8 marca 2018 r., gdy podczas rozgrywanego meczu między San Antonio i Golden State Stephen Curry skręcił kostkę już w drugiej minucie meczu, przed telewizorami rozniósł się okrzyk: „Znowu?!” To było już czwarte skręcenie kostki Currego w tym sezonie. Poza tym fani dobrze wiedzą, że w jego karierze to już kolejny uraz wyłączający go z rozrywek. Wprawne oko na pewno dostrzegło, że Curry zawsze gra w butach wysokich, zazwyczaj też ma na nodze ortezę. A przecież większość ekspertów zachęca do grania w wysokich butach do koszykówki w celu poprawienia stabilizacji stopy. Curry’emu, jak i wielu innym zawodnikom, wysoka cholewka jednak nie pomaga.


Autorem tekstu jest: Sandra Osipiuk – fizjoterapeutka, trener oddechu i specjalista odbudowy posturalnej. Mówca na TEDxWarsaw 2018. Redaktor merytoryczny „Fizjoterapii Funkcjonalnej”. Autorka wielu prac naukowych z zakresu fizjoterapii. Publikowała artykuły m.in. w „Medycynie Sportowej”, „Terapii” i „Alergologii Polskiej”. Szkoleniowiec Blackroll® Therapy.

Sprawdź: http://sofizjo.pl/tag/koszykowka/ oraz Instagram

Jakie buty więc powinno się zakładać do grania w koszykówkę?

Sprawa nie jest prosta, ale przeanalizujemy parę związanych z tym kwestii.

72. sezon NBA jest już za nami. W dodatku Warriors z Currym (w ortezach) na czele zdobyli po raz kolejny mistrzostwo. Jak każdy poprzedni sezon i ten dostarczył wielu emocji, a zawodnikom, oprócz sportowych rozgrywek, mnóstwo kontuzji. Jeżeli mówimy o kontuzjach zawodników NBA, to ja chętnie się wypowiem. Jak pisałam w poprzednich postach, kontuzjom lepiej zapobiegać, niż je leczyć. Tym razem jednak nie będzie o ćwiczeniach i fizjoterapii, a o butach do koszykówki i o ich wpływie na występowanie kontuzji i urazów.

Dlaczego postanowiłam zająć się tym tematem?

Po pierwsze, typ butów do koszykówki od wielu lat jest przedmiotem dyskusji i badań, a po drugie, podczas oglądania jednego meczu NBA znajomy zapytał czy to, czy zawodnik gra w butach niskich czy wysokich, wpływa na tendencję do skręcania kostek. Odpowiedziałam zgodnie z wiedzą jaką posiadam jako fizjoterapeuta, ale zastanowiłam się czy aby na pewno jest to takie oczywiste.

Gdyby odpowiedź była jednoznaczna, wszyscy zawodnicy graliby w takich samych modelach, a wiadomo, że tak nie jest. Modeli sneakersów są setki, ale najważniejszym kryterium podziału butów do koszykówki jest wysokość cholewki – niska (Low) i klasyczna (czyli wysoka – Classic). Zawodnicy NBA grają zarówno w butach typu Low, jak i Classic. Kontuzji też doznają w jednych i drugich butach.

Tak więc postawiłam sobie pytanie:

Czy wysokość cholewki ma znaczenie w powstawaniu kontuzji u zawodników grających  w koszykówkę?

Postanowiłam odpowiedzieć na to pytanie w oparciu o dowody naukowe, dotychczas przeprowadzone badania, jak również poprzez skrupulatną i długotrwałą samodzielną analizę danych dotyczących zawodników NBA.

Na stronach ballershoesdb.com, nbashoesdb.com, cbssports.com, foxsports.comznalazłam wszystkie potrzebne mi do tego informacje:
– Spis wszystkich kontuzji, do których doszło w sezonie zasadniczym NBA 2017/18
– Bazę danych butów, w których obecnie grają zawodnicy.

W miarę możliwości sprawdzałam w jakich konkretnie butach grał dany zawodnik podczas meczu, w którym doszło do kontuzji. Brzmi to jak żmudna praca i tak właśnie było. Jednak ciekawość fizjoterapeuty chcącego odpowiedzieć na nurtujące go pytanie jest silnym motywatorem.

Chcesz grać w kosza? Trenuj nogi.

Urazy w obrębie nóg stanowią zdecydowaną większość kontuzji u zawodników NBA. W sezonie zasadniczym 215 zawodników zgłosiło 399 kontuzji w obrębie kończyn dolnych. Wszystkich zawodników grających w NBA jest ok 450. Czyli opierając się na prostym wyliczeniu możemy zauważyć, że praktycznie połowa zawodników doznała urazów nóg (pamiętajmy jednak, że nie wszyscy zawodnicy w drużynach grają taką samą liczbę meczów).

Udało mi się zebrać informacje o butach 349 zawodników aktywnie grających w minionym sezonie. I to będzie dla nas wyjściowa liczba do analizy statystycznej. Może jest to pewne uproszczenie danych, ale umówmy się, jeżeli o jakimś zawodniku nie mamy informacji co do tego czy miał kontuzję, czy w jakich gra butach, to znaczy, że najprawdopodobniej w ogóle nie grał lub grał tylko w kilku meczach.  I tak zostałby odrzucony ze statystki.

Dlatego pozwolę sobie wysnuć wniosek: 61,6 % zawodników NBA doznało kontuzji w obrębie nóg w sezonie 2017/18.

Moje dane jasno pokazują, że urazami najczęściej dotknięte są kostki i kolana. Według dotychczas przeprowadzonych badań skręcenia kostek są najczęstszym typem urazów dotykającym sportowców w dyscyplinach wymagających biegania, nagłych zwrotów i skoków. Gra w NBA jest na to doskonałym przykładem. W tym sezonie 27% wszystkich zawodników doznało urazu kostki.

Jak można zobaczyć na wykresie, zawodnicy najczęściej zgłaszali bóle kolan (32,33% kontuzji nóg) i kostek (23,31% kontuzji nóg), przy czym już urazów kolan jest zdecydowanie mniej, niż urazów w obrębie kostek. Do urazów kolan doszło tylko u 12,53% zawodników , a kostki skręciło aż 27%.

Tutaj należy nadmienić, że liczba urazów w obrębie stóp wzrasta z sezonu na sezon. Znawcy koszykówki uważają, że jest to wina zmiany sposobu gry na dużo szybszy oraz… fakt, że zawodnicy są coraz więksi. Poza tym od zawodników wymaga się obecnie, by spełniali wiele warunków sprawnościowych i odnajdowali się na różnych pozycjach.

Zagranie ponad 80 meczów (dla „szczęśliwców” jeszcze playoffy), na pełnych możliwościach bardzo obciąża stopy, które stanowią pierwszy kontakt z podłożem i amortyzację. To stopy są początkowym ogniwem w łańcuchach biomechanicznych wykorzystywanych na boisku do koszykówki. Dlatego wielu ekspertów sugeruje, że to niskie buty mogą być odpowiedzialne za zwiększenie liczby urazów nóg w NBA. Jak na zwykłą część ubioru to poważne oskarżenie.

Na boisku do urazów kostek najczęściej dochodzi podczas lądowania z wyskoku oraz podczas kontaktu z innym zawodnikiem. Na ten temat może coś powiedzieć sam Steph Curry, który wpadł na stopę Dejounta Murraya (we wspomnianym we wstępie meczu), a parę lat wcześniej na nogę Blake’a Griffina. Czy buty więc mogą chronić cię przed innymi zawodnikami? Nad tym zastanowimy się później.

Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na powstawanie urazów kostek są ich wcześniejsze urazy. Krótko mówiąc: jeżeli raz skręciłeś kostkę i doszło do rozluźnienia aparatu więzadłowego, już zawsze będziesz mieć tendencję do urazów. Dlatego tak często dochodzi do powtórnych skręceń kostek. Ważne jest więc szybkie reagowanie. Wdrożenie ćwiczeń wzmacniających i stabilizujących. Dodatkowo po licznych urazach i pojawieniu się uczucia niestabilności, na czas treningów i gry zalecam tape’y, ortezy i właśnie wysokie sneakersy.

Pewne jest więc jedno – najlepiej nie dopuścić do skręcenia. Jeżeli chcesz się cieszyć wieloletnią grą w koszykówkę zadbaj o swoje nogi poprzez odpowiednie przygotowanie i trening. Jak powinno wyglądać przygotowanie zawodnika grającego w kosza, opisałam w tym poście.

Niskie czy wysokie buty?

To pytanie wcale nie jest proste. Analizując dotychczas przeprowadzone badania nie jest łatwo udzielić odpowiedzi. Badania nie są jednoznaczne. Zarówno niskie buty, jak i wysokie mają swoje plusy i minusy. Jednak o badaniach za chwilę. Teraz skupmy się na mojej analizie danych.

Zdecydowana większość zawodników, bo aż 63%, gra w butach wysokich. Mimo, iż w 2008 roku Kobe Bryant wprowadził do świata koszykówki niskie sneakersy, wciąż większość zawodników wybiera buty wysokie. Nie oznacza to, że wysokie buty są lepsze – zauważ, że wciąż pozostaje prawie 37% zawodników, którzy wybierają buty niskie. Zresztą, jak zaraz zobaczysz, niskie i wysokie buty mogą powodować charakterystyczne dla danego typu butów kontuzje.

Czyli teraz czas na najbardziej interesującą statystykę: w których butach doszło do większej liczby urazów?

Liczby

122 zawodników grających w butach wysokich doznało urazu w obrębie kończyn dolnych, co stanowi 55,9% zawodników grających w tym typie butów. Niezbyt korzystna statystyka, prawda?

Ale teraz przyjrzyjmy się butom z niską cholewką – 93 zawodników noszących buty niskie doznało kontuzji w obrębie nóg co stanowi… uwaga… 70,54% zawodników grających w tych butach.

Czyli grając w butach niskich masz o około 25% więcej szans na kontuzję w obrębie kończyn dolnych, niż w butach wysokich (70,54% / 55,9% = 1,262).

Jednak zatrzymaj się chwilę i nie wyrzucaj jeszcze swoich niskich sneakersów. Gdy przyjrzymy się analizie cząstkowej urazów, buty te nie wyglądają już tak kiepsko w porównaniu do butów wysokich.

Spójrz na poniższe wykresy: w butach niskich zdecydowanie częściej dochodzi do urazów kostek (skręcenia/zwichnięcia/złamania). I z tego wyniku pochodzi głównie te 25% różnicy. Pozostałe typy kontuzji są na podobnym poziomie w obydwu grupach.

Ciekawym wynikiem jest również częstsze zgłaszanie bólów kolan u zawodników grających w butach wysokich. Może mieć to uzasadnienie w zmianie biomechanicznej pracy stawów nóg wynikłej z ograniczenia ruchomości kostki.

W tym miejscu na myśl może przychodzić sprawa urazu kolana Derricka Rose’a, który doznał kontuzji w butach wysokich, co rozpoczęło debatę na temat wpływu butów z klasyczną/wysoką cholewką na mechanikę pracy kolana.

Jednak gdy przeanalizuje się te wyniki, widać przede wszystkim, że kontuzje zdarzają się w obu grupach – i u tych grających w butach niskich, i u tych w butach wysokich. Czyli kontuzjogenności powinniśmy doszukiwać się w innych aspektach biomechanicznych, niż tylko w samych butach.

Metodologia

Wysnucie konkretnych i statystycznie istotnych wniosków musiałoby być oparte na wieloletnich badaniach tej samej grupy zawodników, z pełną informacją o tym, w jakich butach trenują, w jakich grają, jaką mają historię urazów itd. Czynników wpływających na takie badania jest wiele.

Jako że nie mam dostępu do takiego typu danych (drużyny NBA jeszcze nie dają mi pełnego dostępu do swoich graczy), przeprowadziłam badania na publicznie dostępnych danych.

W jednej bazie miałam wszystkich graczy NBA, w innej wszystkie kontuzje w minionym sezonie zasadniczym, w kilku kolejnych informacje o tym, kto gra w jakich butach.

Po zebraniu wszystkich danych przyszedł czas na dopasowywanie tych wszystkich danych: Gracz – Kontuzja – Typ butów. Większość informacji była w tych bazach, ale bardzo wielu przypadkach, szczególnie w przypadku typu butów, musiałam sprawdzać nie tylko w jakich butach zawodnik gra na co dzień, ale też w miarę możliwości, w jakich butach grał w konkretnym meczu, kiedy doznał kontuzji.

Bycie Human Excel zajęło mi około dwóch miesięcy. I śmiało mogę powiedzieć, że chyba nie ma nikogo w Polsce, kto wiedziałby więcej o butach, kontuzjach i zawodnikach, niż ja obecnie. A i na świecie pewnie niewielu 😉

Próbka co prawda nie jest na tyle duża, żeby się nadawała na nawet zbliżenie się do rygorystycznych wymagań badań naukowych czy medycznych, ale tak się składa, że akurat tylko tylu zawodników gra na najwyższym poziomie na świecie, a na takich właśnie chciałam się skupić.

Przeanalizowałam jeden pełny rok, cały sezon zasadniczy. Pominęłam playoffy, bo w nich występuje tylko część drużyn. Żeby przeprowadzić badania z prawdziwego zdarzenia, któraś z drużyn NBA powinna się do mnie zgłosić i wtedy możemy razem zrobić taki projekt, obejmujący nawet i 10-20 lat. Mam jeszcze pracę i życie prywatne, więc te 2 miesiące poświęcone na analizę na razie powinny wystarczyć.

Teoria i wnioski z analizy

Po przenalizowaniu wszystkich danych, składają się one w spójną całość. Co więcej, wyniki te mnie zupełnie nie zaskoczyły, bo dotychczasowe badania i wiedza na temat biomechaniki przewidują właśnie taki scenariusz dla butów do kosza.

Według teorii wysokie cholewki mają chronić kostkę poprzez stabilizację i ograniczenie ruchomości w stawie skokowym. Jednak szereg badań testujących buty oraz analizujących dane o kontuzjach w koszykówce daje sprzeczne wyniki.

Część badań potwierdza skuteczność klasycznych sneakersów, a część mówi, że mogą wręcz powodować kontuzje! Mianowicie, wysoka cholewka ogranicza zgięcie podeszwowe stopy, które jest istotne w mechanizmie amortyzacyjnym stopy. Z tego powodu na całą kończynę dolną działają dużo większe siły podczas lądowania z wyskoku oraz zmienia się mechanika całej kończyny dolnej. I podczas gdy wysoka cholewka chroni przez skręceniem kostki, to w tym samym momencie przeciąża kolana i nawet kręgosłup.

Są to najczęstsze zarzuty dotyczące wysokich sneakersów. Ograniczenie ruchomości kostki przerzuca część sił i mobilność na staw kolanowy, którego główną funkcja jest stabilizacja. Z tego powodu przypuszcza się, że wysokie buty mogą powodować kontuzje w obrębie stawów kolanowych.  Co poniekąd potwierdza moja analiza dotycząca bólów kolan (poniższe wykresy). Dlatego również butów klasycznych nie powinno się zalecać dla zawodników z bólami kręgosłupa. Podobno wysokie sneakersy mogą również uciskać ścięgno Achillesa i prowadzić do tendinopatii.

Jednak kontuzje kolan czy achillesów najczęściej pojawiają się w wyniku długofalowego działania niekorzystnych sił. Do skręcenia kostki wyłączającego z gry na długi czas może dojść już podczas kilku minut meczu. Tutaj w obronie stają inne badania, które potwierdzają, że wysokie buty ograniczają inwersję stopy – czyli ruch w stawie skokowym, który najczęściej, prowadzi do uszkodzenia więzadeł kostki.

Wysoka cholewka ogranicza zakres tego ruchu oraz spowalnia go. Pomyśl o tym, gdy chodzisz po nierównym podłożu: gdy idziesz wolno i ostrożnie, nie skręcisz nogi nawet z zamkniętymi oczami na kocich łbach. Gdy jednak będziesz iść szybko, do urazu może dojść nawet na lekko nierównym chodniku.

Chodzi tutaj głównie o propriocepcję. Gdy do ruchu dochodzi wolno, układ nerwowy ma czas na reakcję i przygotowanie napięcia mięśni na daną sytuację. To jedna z podstawowych zalet wysokich cholewek, kinesiotapingu i opasek. Dlatego oklejenie stopy zapobiega kontuzjom. Kontakt stabilizatora ze skórą pokazuje naszemu układowi nerwowo-mięśniowemu, poprzez czucie głębokie, ułożenie stawu, co szybciej przygotowuje mięśnie do odpowiedniej reakcji.

Wysoka cholewka działa również jak ochraniacz, który okala całą stopę. Jest to istotne w momencie, gdy na twoją nogę spada inny zawodnik. Może to niezbyt pancerna ochrona, ale zawsze więcej, niż uderzenie bezpośrednio w kostkę.

Buty typu low to przede wszystkim buty lekkie, dzięki czemu zawodnicy mogą biegać w nich szybciej. Pozwalają na większą ilość manewrów, lepsze zwroty na boisku i nie zaburzają mechaniki pracy kończyny dolnej. Brzmi zachęcająco, ale jak pokazują badania, w nich dochodzi do kontuzji równie często, jak w wysokich butach. Moja analiza wykazała jednak, że znacznie częściej dochodzi w nich do urazów kostek.

Z powyższego można wysnuć wniosek, że idealny but powinien  być lekki, powinien ograniczać inwersję i ewersję stopy, ale pozwalać na ruchy zgięcia i wyprostu stawu skokowego oraz powinien dawać dobrą amortyzację wstrząsów.

Ponadto, idealny but to indywidualnie dobrany but. Każda pozycja na boisku charakteryzuje się innymi cechami sprawności i umiejętności zawodnika.

Dlatego słusznym wydaje się, by zawodnicy, którzy oddają dużo skoków, mają dużą masę, wykonują dużo zbiórek oraz mają długą historię urazów kostek, powinni grać w butach wysokich.

Z kolei zawodnicy dużo biegający, a mało skaczący, o mniejszej masie, rzadziej bywający pod koszem, mogą sobie pozwolić na buty typu low. Ale tylko pod warunkiem, że nie mają tendencji do skręceń i są wszechstronnie do sportu przygotowani.

I to jest bardzo ważny aspekt. Pamiętaj, że zawodnicy NBA grą w koszykówkę zarabiają na życie. Nad ich sprawnością fizyczną czuwa sztab specjalistów. Po kontuzjach dochodzą do siebie pod okiem trenera i fizjoterapeuty. Każdy zawodnik jest wszechstronnie motorycznie przygotowywany do gry. Więc nie licz też na to, że buty magicznie podniosą Twoje umiejętności jak te znalezione w filmie „Like Mike” z 2002 roku.

Czy ty też masz pewność, że właściwie przygotowujesz się do grania? Czy robisz dobrą rozgrzewkę? Czy uzupełniasz trening o ćwiczenia różnych sprawności motorycznych? Tylko taki trening minimalizuje ryzyko powstawania kontuzji.

Więc jeżeli grasz rekreacyjnie – lepszym wyborem będą wysokie sneakersy, bo zwyczajnie są bezpieczniejsze.

Pamiętaj też, że za wieloma zawodnikami stoją kontrakty reklamowe i fakt, że wybierają konkretny model butów wcale nie musi oznaczać ich świadomego wyboru.

Zresztą liczba kontuzji w NBA ewidentnie świadczy nie o butach w jakich grają zawodnicy, a o tym, że koszykówka jest dla Avengersów, a nie zwykłych śmiertelników.

Źródła:

  1. Yang Y, Fang Y.  Shoe Collar Height Influence Ankle Joint Kinematics and Kinetics in Sagittal Plane Maneuvers?Journal of Sports Science and Medicine (2017) 16, 543-550
  2. Fu W, Fang Y. The effect of high-top and low-top shoes on ankle inversion kinematics and muscle activation in landing on a tilted surface.Journal of Foot and Ankle Research 2014, 7:14
  3. Ricard MD. Effects of High-Top and Low-Top Shoes on Ankle Inversion. Journal of Athletic Training 2000;35*1(;38-43
  4. Brizuela G. The influence of basketball shoes with increased ankle support on shock attenution and performance in running and jumping. Journal of Sports Sciences 1997;15, 505-515

 

Autorem tekstu jest: Sandra Osipiuk – fizjoterapeutka, trener oddechu i specjalista odbudowy posturalnej. Mówca na TEDxWarsaw 2018. Redaktor merytoryczny „Fizjoterapii Funkcjonalnej”. Autorka wielu prac naukowych z zakresu fizjoterapii. Publikowała artykuły m.in. w „Medycynie Sportowej”, „Terapii” i „Alergologii Polskiej”. Szkoleniowiec Blackroll® Therapy.

Sprawdź: http://sofizjo.pl/tag/koszykowka/ oraz Instagram

15
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
OpojjumpmanAndre3000MaćkuAdrian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lalka
Gość
Lalka

Buty butami… ja osobiście uważam że duży wpływ na kontuzje ma masa zawodników… wystarczy porównać foty z lat 90 i 2018… Takie same ścięgna i stawy są obarczo ę dużo większą masą… Ale to tylko takie moje spostrzeżenia… pozdrawiam.

jumpman
Gość
jumpman

czy możesz sprecyzować?
dla przykładu zawodnicy z podobnych pozycji i wzrostu
isiah thomas (pistons) 185lbs, s.curry 190lbs
m.jordan 98kg, dwane wade 100kg
s.pippen 103kg, l.james 113kg,
oakley 113kg, k.durant 109kg
a jednak durant, james grają bardzo dynamicznie i na wyższym tempie zwłaszcza LBJ mając 110+kg niż gabarytowe ewkiwalenty z lat 90tych a.mason, ch.oakley, ch.barkley

Kowax
Użytkownik
Kowax

Dużo w tym racji, więcej biegania a mniej koksów i powinno być mniej kontuzji… 🙂

Michał
Gość
Michał

Bardzo ambitne podejście do tematu, gratuluje analizy. Dla mnie jednak sprawa jest dość prosta, jeśli właściciele klubów, trenerzy i sztaby dopuszczają granie w niskich butach to oznacza że nie ma dowodów na ich większą “kontuzjogenność”. To są za duże pieniądze aby do tego dopuścili…

jumpman
Gość
jumpman

super artykuł i dyskusja tematu.
z ciekawości kilka pytań pod dyskusję
kwestia tejpowania pod mecz, jak widać większość (wszyscy?) zawodnicy mają bardzo sztywno tejpowane stopy/s.skokowy/do achillesa do meczu…czy rodzaj, technika lub brak tejpu – jaki ma wpływ. niski but + sztywny tape vs wysoki but brak tejpingu itd
marki butów – słynny sezon – gdzie w adidasach poleciało kilku zawodników (wszyscy chyba kolan) na czele z Derickiem Rosem, Baron Davis (li-ning wtedy już czy inne?)
statystyka marki obuwia nike (lider%), adidas, ua, chińskie (margines li-ning, anta)

Kowax
Użytkownik
Kowax

Świetny i ciekawy tekst !!! Super się czytało !!!

Adrian
Gość
Adrian

Moim zdaniem napisane bardzo powierzchownie sporo wprowadzenia bardzo mało konkretów i to ma być specjalistka. Po pierwsze jeżeli ktoś źle stanie np na czyjeś stopie przy lądowaniu to naturalnie wpływają na to siły fizyki, ale co można zrobić by pomimo spadania i lądowania po katem wyjść z tego bez szwanku ? Są na to specjalne ćwiczenia względu, cniajace staw skokowogpleniowy, oraz kolanowe cwiczynia są proste wykonuje się podskoki z obciążeniem na równi pochylej w postaci piramidek oraz łuków. Nie pamiętam tytulu kasiazki gdzieś ją mam. Co do butów, więc tak popierwsze wysoki stan nie powoduje, że noga pod katem się… Czytaj więcej »

Opoj
Gość
Opoj

na razie masz piątkę i tylko do przybicja, bo Twoje spostrzeżenia bazują tylko na Twoim doświadczeniu.
Co do artykułu, ja autorka napisała ciężko zbadać dokładniej, bo drużyny nie udostępniają danych. W takim przypadku tym większy czacun za tekst.
Pokrywa sięz moimi doświadczeniami i przekonaniami a dodatkowo potwierdzony badaniami. Pozytywnie zaskoczony jestem rzetelnością badań, opisem oraz wnioskami. I wlaśnie wnioski są jak najbardziej użyteczne.
Dziękuję za artykuł.

Adrian
Gość
Adrian

Dodam jeszcze, że sam wybieram grę w Lowach, ale trzeba pamiętać, że buty do koszykówki, a tzw buty w stylu halowek to dwie zupełnie inne rzeczy. Niskie buty przez to buty mniej zabudowane dają większą swobodę stawom co pozwala robić szybsze ruchy stopami niska wysokość gumy też powoduje, że jesteśmy bliżej podłoża przez co możemy szybciej reagować. Moim zdaniem świadomość, że wysoki but za kostki chroni przez urazem skrecenia stawu skokowogoleniowego to bujda, która kiedyś została stworzona z powodu braku świadomości, lub poprzez przesyt świadomości, a ukierunkowaniu się na biznesie butów do koszykowki, która cechą charakterystyczną jest wysoki stan. Śmiać… Czytaj więcej »

Tomek
Gość
Tomek

W przypadku NBA nie ma znaczenia w jakich butach grają zawodnicy z tego powodu, że wszyscy bez wyjątku mają tejpowane kostki przed meczami i treningami stąd o ile badania ambitne praktycznie nie wnoszą niczego ciekawego. Koszykarze wybierają buty raczej ze względu na wygląd, bądź umowy sponsorskie, jeżeli chodzi o techniczne aspekty butów to raczej doszukiwałbym się, że bardziej interesuje ich podeszwa (trakcja) i systemy (poduszki powietrzne/boost).

Adrian
Gość
Adrian

Owszem, zdecydowanie lepiej gra się w kosza w butach za które rocznie mogę sobie kupić 20 lambo, albo Ferrari, albo kilka posiadlości na całym świecie. Rzeczywiście to w tedy nie ma znaczenia, czy są wysokie czy niskie, ale dla zwykłego Kowala wygodniej jest grać w niskich, albo inaczej w tych co się gra wygodniej

Andre3000
Gość
Andre3000

No świetnie to ująłeś – jak masz tejpowane (przez specjalistę) kostki, to sam but ma znaczenie marginalne. Szkoda, że robiąc te “badania” nie wzięto tego pod uwagę. Do tego but butowi nie równy.
Miałem sporo butów do grania i fitness i ostatnie Nike zaskoczyły mnie swoją stabilnością. Wystarczy zaprojektować podeszwę w kształcie trapezu, gdzie krótszy bok jest u góry i nagle kostka naturalnie wpada zawsze do środka.
Tak są projektowane m.in. ostatnie modele Hardena. Niby niskie, ale są bardzo stabilne.

ja24
Gość
ja24

problemy mam z kolanami i plecami więc wg artykułu powinienem wybrać lowy, ale mam dużą masę, całkiem sporą historię skręceń kostek, głownie skaczę pod koszem więc trafniejsze wydają się highe. co polecicie w takim wypadku?

Maćku
Gość
Maćku

Wysokość cholewki nie ma znaczenia, kiedy zawodnik ma założoną ortezę. Im bardziej ściśniemy/usztywnimy kostkę, tym bardziej narazimy kolana na uraz.

jumpman
Gość
jumpman

ciekawa analiza techniki biegu, dynamiki i rodzaju kontuzji (np. porównanie techniki biegu, wyskoku i opadania przez Rosea i Westbrooka i ich kontuzji) youtube.com/watch?v=qSuu_QYm-nY