Inauguracyjne spotkanie 12 kolejki I ligi pomiędzy Legia Warszawa a GTK Gliwice przyniosło emocje w samej końcówce meczu. Legioniści jednak nie pozwolili wyrwać sobie zwycięstwa i to oni zgarnęli dwa punkty.


Gospodarze od początku dyktowali warunki gry i szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, którą w miarę upływu czasu powiększali. W trzeciej kwarcie wydawało się, że losy meczu są już rozstrzygnięte, Legia prowadziła już różnicą 16 punktów, ale GTK nie składało broni. Dobra dyspozycja strzelecka Damiana Pielocha pozwoliła gościom na nawiązanie walki z Legią i zniwelowanie niemal całej straty. W końcówce gliwiczanom pozostawało faulować rywali, ale Ci nie pomylili się ani razu i wygrali 78:74.

„Mamy wiele do poprawy w obronie. O ile pierwsza połowa była dobra, to czwarta kwarta była straszna. Takie zwycięstwo, osiągnięte w takich okolicznościach ma większą wartość mentalną. Nie jest problemem wygrywać, kiedy wszystko wychodzi, wpadają trójki, zabiera się piłki przeciwnikom. Dzisiaj wybroniliśmy się, zagraliśmy nieźle końcówkę” – mówił po meczu Piotr Bakun, szkoleniowiec Legii Warszawa.

GTK Gliwice aż dziewięciokrotnie trafiło z dystansu, co pozwoliło na szybkie odrobienie strat, po stronie Legii takich trafień było tylko trzy. Przyjezdni długo jednak nie mogli grać tak jak sobie to nakreślili, o czym wspominał trener Paweł Turkiewicz:

„W pierwszej połowie meczu nie zrealizowaliśmy kompletnie swoich założeń, graliśmy bardzo pasywnie. W drugiej połowie za bardzo chcieliśmy i początek też nam nie wyszedł. Dopiero w czwartej kwarcie okazało się, że możemy zagrać dobrze i gdybyśmy zagrali tak cały mecz, to na pewno przebieg spotkania byłby inny” – podsumował szkoleniowiec GTK Gliwice.

Po tym spotkaniu Legia Warszawa zrównała się w ligowej tabeli z gliwiczanami. Obie ekipy maja na swoim koncie osiem zwycięstw i cztery porażki.

 

źródło: własne/legiakosz.com

Zapraszamy na nasz profil zajmujący się tematyką I ligi mężczyzn: PROBASKET1LKosz


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o