Życie różne pisze scenariusze. Dla jednych przebudowa zespołu może trwać zaledwie jeden sezon, inni potrzebują na to kilku dobrych lat. Do tych drugich należy z pewnością Minnesota Timberwolves, który od dłuższego czasu nie może zbudować zespołu godnego fazy play-offs. Czy była na to kiedyś szansa? Były Kahn postanowił podzielić się historią, która mogła być jedną z przyczyn dzisiejszego układu sił w NBA. 


W Minnesocie nie widziano play-offów już 12 lat czyli od czasu kiedy prowadzeni przez Kevina Garnetta Wolves dotarli, aż do Finałów Konferencji Zachodniej, gdzie po sześciu meczach ulegli Los Angeles Lakers. Kto wystąpił podczas tamtej serii? Latrell Sprewell, Shaquille O’Neal, Sam Cassell, Karl Malone czy Gary Payton. Od tego czasu Minnesota ani razu nie awansowała do rozgrywek postseason. Ani razu!

Aby odbudować dawną markę zespołu władze klubu próbowały szczęścia w różnego rodzaju wymianach, rynkach wolnych agentów oraz loteriach draftu. Niestety dosłownie na każdym polu efekt był ten sam: porażka. Wystarczy przyjrzeć się chociażby wyborom pierwszorundowym Leśnych Wilków podczas loterii draftu od 2005 roku takim jak Rashad McCants ( po nim wybrano np. Davida Lee czy Lou Williamsa) czy Johnny Flynn ( przy jego wyborze pominięto m.in. DeMara DeRozana oraz Stephena Curry’ego). Zwłaszcza przy tym ostatnim władze klubu mogą pluć sobie w brodę, jednak niedawno do mediów wypłynęła ciekawa historia tłumacząca tamten, z perspektywy czasu, kardynalny błąd.

Narratorem całej opowieści jest David Kahn– były generalny menadżer Minnesoty Timberwolves, który pracował w zespole podczas Wilków w czasie ich największych porażek. Za jego kadencji Wolves zanotowali ligowy bilans wygranych do przegranych 89-223 (.285), przez co uznawany jest za jednego z najgorszych GM-ów w historii. Swoją “sławę” zawdzięcza także wcześniej wspomnianemu pominięciu Stephena Curry’ego podczas ceremonii draftu 2009.

Kahn wyznał niedawno, że za tamtą decyzją stoi nie on, a ojciec Stephena Dell Curry, który od początku nie chciał, aby jego syn grał dla Leśnych Wilków.

– W 2009 roku, dopiero kilka dni po 22 maja kiedy zatrudniono mnie jako Prezydenta do spraw operacji koszykarskich w Minnesocie Timberwolves, agent Stephena Currego powiedział mi, że jego ojciec Dell nie chciał, aby jego syn został wybrany w drafcie przez Minnesotę. ,,Bez obrazy”- powiedział – wspomina David Kahn.

– Jeff Austin… powiedział mi, że takie było życzenie rodziny- ,,Naprawdę potrzebuję przy tym Twojej pomocy”- powiedział Jeff, wyjaśniając dlaczego może to być nie tyle zwykła rozmowa, co być może nawet kłótnia.

Ostatecznie Leśne Wilki postawiły na Ricky’ego Rubio (5.pick) oraz Johnny’ego Flynna (6.pick). Stephen Curry został wybrany zaraz za nimi przez Golden State Warriors. Wśród pominiętych przez Kahna graczy “wielkiego formatu” byli oprócz wspomnianego lidera Wojowników DeMar DeRozan, Jeff Teague czy chociażby Jrue Holiday.

Legenda  Kahna została niedawno potwierdzona przez Della Curry’ego. Po raz pierwszy były menadżer Wolves opowiedział swoją historię wskazując, że ostrzeżenie faktycznie wpłynęło na jego wybór. Tym samym całą tą sytuację można porównać do tegorocznego melodramatu z LaVarem Ballem, który nie chce, aby jego syn został wybrany przez inny klub niż Los Angeles Lakers. Oczywiście interwencja Della Curry’ego nie wybacza w stu procentach błędu popełnionego przez Kahna. Generalny menadżer niepewny gry Rubio na parkietach najlepszej ligi świata chciał wybrać drugiego rozgrwającego, który miałby być pewną alternatywą dla Wolves. Gdyby jednak Hiszpan zgodził się zadebiutować w NBA, Kahn nie chciał, aby drugi playmaker  kolidował z nim swoim stylem gry. I tak Wolves postawili swoje wybory na parę RubioFlynn, która jak przyznaje Kahn przypomniała mu dawny duet New York Knicks, Walta Fraziera i Earla Monroe.

Po 8 latach Minnesota wciąż stoi w jednym miejscu. Eksperyment z wybuchową mieszanką rozgrywających nie wypalił. Sprawdził się jednak wybór Stephena Curry’ego, który mimo początkowych problemów ze zdrowiem dołączył do koszykarskiej elity NBA.

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
jestem przed swoim primeronson33Michaljestem przed swoim prime Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jestem przed swoim prime
Gość
jestem przed swoim prime

Heh…przypomniała mi się historia, gdy wybieraliśmy składy na WF-ie w zeszłym miesiącu. Legoat wiedział, że w moim zespole będzie 9 opcją w ataku, więc przez kolegę podal mi karteczkę z prośbą abym go nie wybierał do składu. Nie wybrałem go. W przeciwnej druzynei był…11 opcją w ataku. Curry trafił o wiele lepiej 🙂

Michal
Gość
Michal

I co z tego ze nie chcial tam isc? W koncu to nba wybiera sie i ma chlopak grac…

ronson33
Gość
ronson33

Chcialbym zapytac wszystkich legoatow prajmow i tym podobnych. Ile macie lat? Wyszliscie juz z piaskownicy? Dzieki takim jak przestalem czytac komentarze, akiedys byly naprawde ciekawe. Dziwie sie ze nikt nie kasuje takich postow

jestem przed swoim prime
Gość
jestem przed swoim prime

Ja i legoat jesteśmy gimnazjalistami – za rok kończymy szkołę – sam więc policz sobie ile mamy lat 🙂
Pozdrówka