25 lat temu Dream Team zdobył złoto w Barcelonie!

25 lat temu Dream Team zdobył złoto w Barcelonie!
Sierpień 08 12:22 2017 Print This Article

Trudno uwierzyć, ale dziś mija 25 lat odkąd Dream Team, jedyna taka drużyna w historii koszykówki, zdobyła złoto olimpijskie podczas igrzysk w Barcelonie. Wygrali wszystkie osiem meczów różnicą średnio 43,8 punktu. Jeśli nie czytaliście jeszcze książki o legendarnym Dream Teamie, to znajdziecie ją w wyjątkowej cenie 13,97zł!

Dream Teamie grał w składzie:

14# Charles Barkley – Phoenix Suns
7# Larry Bird – Boston Celtics
10# Clyde Drexler – Portland Trail Blazers
6# Patrick Ewing – New York Knicks
15# Magic Johnson – Los Angeles Lakers
9# Michael Jordan – Chicago Bulls
4# Christian Laettner – Duke University
11# Karl Malone – Utah Jazz
13# Chris Mullin – Golden State Warriors
8# Scottie Pippen – Chicago Bulls
5# David Robinson – San Antonio Spurs
12# John Stockton – Utah Jazz

Selekcjoner: Chuck Daly
Asystent: Lenny Wilkens

Wyniki Dream Teamu na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie (1992)
USA 116 – 48  Angola
USA 103 – 70  Chorwacja
USA 111 – 68  Niemcy
USA 127 – 83  Brazylia
USA 122 – 81  Hiszpania
USA 115 – 77  Portoryko
USA 127 – 76  Litwa
USA 117 – 85  Chorwacja
Stany Zjednoczone zakończyły Igrzyska z bilansem (8-0). W finale pokonali Chorwacię 117 – 85.

Statystyki

Na oficjalnym profilu Igrzysk Olimpijskich znaleźć można fajny filmik z najlepszymi akcjami Dream Teamu.

W 2013 roku Wydawnictwo SQN wydało książkę Jacka McCalluma “Dream Team”. Obecnie w supercenie! 13,97zł !!!

Sprawdź ofertę sklepu Labotiga.

Odkąd DREAM TEAM zawładnął światową opinią publiczną, otacza­jąca go aura tajemniczości tylko się spotęgowała, podobnie jak wpływ, jaki wywarł on na koszykówkę. Książka doskonale odtwarza tamte chwile – kiedy dwunastu wybitnych zawod­ników połączyło siły, osiągnęło sukces, który przerósł wszelkie oczekiwania, i jednym błyskawicznym kontrata­kiem ukształtowało całą przyszłość sportu.

Prowadzeni przez autora zasiadamy z koszykarzami do nocnych partyjek pokera, a także przysłuchujemy się ich roz­mowom na temat ukochanej dyscypliny, sławy i wzajemnych relacji. Wisienką na torcie jest szczegółowe sprawozdanie z legendarnego sparingu rozegranego w lipcu 1992 roku, w którym przeciwko sobie stanęli najlepsi zawodnicy DREAM TEAMU – być może był to najlepszy mecz i najwspanialszy pokaz trashtalkingu w historii.

W Dream Team opowiada nieznaną dotąd historię najlepszej drużyny wszech czasów: koszykarskiej reprezentacji olimpijskiej Stanów Zjednoczonych z 1992 roku, która urzekła świat, rozbudziła sportowe marzenia dzieciaków i sprawiła, że NBA stała się międzynarodową sensacją.

McCallum przez całe igrzyska spędzał czas, grał w golfa, a także pił drinki z najlepszymi koszykarzami: Magikiem Johnsonem, który mimo niedawnej diagnozy o zarażeniu HIV stał się niekwestionowanym liderem drużyny; Michaelem Jorda­nem znajdującym się wówczas u szczytu sporto­wych i marketingowych możliwości; Charlesem Barkleyem, którego wypowiedzi mogły doprowadzić do konfliktu międzynarodo­wego… Na czele najsłynniejszej drużyny świata stał Chuck Daly, którego podejście pozwoliło wykorzystać potencjał takich gwiazd jak Larry Bird, Patrick Ewing czy Scottie Pippen.

