonej Góry w kluczowych momentach nie była skuteczna z dystansu. Ostatecznie sprawili sporą niespodziankę, wygrywając 94:90!

Najlepszym graczem gości był Obie Trotter z 24 punktami i 8 asystami. Dla gospodarzy aż 37 punktów i 7 zbiórek zanotował Vladimir Dragicević.

źródło: plk.pl

Paweł Markowski
Paweł Markowski

Koszykarsko wychowany na kosmicznych asystach Steve'a Nasha. O koszykówce pisze od 2011, ale na Probasket od 2016 roku.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz