Były gracz NBA i swojego czasu znakomicie zapowiadający się strzelec – od kilku lat podbija serca fanów w Chinach. CBA stało się dla Jimmera Fredette domem i zawodnik czuje się tam znakomicie. Zwłaszcza, gdy rzuca w meczu 75 punktów. 


Wielu trenerów zadawało sobie pytanie – co się stało, że w NBA Jimmerowi Fredette ostatecznie nie wyszło? Zawodnik dostał kilka szans, ale z żadnej ostatecznie nie skorzystał. Wychowanek BYU wchodził do ligi jako świetnie zapowiadający się materiał na typowego strzelca. Jednak najlepsza liga świata przysporzyła mu wyjątkowo dużo problemów. Ostatecznie Fredette musiał uciekać i znalazł swoją przystań w Chinach, gdzie jest prawdziwą gwiazdą.

Jego Shanghai Sharks w ostatnim meczu przegrali z Beijing Fly Dragons, ale Jimmer zaliczył absolutnie popisowy występ notując na swoje konto 75 punktów. W samej czwartej kwarcie rzucił… 40 oczek. Musimy wziąć rzecz jasna poprawkę na to, że w CBA praktycznie w ogóle nie gra się defensywy, więc Jimmer miał szeroki pole do popisu. 29-latek skończył mecz rzucając 24/34 z gry, 7/10 za trzy i 20/21 z linii rzutów wolnych. Zobaczcie występy Fredette…

NBA: Scott Brooks bezpieczny?


6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Kuba M.MichałNYKaczorK-PaxDzejkob Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MasterZen
Gość
MasterZen

Szkoda chłopaka, bo talent na poziomie J.J Redicka. A nawet wejść pod kosz potrafi.

Dzejkob
Gość
Dzejkob

Też tak uważam, przecież na 15,20minut w takim Waszyngtonie czy nawet OKC dał by radę, nigdy nie dostał prawdziwej szansy w NBA.

K-Pax
Użytkownik
K-Pax

Nie wiem czy redakcja napisze post o tym ale prawdopodobnie Melo już jutro zostanie zwolniony z Houston.

NYKaczor
Gość
NYKaczor

gdyby był bardziej opalony, minimum latynosem, a najlepiej afroamerykaninem to by dostał swoje szanse. Niestety jeśli masz białego chłopaka to musi on być wyraźnie lepszy od afroamerykanina żeby grać swoje minuty, trend “poprawności” utrzymujący się od lat 90. Cieszę się, że mimo wszystko gdzieś go doceniono

Kuba M.
Gość
Kuba M.

Czy ja wiem? Przy obecnym nastawieniu ligi na “szczelanie” i zapotrzebowaniu na rzucających z dystansu myślę, że gdyby gość nadawał się do ligi i dawał szanse na przyzwoite staty w rzutach za 3, to żaden GM nie patrzyłby, czy jest biały, czarny czy zielony, ale brał go do drużyny. Granie w Chinach jest jednak niezbyt miarodajne.

Michał
Gość
Michał

“…nie gra się defensywy…”-na tym filmiku jest lepsza defensywa niz w NBA….