W ciągu dwudziestu dwóch lat, od kiedy Dream Team po raz pierwszy zawładnął światową opinią publiczną, otaczająca go aura tajemniczości tylko się spotęgowała, podobnie jak wpływ, jaki wywarł on na koszykówkę. W NBA występuje dziś mnóstwo międzynarodowych gwiazd, a wiele z nich zainspirowała właśnie atmosfera towarzysząca występom najwspanialszej drużyny na ziemi. Dream Team doskonale odtwarza tamte chwile – kiedy dwunastu wybitnych zawodników połączyło swe siły, osiągnęło sukces, który przerósł pokładane w nich oczekiwania, i jednym błyskawicznym kontratakiem ukształtowało całą przyszłość sportu Dream Team był jedyny w swoim rodza­ju i taka też jest niniejsza fascynująca opowieść o najlepszej drużynie w histo­rii koszykówki. Jack McCallum, wielki znawca basketu, wprowadza nas tylnym wejściem do szatni wesołej ekipy super­gwiazd. Przytacza mnóstwo barwnych anegdot, które wywołują w nas uczucie radości, śmiech i tęskne westchnienia. Fantastyczna lektura.

Jackie MacMullan, dziennikarka „New York Timesa”, współautorka bestsellerowej książki Shaq. Bez cenzury

JACK MCCALLUM jest autorem dwóch doskonale ocenianych książek o koszykówce – Unfinished Business i Seven Seconds or Less. Każda z nich stanowi zapis pojedynczego sezonu danej drużyny NBA – w pierwszym przypadku jest to sezon 1990/91 Boston Celtics, a w drugim 2005/06 Phoenix Suns. W 2005 McCallum roku zdobył nagrodę przyznawaną przez Koszykarską Galerię Sławy. Przez 30 lat związany był ze „Sports Illustrated”. Wraz z żoną mieszka w Pensylwanii, ma dwoje dzieci i dwoje wnucząt.

Idealna książka, idealny temat, idealny pisarz. Dream Team to jedna z najlep­szych książek sportowych, jakie czytałem – porywające spojrzenie od wewnątrz na wyjątkową drużynę działającą w wyjąt­kowych czasach. Jack McCallum napisał arcydzieło. – Jeff Pearlman, dziennikarz „New York Timesa”, autor bestsellerów sportowych
Jack McCallum to jeden z moich ulubio­nych autorów piszących o NBA. Nawet jeśli znam jakąś historię, to kiedy opisuje ją Jack, aż chce się posłuchać raz jeszcze. Reprezentuje najlepsze tradycje dzien­nikarskie „Sports Illustrated”. Dream Team to wnikliwe spojrzenie na zjawisko, które zapamiętamy nie tylko jako najlepsze lata NBA, ale również podsumowanie złotej ery. Jack fantastycznie łączy historię tamtych czasów z anegdotami, zabiera nas do szatni na spotkania z najlepszymi zawodnikami tamtych lat. Jego książkę czyta się fantastycz­nie, a uśmiech nie schodzi z twarzy Czytelnika. – Sam Smith, dziennikarz „New York Timesa”, autor bestsellera The Jordan Rules.
Tu podaj tekst alternatywny

  Tagi:
Redakcja
Redakcja

Redakcja PROBASKET - oficjalne konto.

Zobacz więcej tekstów

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "25 lat temu Dream Team zdobył złoto w Barcelonie!"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rad33
Gość

Miałem wtedy 14lat. Pamiętam to jakby było to wczoraj. Po każdym meczu bądź relacji z drugiej połowy wybiegaliśmy na boisko ,gdzie mieliśmy zrobiony prowizoryczny kosz próbowaliśmy tych zagrań jakie w meczu stosował Jordan bądź Magic. Wspaniałe gówniarskie czasy. Pierwszą obręczą na naszym “koszu” była stara felga od Wigry 3 a tablicą płyta pilśniowa… Pozdrawiam moje pokolenie.

Cikos
Gość

Najbardziej chcialo mi sie wtedy smiac,jak po pierwszym meczu poprosili Barkleya,zeby nie wsadzal za mocno pilki,zeby nie wieszal sie na obreczach,bo nie maja zapasowych koszy.Pozniej pakowal palcami delikatnie wrzucajac pilke z gory…..hahaha
I pomyslec,ze wtedy taki wyjazd do Aten na dream team byl nie do pomyslenia.Przelot samolotem…….majatek!
Teraz bez mrugniecia okiem czlowiek by tam pojechal i obejzal wszystkie mecze,tylko niestety nie ma juz dream teamu……

Widziałem, czytałem
Gość

W Atenach mógłbyś ich nie zastać, grali w Barcelonie 😉 pozdrawiam!

Cikos
Gość

Fakt….na jedni wychodzi😊

Gregor
Gość

Trochę mi było smutno, że w ekipie nie było miejsca dla I. Thomasa, ale to przez jakiś tam konflikt z Jordanem. Fakt, charakter/charakterek to Thomas miał. Już nawet nie pamiętam czy w tv były wszystkie mecze, ale czekało się na jakiekolwiek transmisje godzinami. Ehhhh, lata lecą. Chociaż nie wiem jak Waszym zdaniem, ale ten drugi DT z Atlanty też był dobry, też wymiatali nad obręczami.

JordanS
Gość

Wspaniali gracze, i można by dołożyć jeszcze z 10 i każdy bylby równie wielką gwiazdą np Dominick Wilkins, Isaiah Thmomas itp., ale mnie najbardziej tu brakowało Shaqullia ONeala, jako przedstawiciela NCAA w zamian za Leattnera ale ok taki byl wybór i trzeba to uszanować 🙂

Forto
Gość

Przecież kolega wyżej napisał że obręcze byly słabe.
Barkley mógł być delikatny, al Shaq by roz….. wszytkie tablice.

Grzegorz Es
Gość

Co do zmiany Clyde Drexlera na Isiah Thomasa można spekulować ale czemu pojechał Laettner zamiast Shaqa to nie wiem.

kmn
Gość

łezka w oku się zakręciła. z kolei ja miałem wtedy 17 blat i pamiętam jak pruliśmy z kumplami maluchem znad morza na finał nożnej no i potem basketu. pozdro dla kibiców po 40-tce.

jestem przed swoim prime
Gość
Polska-Hiszpania 2:3. Ale mieliśmy wtedy pakę ! Wójcik trener, Kowalczyk i Juskowiak w ataku, a my jechaliśmy wszystkich (prócz USA w grupie) aż do wielkiego Finału. Młode, piękne, stracone pokolenie. Koszem to ja się wtedy mało interesowałem, ale oglądałem wtedy na pewno Finał USA z Chorwacją. NBA była lata świetlne przed resztą świata. Prędzej czy później odjeżdżali każdemu, kiedy tylko chcieli. To, co się wtedy rzucało najbardziej w oczy, to dramatyczna różnica w atletyzmie. Może kluczem do rozwiązania jest to, że warunkiem przyjazdu Dream Teamu do Barcelony było to, że zawodnicy USA zostali zwolnieni z testów antydopingowych. Co prawda nie… Czytaj więcej »
Cikos
Gość

Motorycznie,pod kazdym wzgledem kazdy czarny,ktory trenuje cokolwiek,bedzie przewyzszal kazdego bialego.Genetyki nie oszukasz.

Romek
Gość

Średnia Jordana w przechwytach 4,6 przy tak małej ilości minut jakich grał ? Czy nie ma błędu ?

wpDiscuz